Fot. Youtube//sceen/

Kto wybiera chińskich biskupów? Sto lat sporów o nominacje papieskie

Sto lat temu Pius XI konsekrował w Bazylice św. Piotra sześciu chińskich biskupów wybranych osobiście spośród kandydatów przedstawionych przez Kościół w Chinach. Dziś nominacje biskupie w Chińskiej Republice Ludowej odbywają się na podstawie tymczasowego porozumienia Stolicy Apostolskiej z Pekinem, zawartego w 2018 r. Jego treść nie jest upubliczniona, a krytycy pytają, czy zapewnia ono Kościołowi wystarczającą niezależność od władz komunistycznych.

28 października 1926 r. Pius XI udzielił sakry sześciu chińskim księżom. Byli to pierwsi biskupi wywodzący się z rodzimego duchowieństwa chińskiego, co stanowiło ważny krok w kierunku uniezależnienia lokalnego Kościoła od misjonarzy zagranicznych.

Misje katolickie w Chinach działały wówczas pod protektoratem Francji. Ks. Frédéric-Vincent Lebbe, lazarysta, który przybył do Chin po powstaniu bokserów, krytykował tworzenie „duchowych kolonii” zamiast Kościołów zakorzenionych w miejscowym społeczeństwie. Opowiadał się za rozwojem rodzimego duchowieństwa i większym udziałem Chińczyków w kierowaniu własnymi wspólnotami.

Podobne cele przyświecały papieżowi Benedyktowi XV, który w 1919 r. ogłosił list apostolski „Maximum illud”, wzywający do przezwyciężenia nacjonalizmów i rozwoju miejscowego duchowieństwa misyjnego. Siedem lat później Pius XI w encyklice „Rerum Ecclesiae” podkreślił, że kształcenie rodzimych kapłanów powinno być jednym z najważniejszych zadań misji.

>>> Chiny: walka z „korupcją duchową” może oznaczać dalsze próby podporządkowanie Kościoła

Jak zauważył Anthony E. Clark, profesor historii Chin na Uniwersytecie Whitwortha, konsekracje z 1926 r. miały pomóc przezwyciężyć przekonanie, że chrześcijaństwo jest obcą religią wspieraną przez mocarstwa europejskie. Zmiany następowały jednak powoli. W 1948 r. spośród 139 biskupów w Chinach tylko 14 było Chińczykami, choć chińskie pochodzenie miało już 2690 z 5780 księży.

Od komunistycznego przejęcia władzy do porozumienia z Pekinem

Po zwycięstwie komunistów w 1949 r. relacje Kościoła katolickiego z władzami ChRL uległy zasadniczej zmianie. Pius XII odrzucił koncepcję Kościoła podporządkowanego władzom państwowym, a w 1958 r. potępił święcenia biskupie udzielane bez mandatu papieskiego.

W kolejnych latach istniały w Chinach wspólnoty zarejestrowane przez państwo oraz niezarejestrowane, określane jako podziemne. Do ich jedności wezwał Benedykt XVI w „Liście do biskupów, do kapłanów, do osób konsekrowanych oraz do wiernych świeckich Kościoła katolickiego w Chińskiej Republice Ludowej” z 2007 r.

fot. PAP/EPA/L’OSSERVATORE ROMANO

22 września 2018 r. Stolica Apostolska i Pekin podpisały tymczasowe porozumienie dotyczące mianowania biskupów. Dokument był trzykrotnie przedłużany, ostatnio w 2024 r. – na cztery lata, do października 2028 r.

Papież Franciszek podkreślał, że porozumienie ma służyć celom duchowym i duszpasterskim, przede wszystkim przywróceniu pełnej i widzialnej jedności katolików w Chinach. Kard. Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, przekonywał, że procedura pozostawia papieżowi ostatnie i rozstrzygające słowo. Rezultaty określał jako niewielkie, ale istotne kroki w kierunku przezwyciężania podziałów.

Nominacje w cieniu ingerencji władz

W praktyce wdrażanie porozumienia nie zawsze przebiegało zgodnie z oczekiwaniami Watykanu. W kwietniu 2023 r. władze chińskie przeniosły bp. Josepha Shena Bina z Haimen do Szanghaju, informując o tym Stolicę Apostolską, ale nie włączając jej w proces decyzyjny. Trzy miesiące później papież Franciszek zatwierdził tę nominację, aby – jak wyjaśnił kard. Parolin – uregulować sytuację kanoniczną dla dobra diecezji.

Podczas wakatu na Stolicy Piotrowej w 2025 r. oficjalne zgromadzenia kościelne w Chinach „wybrały” dwóch kandydatów na biskupów. Leon XIV zatwierdził obie kandydatury w sierpniu tego samego roku.

15 października 2026 r. sakrę biskupią przyjął ks. Ignatius Ding Zuyao, mianowany ordynariuszem Haimen. Papież wcześniej zatwierdził jego kandydaturę zgodnie z porozumieniem. Był to dziewiętnasty biskup wyłoniony w ramach tej umowy.

Ks. Gianni Criveller, misjonarz Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych i dyrektor redakcyjny AsiaNews, zwraca uwagę, że sytuacja z 1926 r. zasadniczo różni się od obecnej. Sto lat temu Pius XI i abp Celso Costantini, pierwszy delegat apostolski Stolicy Apostolskiej w Chinach, starali się ograniczyć wpływy zagraniczne i umożliwić Chińczykom kierowanie własnymi wspólnotami.

– Obawiam się, że obecnie ingerencja pochodzi ze strony chińskich władz komunistycznych. Pomimo porozumienia z 2018 r. wolność Kościoła katolickiego w Chinach pozostaje bardzo ograniczona – powiedział Criveller. Jego zdaniem papież może mianować biskupów, ale ma niewielki wpływ na ich wybór.

Krytycy: Kościół pod presją partii komunistycznej

Krytycznie do porozumienia odnosi się również Nina Shea z Instytutu Hudsona. Jej zdaniem prowadzona przez Pekin polityka sinizacji oznacza podporządkowanie nauczania katolickiego i ewangelizacji doktrynie Komunistycznej Partii Chin. Wezwała Leona XIV do wspierania katolików działających poza strukturami oficjalnymi.

Fenggang Yang, socjolog z Uniwersytetu Purdue, uważa, że porozumienie wywierało presję na wspólnoty podziemne, by ujawniły swoją działalność. Według niego nie konsekrowano nowych biskupów podziemnych, a część hierarchów, którzy ujawnili swoją posługę, utraciła możliwość jej sprawowania. Inni zmarli bez następców, co doprowadziło do osłabienia organizacji tych wspólnot.

Yang wskazuje również na wzrost wpływów Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich, które wdraża politykę sinizacji zgodną z linią władz.

Organizacja Human Rights Watch stwierdziła w 2025 r., że Stolica Apostolska nie skorzystała z prawa weta przewidzianego w porozumieniu. Jego krytycy kwestionują zatem, czy dokument rzeczywiście zapewnia papieżowi decydujący głos w sprawie nominacji.

Benedict Rogers, dyrektor organizacji Fortify Rights, zajmującej się dokumentowaniem pogwałceń praw człowieka, zaapelował, by Leon XIV określił warunki przedłużenia porozumienia po 2028 r. Wśród nich wymienił uwolnienie uwięzionych lub zatrzymanych katolickich biskupów, księży i świeckich. Wskazał także na Jimmy’ego Laia, 78-letniego hongkońskiego działacza prodemokratycznego i katolika, odbywającego karę 20 lat więzienia.

– Porozumienie nie powinno zostać przedłużone, jeśli te kryteria nie zostaną spełnione – stwierdził Rogers.

Przyszłość porozumienia

Odmienne stanowisko przedstawia diecezja w Hongkongu. W odpowiedzi przekazanej 28 października agencji EWTN News w imieniu kard. Stephena Chowa podkreślono, że hierarcha cieszy się z postępów we wdrażaniu porozumienia. Zwrócono uwagę na rosnącą w 2026 r. liczbę święceń biskupich, których kandydatury zatwierdził papież.

Leon XIV zapowiadał w 2025 r., że w najbliższym czasie będzie kontynuował dotychczasową politykę Stolicy Apostolskiej wobec Chin. Nie wykluczył jednak zmian w dalszej perspektywie.

Porozumienie wygaśnie w październiku 2028 r., jeśli nie zostanie ponownie przedłużone. W najbliższych dwóch latach Watykan będzie więc musiał rozstrzygnąć, czy i na jakich warunkach kontynuować współpracę z Pekinem.

Criveller przypomniał słowa Piusa XI skierowane do sześciu chińskich biskupów w 1926 r.: papież zachęcał ich, by częściej przyjeżdżali do Rzymu, ponieważ podróżowanie stawało się coraz łatwiejsze. Zdaniem misjonarza kontrast z obecną sytuacją jest wymowny: chińscy biskupi nadal nie mogą swobodnie podróżować do Rzymu i spotykać się z papieżem w ramach wizyt ad Limina Apostolorum. Niektórzy z nich przybywali jednak w ostatnich latach indywidualnie do Rzymu na przykład w związku z obradami Synodu Biskupów.

Anthony E. Clark podkreślił, że wierni w Chinach chcieliby móc cieszyć się taką swobodą kontaktów z Ojcem Świętym, jaką mieli ich poprzednicy sto lat temu, oraz pełniej uczestniczyć w życiu Kościoła powszechnego.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze