fot. Grzegorz Szpak, NINIWA
Komentarz do Ewangelii, 31 sierpnia 2025
Z Ewangelii na dziś: „Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: «Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: ‘Ustąp temu miejsca’, a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: ‘Przyjacielu, przesiądź się wyżej’. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony». Do tego zaś, który Go zaprosił, mówił także: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych»” (Łk 14,1. 7-14).
To może być dobra ewangeliczna podpowiedź na koniec wakacji. Bo przypomina, że nie wszystko musi się kręcić wokół nas. A tak łatwo wpaść w myślenie: ja, moje, dla mnie, o mnie – jak dwulatek. Jezus przygląda się ludziom, którzy wybierają sobie najlepsze miejsca przy stole. W świecie semickim uczty były społecznym układem hierarchii. Im bliżej gospodarza – tym większy prestiż. Ostatnie miejsce nie było tylko końcem stołu – to był symbol bycia „nikim”. I mówi Jezus bardzo prosto: zamiast się pchać na górę – poczekaj. Zaufaj. Usiądź niżej. Nie dlatego, że jesteś bezwartościowy, ale dlatego, że u Boga wielkość to nie kwestia miejsca na uczcie, tylko serca. W czasach Jezusa uczty odbywały się na tzw. triclinium – czyli półkolistym stole, przy którym goście leżeli na bokach. Miejsce najbliżej gospodarza (po jego lewej stronie) było uznawane za najbardziej zaszczytne. Kto się tam pchał bez zaproszenia, ryzykował publiczne upokorzenie. Dziś może nie walczymy o pierwsze miejsce przy stole, ale bardzo chcemy dobrze wypaść, być zauważeni, mieć lajki, być „kimś”. Nie ma w tym nic złego – ale jeśli tylko tym się karmimy, możemy się zagubić. Druga część tej Ewangelii to konkret na życie: „Nie zapraszaj tylko tych, którzy mogą się odwdzięczyć”. Czyli: nie rób rzeczy tylko wtedy, kiedy coś z tego masz. Zrób coś dla tych, którzy nie mają jak ci się odwdzięczyć. To może być dziecko, które potrzebuje twojej uwagi; ktoś starszy, kto nie ma z kim porozmawiać; koleżanka z pracy, której nikt nie zaprasza na kawę. Wakacje się kończą, szkoła i obowiązki wracają. Ale Ewangelia nie ma przerwy. Jest zaproszeniem: bądź człowiekiem, który nie musi błyszczeć, ale daje światło. Cicho. Z pokorą. Z sercem.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Komentarz do Ewangelii, 30 sierpnia 2025
Komentarz do Ewangelii, 29 sierpnia 2025
Komentarz do Ewangelii, 28 sierpnia 2025





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny