fot. Karolina Błażejczyk/ Krajowe Biuro Organizacyjne ŚDM Polska

Komentarz do Ewangelii, 7 listopada 2025

Z Ewangelii na dziś: „Jezus powiedział do swoich uczniów: «Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: ‘Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać’. Na to rządca rzekł sam do siebie: ‘Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania’. Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: ‘Ile jesteś winien mojemu panu?’. Ten odpowiedział: ‘Sto beczek oliwy’. On mu rzekł: ‘Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt’. Następnie pytał drugiego: ‘A ty ile jesteś winien?’. Ten odrzekł: ‘Sto korców pszenicy’. Mówi mu: ‘Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt’. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości»” (Łk 16,1-8). 

Mistrz z Nazaretu opowiada faryzeuszom trzy przypowieści połączone motywem zagubienia i odnalezienia. Teraz zwraca się do uczniów, aczkolwiek słyszą go i faryzeusze, ludzie obserwujący Mistrza z daleka. Mówi o sprycie w dzieleniu się wiarą. Sprytny i kreatywny zarządca w obu przypadkach umorzył naprawdę spore długi, w ówczesnej i dzisiejszej walucie, bo około 500 denarów (to wartość umorzonych 50 beczek oliwy lub 20 korców pszenicy). 1 denar był wynagrodzeniem za dzień pracy robotnika. Przemnóżmy zatem 500 dniówek razy 280 zł (35 zł za godzinę), chodzi zatem o minimum 140 tys. zł. Czemu był sprytny? Dlatego, że w razie zwolnienia z pracy zyskiwał szansę na nową – wśród zamożnych ludzi, którym umorzył dług. Spryt też polegał na tym, że stawiał w trudnej sytuacji swojego pracodawcę, gdyby ten jednak go zwolnił, wówczas jego pracodawca nie byłby w oczach obdarowanych kimś wspaniałomyślnym, a wręcz mścicielem za dobro sługi. I jeszcze inna interpretacja biblijna. Jezus używa słowa oikonomos, które oznacza „zarządcę domu” lub „ekonoma”: człowieka odpowiedzialnego za cały majątek swego pana. Wówczas taki rządca mógł samodzielnie podpisywać umowy i naliczać prowizję dla siebie. Bohater przypowieści, według tych biblistów, nie kradł cudzych pieniędzy, ale rezygnował z własnej prowizji, by zyskać wdzięczność dłużników i zabezpieczyć przyszłość. Wtedy jego „spryt” nie był oszustwem, tylko przebiegłą mądrością, którą Jezus stawia jako przykład roztropności w sprawach duchowych. Jezus zaprasza nas, abyśmy i my byli kreatywni i sprytni w życiu Ewangelią i dzieleniu się wiarą, w docieraniu do innych. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze