fot. Krzysztof Maksimiuk/unsplash

Karol Dudek OMI: młodzi Skandynawowie odkrywają katolicyzm [ROZMOWA]

Od pewnego czasu pojawia się coraz więcej młodych osób chcących konwertować z Kościoła szwedzkiego, protestanckiego, do Kościoła katolickiego – mówi Karol Dudek OMI, pracujący w Delegaturze Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Dystryktu Szwedzko-Norweskiego.

Piotr Ewertowski: Czy misjonarz w Skandynawii czuje się samotny? Mówi się, że Skandynawowie są dość chłodni i niezbyt religijni.

Karol Dudek OMI: – Wydaje mi się, że samotność księdza w Szwecji jest związana z tym, z jaką grupą się spotyka. To może być odczuwalne. Jeśli ma wokół siebie ludzi bardziej otwartych i ciepłych, wtedy czuje się mniej samotny. A gdy przebywa wśród osób zachowujących naturalny dystans, wygląda to inaczej.

fot. arch. Paweł Gomulak OMI

W zależności od regionu Szwecji w Kościele spotykamy różne wspólnoty: polskie, chorwackie, latynoskie, włoskie czy wietnamskie. Kontakt osobisty zależy więc także od pochodzenia ludzi. Latynosi są zwykle bardziej otwarci i serdeczni już przy pierwszym spotkaniu, natomiast Skandynawowie pozostają bardziej zdystansowani.

Czy zatem Kościół w Szwecji jest wciąż bardziej Kościołem migrantów czy przybywa wiernych ze Skandynawii?

– Ostatnio widać coraz większe zainteresowanie katolicyzmem. Pracuję obecnie w Sztokholmie, w parafii św. Eryka – to katedra sztokholmska – i od pewnego czasu pojawia się coraz więcej młodych osób chcących konwertować z Kościoła szwedzkiego, protestanckiego, do Kościoła katolickiego.

Tą grupą zajmuje się diakon, który sam był kiedyś pastorem luterańskim i wraz z rodziną przeszedł na katolicyzm. Obecnie przygotowuje ponad czterdzieści osób do konwersji. Zainteresowanie jest duże – praktycznie co tydzień ktoś zgłasza się z podobnym pytaniem.

Ponieważ jest to parafia w dużym mieście, takich przypadków może być więcej niż w mniejszych miejscowościach Szwecji, ale zjawisko staje się coraz bardziej widoczne.

Czy polska delegatura w dystrykcie szwedzko-norweskim pełni jakieś szczególne funkcje? Czy polscy oblaci mają jakieś konkretne zadania?

– Zadaniem oblatów w Szwecji jest przede wszystkim praca w parafiach diecezji sztokholmskiej – jedynej diecezji w kraju. Biskup zachęca, by każdy ksiądz służył tam, gdzie może, także zgodnie ze znajomością języków.

My, Polacy, mamy naturalny kontakt z Polakami, ale przychodzą też wierni mówiący innymi językami. To środowisko bardzo zróżnicowane. Gdy pracowałem w Malmö, gdzie jest duże skupisko Polaków, funkcjonowało duszpasterstwo polskie: katecheza i msze w języku polskim.

fot. arch. Paweł Gomulak OMI

Sakramenty sprawuje się w języku wiernych. W rodzinach mieszanych, na przykład polsko-szwedzkich, celebracje odbywają się dwujęzycznie. W najbliższym czasie będę przygotowywał chrzest w takiej właśnie formie.

Z tego, co ojciec mówi, Kościół w Skandynawii wydaje się dość żywy. Czego Ojca nauczył pobyt na misjach w Szwecji?

– Zrozumiałem, jak ważne jest mówienie o prawdach wiary w sposób możliwie prosty, przekładanie trudnego języka dokumentów Kościoła na przykłady z życia.

Do Kościoła przychodzą ludzie bardzo różni – także pod względem wykształcenia – dlatego Ewangelię trzeba głosić tak, by każdy mógł ją zrozumieć, nie tracąc jej sensu.

Czy Szwedom trudniej przyjąć jest moralne wymagania Kościoła?

– To pytanie dotyczy raczej współczesnego człowieka w ogóle. Wielu ludzi rozumie wolność jako brak ograniczeń i niechętnie przyjmuje przykazania czy wymagania moralne.

Jednocześnie osoby przygotowujące się do konwersji przechodzą kurs, na którym poznają zasady wiary. Często właśnie świeżo nawróceni bardziej dbają o ich przestrzeganie niż ci, którzy od lat są w Kościele.

Szwecja jest społeczeństwem wielokulturowym. Jak wyglądają relacje ekumeniczne i współpraca z innymi religiami?

– Dzieje się to głównie na poziomie parafii. Organizowane są spotkania ekumeniczne duchownych różnych Kościołów, bywała też współpraca charytatywna. Wszystko zależy od otwartości konkretnych ludzi. Mamy tutaj Szwedzka Rada Chrześcijańska (Sveriges kristna råd – SKR) jest ekumeniczną organizacją zrzeszającą kościoły w Szwecji. Jej struktura zarządzania opiera się na zarządzie (styrelse), prezydium oraz sekretariacie generalnym. Do rady należą frikyrkor, katoliker, lutheraner, ortodoxa czyli Kościoły wolne, Kościół katolicki, luteranie i prawosławni. Działania jednak mają głównie lokalny charakter.

Czy jest coś co charakteryzuje działanie szwedzkiej parafii?

– Parafia jest dość ustrukturyzowana: na jej czele stoi proboszcz, współpracujący z radą parafialną, której zgoda bywa potrzebna przy podejmowaniu decyzji. Relacje między parafiami i księżmi są dobre, zwłaszcza gdy się znają i współpracują. Wiele zależy od konkretnego proboszcza i lokalnej wspólnoty.

fot. arch. Paweł Gomulak OMI

Misjonarze oblaci z Polski pracują w Skandynawii od 1966 r. Przybyli na zaproszenie amerykańskiego oblata Johna Taylora, który osiem lat wcześniej przybył do Danii i na Grenlandię, a w 1962 r. został biskupem Sztokholmu. Wpierw posługiwali w Szwecji, następnie okazjonalnie w Danii, a od 1980 r. także w Norwegii. Dziś oblatów pracujących w Skandynawii jest około 20, reprezentują pięć narodowości. Przełożonym dystryktu szwedzko-norweskiego, należącego do Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, jest o. Piotr Pisarek OMI. Głównym centrum polskich oblatów jest dom w Rosengård w Malmö (Szwecja).  

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze