fot. Andrzej Grygiel, PAP

Łzy kolarzy na starcie kolejnego etapu Tour de Pologne

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

W ciszy, spokoju i z kilkuminutowym opóźnieniem – początek czwartego etapu Tour de Pologne wyglądał zupełnie inaczej niż wszystkie poprzednie. To hołd dla zmarłego w poniedziałek 22-letniego Belga Bjorga Lambrechta.

Zanim kolarze ruszyli na trasę, minutą ciszy uczczono pamięć Belga. Na twarzach kolegów z zespołu Lotto Soudal widać było ogromne poruszenie, także łzy. Chociaż początkowo nie było wiadomo, czy przystąpią do wtorkowego etapu, to ostatecznie przy oklaskach tłumu zgromadzonego rozpoczęli go na czele peletonu. Organizatorzy zdecydowali o tzw. neutralizacji czwartego odcinka TdP. Kolarze nie ścigają się, tylko spokojnie przemierzają odcinek od startu do mety. Peleton zatrzymał się przed Wilamowicami, na 48. kilometrze, feralnym, na którym w poniedziałek miał wypadek Lambrecht.


Część kibiców modliła się dziś za duszę tragicznie zmarłego kolarza. 

Zdjęcie: kolarz grupy Lotto Fix All Polak Tomasz Marczyński podczas minuty ciszy na starcie do czwartego etapu 76. Tour de Pologne, fot. Andrzej Grygiel, PAP


Do wypadku doszło wczoraj popołudniu. Na 48. kilometrze 22-latek zjechał z trasy i uderzył w betonowy przepust. Belgijski kolarz Bjorg Lambrecht zmarł w szpitalu. Wypadek miał miejsce w pierwszej części etapu z Chorzowa do Zabrza (150,5 km). Do wypadku doszło po godz. 17 w miejscowości Bełk niedaleko Rybnika. Dziś, rybnicka prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. Śledczy liczą, że uda im się dotrzeć do nagrań wypadku. Niewykluczone, że w charakterze świadków zostaną przesłuchani zawodnicy jadący razem z Belgiem. Zastępca szefa prokuratora rejonowego w Rybniku Barbara Drewniok powiedziała we wtorek PAP, że śledztwo będzie prowadzone pod kątem wypadku drogowego.

Galeria (3 zdjęcia)
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze