Fot. pixabay

Ks. prof. Mariański: religijna przyszłość Europy ukształtuje się w najbliższych 30 latach

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Religijna przyszłość Europy ukształtuje się w najbliższych trzydziestu latach. Wybór zależy od samych Europejczyków. Jedno jest pewne – nie jesteśmy skazani na bezreligijne społeczeństwo – uważa ks. prof. Janusz Mariański. Socjolog z KUL wygłosił w Płocku wykład na temat sekularyzacji.

Wystąpienie socjologa było częścią uroczystości poświęconych św. Tomaszowi z Akwinu w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku. Jego wykład nosił tytuł „Czy Europa bez Boga? Między sekularyzmem a nową ewangelizacją”.

Socjolog powiedział m.in. że w wielu zsekularyzowanych społeczeństwach ludzie nie odczuwają przymusu wyboru spośród różnych ofert religijnych, nie podejmują ostatecznych decyzji, lecz pozostawiają otwartymi pytania o prawdziwość wiary. Klasyczna teoria sekularyzacji została zmodyfikowana teorią pluralizmu. Modernizacja społeczna wiąże się z pluralizmem światopoglądowym, religijnym i sekularnym. – Europa Zachodnia balansuje pomiędzy sekularyzacją a desekularyzacją. Jeżeli mówimy, że Europa stała się zsekularyzowana, to stała się taka na wyraźne życzenie Europejczyków – zauważył prof. Mariański.

>>> Bp Muskus: jest jeden sposób głoszenia Ewangelii: stać się nią

Zdaniem naukowca, jeżeli nawet większość Europejczyków zachowuje jeszcze jakąś ogólną wiarę w Boga, to głębia i zasięg kościelnej religijności wyraźnie się zmniejszył. Ci, którzy wierzą w Boga osobowego, uczestniczą regularnie we mszy św., nabożeństwach niedzielnych, modlą się codziennie – są w wyraźnej mniejszości w większości krajów europejskich. Z kolei religijność, która nie ma instytucjonalnego zabezpieczenia i społecznego zakorzenienia, nie ma też przyszłości.

Ks. prof. Janusz Mariański stwierdził też, że Kościoły chrześcijańskie nie są w stanie odwrócić istniejących trendów niereligijnych (sekularnych). – Europa nie będzie bez Boga, ale nie będzie to tylko Bóg chrześcijański. Religijna przyszłość Europy ukształtuje się w najbliższych trzydziestu latach. Wybór zależy od samych Europejczyków. Jedno jest pewne – nie jesteśmy skazani na bezreligijne społeczeństwo – podkreślił naukowiec.

Zobacz także
Wasze komentarze