Fot. Jakub Ciepły CSsR / WSD Redemptorystów w Tuchowie

Komentarz do Ewangelii, 5 lipca 2021

Z Ewangelii na dziś: „Gdy Jezus mówił do uczniów, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: »Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie«. Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Mówiła bowiem sobie: »Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa«. Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: »Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła«. I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: »Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi«. A oni wyśmiewali Go” (Mt 9, 18-25). 

To Ewangelia o nas. Możemy być ludźmi z poczuciem tego, że jesteśmy „chorzy duchowo”, a może nawet „martwi za życia”. Toczące nas kompleksy, grzechy, słabości, niewiara we własne siły i umiejętności, toksyczni ludzie. Ale jest On. Możemy przyjść do Niego, prosząc o zdrowie – przecież nas nie pozostawi. Warto też w życiu budować relacje (jak przełożony synagogi i jego przyjaciel), bo gdy i na to nie będziemy mieli sił, czy chęci, aby przyjść do Niego, to nasi znajomi, przyjaciele, rodzina, mogą prosić za nami. Oni są także darem od Boga. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze