Koniec kolejki na Kasprowy Wierch?

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Tatrzański Park Narodowy (TPN) wezwał władze Polskich Kolei Linowych (PKL) do natychmiastowego zaprzestania użytkowania kolejki na Kasprowy Wierch i jej demontażu. Władze PKL uważają, że to absurd i są gotowe na sądową mediację.

Zdaniem TPN nie ma wiążącej umowy regulującej przejazd kolejki nad gruntami należącymi do parku. 

 – Wysłaliśmy pismo do władz PKL o zaniechanie korzystania z kolejki linowej na naszym terenie ze względu na to, że nie ma żadnej podpisanej umowy na korzystanie z terenu między stacją dolną, a górną granicą lasu. Ten teren, z wyłączeniem gruntów bezpośrednio pod podporami, stanowi własność skarbu państwa w wieczystym użytkowaniu TPN – powiedział dziś dyrektor TPN Szymon Ziobrowski.

Brak kolejki to cios dla Zakopanego?
Władze spółki uważają, że żądania dyrekcji TPN „w najłagodniejszy sposób można określić jako absurd” – napisały w oświadczeniu władze PKL, podkreślając, że spółka może potwierdzić tytuł prawny do korzystania z pasa pod koleją, a stanowisko TPN uważa za bezpodstawne. – Żądanie TPN uderza nie tylko w naszą spółkę, ale przede wszystkim w narciarzy i wszystkich Polaków, którzy chcą podziwiać piękno Tatr z Kasprowego Wierchu. Spełnienie żądań TPN oznaczałoby również wielki cios w reputację Zakopanego i z pewnością zaszkodziłoby branży turystycznej w regionie – napisały władze PKL.

Zdjęcie: kolejka do kolejki na Kasprowy Wierch, fot:

Spółka w przesłanym komunikacie prosi sprawujące nadzór nad TPN Ministerstwo Środowiska o „uważne przyjrzenie się działaniom tej instytucji i motywom, które nią kierują”. – Pomysł, aby w środku sezonu zimowego zablokować przewozy na Kasprowy Wierch nie leży z pewnością w interesie ani Polaków – narciarzy i turystów odwiedzających Zakopane, ani w interesie samego Zakopanego i innych gmin tatrzańskich – brzmi komunikat PKL.

Spór o własność
Według władz parku, prawo własności gruntu obowiązuje zarówno na powierzchni gruntu jak i nad nim do pewnej wysokości. PKL ma jedynie prawo wieczystego użytkowania bezpośrednio tych terenów, na których stoją podpory lin nośnych. Przestrzeń pomiędzy podporami jest jednak własnością skarbu państwa w wieczystym użytkowaniu parku narodowego.

Przestrzeń pomiędzy podporami kolejki linowej, do których TPN wysunął roszczenia to pas ziemi o szerokości 16 metrów. Łącznie licząc od dolnej stacji w Kuźnicach po górną granicę lasu to 3 hektary 8 tys. 200 metrów kwadratowych. Według rzeczoznawców roczna kwota dzierżawy za ten teren wynosi ponad 400 tys. zł. Władze TPN wcześniej wzywały władze PKL do ugody, jednak do niej nie doszło.

Tereny powyżej górnej granicy lasu w kierunku szczytu Kasprowego Wierchu należą we współwłasności do Skarbu Państwa i Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego (PTTK). Władze TPN zwracają uwagę, że z tej części trasy kolei linowej PKL korzysta tylko na podstawie umowy dzierżawy zawartej z PTTK, jednak nie posiada ważnej umowy zawartej ze Skarbem Państwa. Sprawa ta może być przedmiotem kolejnych postępowań. Dyrektor TPN podkreślił, że nigdy intencją parku nie było zamknięcie kolei linowej na Kasprowy Wierch, jednak Park zamierza realizować swoje uprawnienia wynikające z użytkowania wieczystego, dlatego wezwał PKL do zaprzestania naruszeń. Niemniej TPN jest w dalszym ciągu otwarty na ugodowe zakończenie sporu i uregulowanie sposobu korzystania z nieruchomości – dodaje dyrektor. Starosta tatrzański Piotr Bąk uważa, że roszczenia władz TPN są słuszne.

PKL do których należy kolejka linowa na Kasprowy Wierch zostały sprywatyzowane w 2013 roku. Sprawę prywatyzacji PKL badała też prokuratura, ale nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Powrót kolejek linowych na Kasprowy Wierch „w polskie ręce” zapowiadali przed wyborami 2015 roku politycy PiS. Oprócz kolejek linowych na Kasprowy Wierch, do PKL należą też kolejki na Gubałówkę, Butorowy Wierch, wyciągi w Krynicy, Szczawnicy, Zawoi i Międzybrodziu Żywieckim.

Koniec kolejki na Kasprowy Wierch?
6 (100%) 1 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze