fot. arch. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę

„Mam swoje intencje, które niosę do Matki Bożej” – oblacka pielgrzymka na Jasną Górę

O. Kamil Krotosik OMI już po raz trzeci przewodniczy grupie trzeciej Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę. Jak przyznaje, z każdym kolejnym rokiem coraz lepiej rozumie, czym właściwie jest pielgrzymka.

– Pielgrzymka mija mi bardzo dobrze, zarówno pod względem fizycznym, bo to na pielgrzymce też jest ważne, jak i duchowym – mówi oblat. – Tak naprawdę tego, czym jest pielgrzymowanie, uczyłem się właśnie na tej pielgrzymce, bo pierwszy raz w życiu szedłem z tą pielgrzymką. A kiedy idę już trzeci raz, czuję się bardziej obeznany jako przewodnik i lepiej rozumiem, czym jest pielgrzymowanie.

Piesza Podlaska Pielgrzymka potrwa do 14 sierpnia. W grupie prowadzonej przez o. Krotosika są zarówno młodzi, jak i starsi pielgrzymi. Nie brakuje rodzin z dziećmi. Zdaniem oblata daje to poczucie wspólnoty i sprawia, że grupa ma bardzo rodzinny charakter.

– Atmosfera jest dość dobra, dlatego że w naszej grupie jest sporo młodzieży. Wydaje mi się, że jest to też owoc oblackiego charyzmatu pracy z młodzieżą. Są też starsi, są rodzice z dziećmi, więc jest bardzo rodzinna atmosfera.

fot. arch. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę

Nie oznacza to jednak, że na pielgrzymim szlaku nie pojawiają się trudniejsze momenty. Szczególnym wyzwaniem były dni, kiedy pielgrzymi musieli mierzyć się z wysokimi temperaturami. Paradoksalnie najtrudniejsze okazały się etapy, które pod względem liczby pokonanych kilometrów nie były zbyt długie.

– Paradoksalnie dwoma najtrudniejszymi dniami były te, kiedy mieliśmy najmniej kilometrów do pokonania– mówi o. Kamil. – Nie ze względu na odległość, ale na pogodę. Przypadły wtedy bardzo duże upały. Szliśmy drogą asfaltową, która mocno się nagrzewała.

Z kolei jednym z najlepszych okazał się długi etap do Dęblina. Tym razem pielgrzymom sprzyjała pogoda. – Temperatura była niższa, warunki były dużo bardziej sprzyjające. Tak naprawdę pogoda odgrywa tutaj kluczową rolę, a nie tylko liczba przebytych kilometrów – podkreśla.

fot. arch. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę

Dla ojca Kamila pielgrzymka nie jest jednak wyłącznie fizycznym wysiłkiem ani zadaniem związanym z prowadzeniem grupy. To także czas osobistej modlitwy i powierzania Bogu własnych intencji.

– Idę jako przewodnik tej grupy, ale mam też swoje intencje, które niosę do Matki Bożej – przyznaje. – Staram się dbać o te rzeczy duchowe. Można powiedzieć, że daję coś od siebie, ale jednocześnie to pielgrzymowanie i ta grupa również są dla mnie czymś, z czego mogę czerpać.

Są to nie tylko wspólna modlitwa czy rodzinna atmosfera, ale także zwyczajne rozmowy z ludźmi spotkanymi na szlaku. To właśnie w nich również dostrzega wartość pielgrzymowania.

Bycie przewodnikiem wymaga natomiast odpowiedzialności. Trzeba zadbać o organizację, rozmawiać z pielgrzymami i reagować na różne sytuacje. Ojciec Kamil nie ukrywa, że jest to wymagające, ale zdecydowanie więcej daje mu radości niż stresu.

fot. arch. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę

– To już nie tyle stresujące, co wymagające. Przewodnik ma spinać to wszystko, ogarniać, rozmawiać z ludźmi na różnych poziomach i pilnować, żeby wszystko zagrało – wyjaśnia.

Ważną rolę odgrywa tutaj także współpraca z osobami świeckimi. Jak zauważa oblat, dobra atmosfera i wzajemne zaufanie w grupie sprawiają, że odpowiedzialność za pielgrzymkę nie spoczywa wyłącznie na przewodniku.

– W naszej grupie oblackiej jest bardzo dobra współpraca ze świeckimi. Dobrze współpracujemy i myślę, że właśnie ta współpraca powoduje, że jako przewodnik mogę spać spokojnie i czerpać z tego dużo radości – podsumowuje o. Kamil Krotosik OMI.

Tekst: Karolina Binek

fot. arch. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze