Komentarz do Ewangelii, 12 września 2017

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Pewnego razu Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc trwał na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami: Szymona, któremu nadał imię Piotr, i brata jego, Andrzeja, Jakuba, Jana, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Szymona z przydomkiem Gorliwy, Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą” (Łk 6, 12-16). 

 

Wybór uczniów. Jeden z kluczowych momentów Ewangelii. Mistrz z Nazaretu zaprosił do swojej szkoły różne osoby. Nie tylko tych najbardziej „porządnych” czy wykształconych, ale też bardziej „trudny materiał”. Dał uczniom czas na dojrzewanie wiary we wspólnocie, którą tworzyli. Nie wszyscy skorzystali z tej szansy i nie ze wszystkimi szło łatwo, np. Piotrowi czy Tomaszowi. To pocieszające słowa. W Kościele na ziemi mamy dany czas na dojrzewanie wiary we wspólnocie Kościoła. Czasem idzie nam to topornie i jak po grudzie, bo widzę sam po sobie, że nie jestem „łatwym materiałem” dla Boga. Celem bycia w Kościele jest taka dojrzałość wiary, która pozwoli, najczęściej po pokonaniu wielu przeciwności, dostać się do nieba. 

Komentarz do Ewangelii, 12 września 2017
5.4 (90%) 2 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze