Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl
Ks. dr Frąckowiak: kandydaci do kapłaństwa są dziś bardziej świadomi swoich motywacji, ale potrzebują więcej cza …
Kandydaci do kapłaństwa są dziś bardziej świadomi swoich motywacji, ale potrzebują więcej czasu na decyzję. Formacja w seminariach jest zatem indywidualizowana – powiedział przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych ks. dr Jan Frąckowiak.
Formacja w seminariach duchownych w Polsce opiera się na dokumencie „Droga formacji prezbiterów w Polsce. Ratio institutionis sacerdotalis pro Polonia”. Dokument wszedł w życie 1 października 2021 r. Jest on adaptacją wytycznych Stolicy Apostolskiej (Ratio fundamentalis institutionis sacerdotalis z 2016 r.) do realiów Kościoła w Polsce.
Zakłada on formację ludzką, duchową i intelektualną poprzez studia filozoficzno-teologiczne oraz duszpasterską.
– Dokumenty zakreślają jej ramy, ale zmiany pokoleniowe powodują, że trzeba ją nieustannie dostosowywać do zgłaszających się do seminariów kandydatów, ich liczby oraz potrzeb społeczeństwa – powiedział PAP przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych ks. dr Jan Frąckowiak.
– Obserwujemy obecnie większą indywidualizację i postawienie akcentu w formacji nie tylko na życie duchowe, ale również na gruntowną pracę człowieka nad samym sobą – dodał rektor.
Dopytywany, co charakteryzuje pokolenie dzisiejszych kandydatów do kapłaństwa, ks. dr Frąckowiak powiedział, że to psychologiczna wrażliwość, otwartość na rozwój i ambicje. – Są oni bardziej świadomi swoich pragnień i motywacji. Mają także świadomość wyzwań, z którymi przyjdzie im się zmierzyć i chcą być lepiej przygotowani do posługi – wskazał duchowny.

Przyznał, że młodzi mają dzisiaj większą możliwość nabywania kompetencji interpersonalnych niż klerycy sprzed dekady, co pomaga im żyć we wspólnocie. – Potrzebują jednak więcej czasu na podjęcie decyzji – dodał.
Powiedział, że wymaga to zindywidualizowanego podejścia formatorów, aby zaproponować alumnom adekwatne rozwiązania. – Jeden potrzebuje dodatkowego czasu na rozeznanie, inny doświadczenia jakiejś wspólnoty czy wolontariatu, a jeszcze inny np. wsparcia terapeutycznego – powiedział rektor.
Przyznał, że dużym wyzwaniem dla współczesnych kleryków jest dojrzałe korzystanie z mediów społecznościowych. – Nie da się dziś zupełnie zrezygnować z komórek i dostępu do internetu. Chodzi jednak o to, aby używali nowoczesnych technologii w sposób dojrzały, który nie uzależnia, nie niszczy, nie przeszkadza w studiowaniu i prowadzeniu życia duchowego – powiedział ks. dr Frąckowiak.
Przyznał, że współczesny kontekst społeczny sprawia, że klerycy mogą mieć bardziej oczyszczone motywacje niż ich poprzednicy. – Zazwyczaj nie przychodzą już do seminariów ze względów koniunkturalnych czy z uwagi na prestiż społeczny. Wielu musiało także skonfrontować swoją decyzję z otoczeniem, które nie zawsze przyjęło ją pozytywnie – zwrócił uwagę rektor.
>>> Ks. Jan Frąckowiak: Duch Święty ma pomysł na Kościół w Polsce [ROZMOWA]
Dodał, że zgłaszają się młodzi z bardzo różnym doświadczeniem duchowym i życiowym.
– Część pochodzi z rodzin wierzących i zaangażowanych we wspólnotę Kościoła, ale są i osoby ze środowisk niezaangażowanych, a czasami nawet niechętnych, czy wręcz wrogich. Zdarzają się lata, kiedy większość kandydatów stanowią maturzyści, ale są i roczniki, kiedy blisko połowa kandydatów – to studenci czy ludzie z doświadczeniem pracy zawodowej. Choć wielu ma za sobą zaangażowanie w służbie liturgicznej, a więc bycie ministrantem czy lektorem, nie jest to jednak reguła – zwrócił uwagę przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych.
Dodał, że w przypadku dużej różnicy wieku można skierować chętnych do Seminarium dla Starszych Kandydatów (35+), które jest w Łodzi. W ubiegłym roku w październiku miało ono łącznie 12 alumnów.
Dopytywany, jak klerykom udaje się wejść w różnego rodzaju praktyki duchowe, w tym np. w dłuższą modlitwę, wskazał „osobiste doświadczenie obecności Boga i Jego działania”. – Modlitwa nie jest dla kleryków tylko jednym z obowiązków w planie dnia, ale czasem spotkania z żywą osobą, z którą wchodzą w relacje. A widząc owoce takiego spotkania, mają motywację do wyrwania, kiedy przychodzą trudności – wyjaśnił ks. dr Frąckowiak.
Powiedział, że w ostatnich latach w polskich seminariach został stworzony rok propedeutyczny.
– Celem tego czasu jest zainicjowanie procesów formacyjnych, które pozwolą kandydatom do kapłaństwa świadomie, w wewnętrznej wolności podjąć drogę służby w Kościele. Chodzi zwłaszcza o formację duchową i ludzką. Mają wówczas możliwość głębszego poznania własnych zasobów i deficytów, jak również osobistej historii życia i tego, w jaki sposób wpływa ona na ich funkcjonowanie w codzienności, na relacje z innymi. W tym procesie kandydatom do kapłaństwa towarzyszą edukatorzy, psychologowie, terapeuci, warsztatowcy, a niekiedy również i lekarze – powiedział rektor.
Przyznał, że czasami młody człowiek rozeznaje, że ma inne powołanie i odchodzi z seminarium, traktując czas formacji jako ważny etap życia.

W czasie roku propedeutycznego odbywają się wykłady z elementami teologii moralnej, filozofii, etyki, Biblii, literatury oraz nauka języka obcego, nie jest to jednak czas studiów teologicznych w ścisłym tego słowa znaczeniu. – Dzięki różnym formom wolontariatu alumni mogą także poznać różne środowiska posługi, w tym np. pracę w DPS-ach – zaznaczył ks. dr Frąckowiak.
Przyznał, że rok propedeutyczny musi być zorganizowany dla przynajmniej 6-8 osób kleryków, aby mogły zachodzić procesy grupowe. W związku z tym często w jednym miejscu formują się kandydaci z kilku diecezji, przeważnie w ramach jednej metropolii.
W Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym w Katowicach do kapłaństwa przygotowuje się mężczyzn z archidiecezji katowickiej oraz diecezji opolskiej i gliwickiej. W seminarium archidiecezji krakowskiej kształcą się także przyszli kapłani diecezji bielsko-żywieckiej. Z kolei w seminarium w Poznaniu przygotowują się do kapłaństwa kandydaci także z archidiecezji gnieźnieńskiej oraz z diecezji kaliskiej i bydgoskiej.
W ubiegłym roku w seminariach duchownych diecezjalnych i zakonnych formację rozpoczęło 289 mężczyzn. W 2025 r. było ich 301, zaś w 2024 r.-280. Najwięcej kandydatów zgłosiło się rok temu w diecezji poznańskiej, katowickiej i tarnowskiej oraz do zakonu dominikanów.
Wśród największych ośrodków formacji zakonnej/misyjnej są dominikanie – 44 mężczyzn, salezjanie – 34, franciszkanie konwentualni w Łodzi – 34, paulini – 30 i misjonarze św. Wincentego a Paulo – 29.
W Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie studiowało 57 kleryków pochodzących z archidiecezji warszawskiej i diecezji łowickiej. W Seminarium Redemptoris Mater (seminarium misyjnym) w Warszawie i w Łodzi łącznie jest 65 alumnów.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Ks. dr Frąckowiak: formacja seminaryjna powinna być dostosowana do liczby i potrzeb kleryków
10 najliczniejszych zakonów męskich w Polsce. Wśród nich są także oblaci
Bp Artur Ważny: parafia ma być domem, za który wszyscy czujemy się odpowiedzialni





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny