fot. Pixabay

Kuba: protesty w Hawanie z powodu odcinania dostaw prądu

Protesty, wywołane przerwami w dostawach prądu po odcięciu Kuby od surowców energetycznych przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa, wybuchły w środę w Hawanie – podał Reuters w czwartek. Według agencji były to największe protesty w tym mieście od początku kryzysu energetycznego w styczniu.

Setki rozwścieczonych Kubańczyków wyległy na ulice kilku dzielnic, blokując drogi barykadami z podpalonych śmieci, uderzając w garnki i skandując „Włączcie światło!” oraz „Zjednoczony naród nigdy nie zostanie pokonany” – relacjonował Reuters.

>>> Chiny: Trump przybył do Pekinu z pierwszą wizytą od 2017 roku

W mieście można było też zauważyć wiele grup spokojniejszych grup manifestantów.

Minister energii i górnictwa Vicente de la O Levy powiedział w środę, że w kraju zupełnie wyczerpały się zapasy oleju napędowego i paliwa, a sieć energetyczna znajduje się „w stanie krytycznym”.

Blackouty w Hawanie dramatycznie nasiliły się w minionym tygodniu – w wielu dzielnicach prądu nie było przez 20-22 godziny dzienne, co jeszcze nasiliło irytację mieszkańców, wyczerpanych brakami żywności, benzyny i leków.

Minister zaznaczył, że krajowa sieć energetyczna jest obecnie zasilana wyłącznie własnymi zasobami ropy naftowej, gazu ziemnego i energii ze źródeł odnawialnych.

Trump w styczniu nałożył blokadę na Kubę, grożąc cłami każdemu krajowi, który dostarczy wyspie paliwo.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze