Komentarz do Ewangelii, 28 lutego 2018

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: «Czego pragniesz?. Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». Odpowiadając zaś, Jezus rzekł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?». Odpowiedzieli Mu: «Możemy». On rzekł do nich: «Kielich mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował». Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci. Lecz Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: «Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu»” (Mt 20, 21-28). 

 

Ciekawa jest lektura Ewangelii w kluczu dojrzewania wiary apostołów. To pocieszające, jak wiele musiał się nad nimi Mistrz z Nazaretu „napracować”. W tym momencie ich drogi wiary sprzeczają się o to, kto z nich ma być najważniejszy. Myślą, że Jezus będzie ziemskim królem, a oni jego ministrami z całkiem dobrym uposażeniem. Zmienia się to z czasem. Bóg także z nami ma sporo „roboty”. Nie jesteśmy najłatwiejszym materiałem. Proszę jednak Boga, aby nas, mnie przemieniał. Nie zniechęcał się. Dzień po dniu. 

Komentarz do Ewangelii, 28 lutego 2018
6 (100%) 2 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze