fot. cathopic

Komentarz do Ewangelii, 9 września 2019

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go. On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął. Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?» I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa. Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa” (Łk 6, 6-11). 

 

Mistrz z Nazaretu nie tolerował tego, że dla Żydów, z czasem, ważniejsze od Boga, stały się przykazania, zasady życia, które ustalili. Było ich 613. Regulowały tak codzienność, aby życie wyznawcy judaizmu podobało się Bogu. W szabas np. można było przejść określoną liczbę kroków, nie wolno było totalnie pracować – uzdrawianie, leczenie, jest pracą. Do dziś są windy szabasowe, gdzie nie trzeba wciskać przycisków, a zatrzymują się na każdym piętrze – bo przecież naciśnięcie przycisku to też praca. Jezus, w szabas, na środku synagogi uzdrawia człowieka. Łamie wszystkie zasady na oczach miasta. Pokazuje, że to Bóg oraz Jego przykazania miłości, Dekalog, człowiek mają być najważniejsze, a człowiek jest w centrum jego zainteresowania. 

Zobacz także
Wasze komentarze