Fot. unsplash

Komentarz do Ewangelii, 29 listopada 2018

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 20-28). 

 

Straszne te wizje końca świata, powtórnego przyjścia Jezusa. Tak jakby zapomniano, że Bóg jest miłością – i to tą miłosierną. Boje się, tego się lękam, że stanę przed Nim z pustymi rękoma, z niewykorzystanymi szansami na miłowanie. Oby tak nie było. 

Zobacz także
Wasze komentarze