Fot. Stefan Wise LC /Cathopic

Księża to też migranci

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

W okresie między rokiem 2005 a 2017 liczba księży diecezjalnych, którzy przemieszczali się między kontynentami, wzrosła o 21,3 proc.

Te i wiele innych danych zamieszcza najnowsze opracowanie Centralnego Urzędu Statystyki Kościoła, poświęcone ruchom migracyjnym wśród duchowieństwa w wymiarach ogólnoświatowych.
Autorzy zastrzegli się przy tym, że nie mają szczegółowych liczb dotyczących osób zakonnych, dlatego swe studium poświęcili wyłącznie kapłanom diecezjalnym. Za punkt wyjścia przyjęto rok 1978, a kolejne lata porównawcze to 2005, 2013 i 2017.

Z danych Urzędu wynika, że w 2017 r. zmianą miejsca pełnienia posługi było zainteresowanych niespełna 19 tys. księży na całym świecie, czyli mniej więcej tylu samo co cztery lata wcześniej i o 21,3 proc. więcej niż w 2005 r. Ale w stosunku do roku 1978 oznacza to wyraźny spadek o 25,9 proc.

W rozbiciu na poszczególne kontynenty okazuje się, że w latach 1978-2017 największy spadek zainteresowania księży przenoszeniem się w inne rejony wykazało duchowieństwo w Europie – o 38,4 proc., następnie w Ameryce – o 19 proc. W tym samym czasie aż o 123,4 proc. wzrosły migracje księży z Oceanii, o 37,6 proc. z Azji i o 30,8 proc. z Afryki.

Nieco inne odsetki przynosi kryterium zmiany inkardynacji, czyli „przypisania” danego kapłana do określonej diecezji: tutaj Europa odnotowała w omawianym okresie spadek o 56,9 proc., niewiele mniej Ameryka – 55,8 proc. i Oceania – 55,3 proc. Wielki wzrost wystąpił natomiast w tym czasie w Afryce – o 366,2 proc. i w Azji – o 99 proc.

Innym jeszcze wskaźnikiem jest podział między księżmi przybywającymi a wyjeżdżającymi – pod tym względem przoduje Europa, która w tym czasie przyjęła połowę księży imigrujących, tzn. opuszczających swe kontynenty (przy 36,7 proc. z niej emigrujących), podczas gdy w Ameryce odpowiednie liczby wynoszą 36 i 14,6 proc. Dla Afryki wskaźniki te są następujące: 6,6 proc. imigrujących i 30,6 proc. emigrujących, dla Azji – 5,8 i 17,4 proc. oraz dla Oceanii – 2,1 i 0,6 proc. Liczby dotyczące 2017 roku są zasadniczo takie same jak te z roku 2013, różnią się natomiast nieco w stosunku do roku 1978.

ksiądz

Fot. Stefan Wise LC /Cathopic

W okresie 1978-2017 liczba księży emigrujących, czyli opuszczających swe kraje i kontynenty, wynosiła średnio 7,2 proc. rocznie, ale w przypadku Afryki było to 15,5 proc. a w odniesieniu do Azji – 8,9 proc., podczas gdy dla Ameryki odsetek ten wynosił 4,7 proc., Europy – 6,8 proc. i Oceanii – 6,3 proc. W przypadku Afryki i Azji mamy do czynienia z ujemną różnicą między liczbą księży przybywających i opuszczających te dwie części świata. W 1978 r. Afrykę opuściło 282 kapłanów, a w 2017 r. już 4514, a w Azji liczby te wynosiły odpowiednio 857 i 2189.

W Europie między rokiem 2013 i 2017 oraz w Oceanii w latach 2005, 2013 i 2017 różnice między wyjeżdżającymi a przybywającymi były dodatnie, podobnie jak w obu Amerykach w tym samym czasie. Z danych tych wynika więc, że księża afrykańscy i azjatyccy kierują się głównie do Ameryki, zarówno Północnej, jak i Południowej, oraz do Europy, przyczyniając się w ten sposób do złagodzenia braku własnych kapłanów na tych kontynentach.

Podsumowując dane Urzędu Statystyki Kościoła, można powiedzieć, że ruchy migracyjne księży diecezjalnych między kontynentami odgrywały raczej ograniczoną rolę w Kościele katolickim, będąc zjawiskiem pozytywnym jedynie dla Ameryki i w ostatnim okresie także dla Europy. Ruchów tych nie można wykluczyć w najbliższych latach, co więcej – mogą one sprzyjać bardziej równomiernemu rozmieszczeniu terytorialnemu duchowieństwa, a także większej integracji i wzbogaceniu różnych części składowych Kościoła łacińskiego.

Nakłada się na to także starzenie się i niskie wskaźniki powołań w Europie i Ameryce Północnej, toteż zapewne nieodległe są czasy, gdy Azja, a zwłaszcza Afryka, gdzie wzrasta liczba kandydatów do kapłaństwa, będą mogły zastąpić w funkcjach kapłańskich duchowieństwo Starego i Nowego Świata.

Sprawa nie jest jednak taka prosta, gdyż właśnie w tych rejonach wzrostu powołań kapłańskich, szczególnie na Czarnym Lądzie, katolicyzm dynamicznie się rozwija, dlatego utrzymanie obecnej posługi duszpasterskiej będzie wymagało większej liczby duszpasterzy, a więc nowych kapłanów, więcej niż dotychczas, aby zapewnić przynajmniej poziom obsługi duszpasterskiej z 2017 roku.

Zobacz także
Wasze komentarze