Komentarz do Ewangelii, 1 maja 2026

Z Ewangelii według św. Mateusza: Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: „Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?”. I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: „Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony”. I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa. 

Wymieniono liczne argumenty przeciw Jezusowi, a jednak w dalszym ciągu nie potrafiono odpowiedzieć na  pytanie,  skąd  On  to  wszystko  miał.  Czasownik „powątpiewali” (eskandalidzonto) trafniej byłoby przetłumaczyć jako „byli zgorszeni”. Jest to więc wręcz skandal. To zgorszenie ma większą wagę niż wątpliwość – ono decyduje o odrzuceniu Jezusa. Gdy człowiek zamyka się na działanie Boga, Jezus do niczego go nie zmusza. Choćby nawet czynił w jego życiu cuda – przy zamkniętych oczach serca człowiek nie dostrzeże niczego. Wiara zawsze jest łaską.  

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze