fot. arch. ks. Artura Karbowego SAC
Bez grobu Pańskiego, ale z procesją spotkania. Wielki Tydzień i Wielkanoc w Brazylii [ROZMOWA]
Choć początkowo myślał o Afryce, od 2000 roku jest na misjach w Brazylii. Dziś ks. Artur Karbowy SAC jest Wyższym Przełożonym Pallotynów w Regii Matki MIłosierdzia w Rio de Janeiro. W rozmowie z Karoliną Binek opowiada o swojej posłudze, różnicach kulturowych, m.in. podczas Wielkiego Tygodnia i wierze przeżywanej inaczej niż w Polsce.
Karolina Binek(misyjne.pl): Jak to się stało, że ksiądz trafił do Brazylii. Planował to ksiądz wcześniej albo miał jakieś marzenie związane z misjami?
Ks. Artur Karbowy SAC: – Szczerze mówiąc trudno wskazać jeden konkretny moment czy decyzję, która o tym przesądziła, ponieważ w naszym zgromadzeniu misyjnym od zawsze istniały różne kierunki wyjazdów, między innymi do Afryki, Rwandy czy na Wybrzeże Kości Słoniowej, a także do krajów Ameryki Łacińskiej. W pewnym momencie pojawiła się potrzeba wyjazdu właśnie do Brazylii, więc można powiedzieć, że nie był to tyle osobisty plan, co odpowiedź na konkretne zapotrzebowanie Kościoła i tak znalazłem się tutaj, gdzie pracuję do dziś.
>>> Wielka Sobota – Bazylika Grobu Pańskiego. Miejsce Grobu i spotkania ze Zmartwychwstałym
Od początku czuł ksiądz w sobie powołanie misyjne, czy raczej pojawiło się ono z czasem?
– Na początku rzeczywiście myślałem bardziej o Afryce i to właśnie ten kontynent wydawał mi się miejscem, do którego chciałbym wyjechać, szczególnie interesowało mnie Wybrzeże Kości Słoniowej, jednak życie misyjne często układa się inaczej niż nasze pierwotne plany i ostatecznie decyzje przełożonych oraz potrzeby sprawiły, że trafiłem do Brazylii, co z perspektywy czasu widzę jako właściwą drogę.

Jak wyglądały początki życia i pracy w nowym kraju?
– Początki były jak zwykle w takich sytuacjach bardzo wymagające, ponieważ wszystko było nowe i inne niż w Polsce, przede wszystkim język, który stanowił podstawową barierę, a także kultura, sposób bycia ludzi i codzienne zwyczaje, dlatego pierwsze miesiące to przede wszystkim intensywna nauka języka oraz próba zrozumienia mentalności mieszkańców, bo bez tego trudno mówić o skutecznej pracy duszpasterskiej. Można powiedzieć, że opanowanie języka i poznanie kultury to już więcej niż połowa sukcesu.
Gdzie ksiądz rozpoczął swoją posługę i jak ona wyglądała w praktyce?
– Po trzymiesięcznym kursie językowym zostałem skierowany do parafii położonej około półtorej godziny drogi od Rio de Janeiro. Była to wspólnota licząca mniej więcej pięćdziesiąt tysięcy mieszkańców i obejmująca około dziesięciu kaplic, głównie w mniejszych miejscowościach i wioskach, co oznaczało konieczność regularnych dojazdów, do niektórych miejsc raz w tygodniu, do innych co dwa tygodnie. A oprócz tego normalna praca duszpasterska z wiernymi, spotkania, rozmowy i budowanie relacji.
>>> Wielki Piątek – Golgota, czyli Miejsce Czaszki. Miejsce śmierci Jezusa
Jak można opisać mentalność Brazylijczyków i czym różni się ona od polskiej?
– Brazylijczycy są ludźmi niezwykle serdecznymi, otwartymi i bardzo emocjonalnymi, w ich codziennym życiu ogromną rolę odgrywają uczucia oraz relacje międzyludzkie. Ważny jest kontakt fizyczny, taki jak uścisk dłoni czy poklepanie po ramieniu, a rozmowę niemal zawsze zaczyna się od zainteresowania drugą osobą i pytania o to, jak się czuje. Można powiedzieć, że wszystko przeżywane jest bardziej sercem niż rozumem i to wyraźnie odróżnia ich od bardziej zdystansowanych w tym zakresie Polaków.

Jak wygląda religijność w Brazylii i czy różni się ona od tej znanej z Polski?
– Brazylia wciąż jest jednym z największych krajów katolickich na świecie. Choć udział katolików w społeczeństwie spadł z około siedemdziesięciu czy osiemdziesięciu procent do mniej więcej sześćdziesięciu procent przy populacji liczącej ponad dwieście milionów ludzi. Ale i tak stanowi to ogromną liczbę wiernych. Jednocześnie bardzo dynamicznie rozwijają się różne wspólnoty ewangelickie, które często powstają oddolnie, nawet w bardzo prostych warunkach, na przykład w garażach. Przyciągają ludzi nie tyle rozbudowaną doktryną, co atmosferą wspólnoty, wsparcia i emocjonalnego zaangażowania. Warto jednak podkreślić, że istnieje także duża grupa katolików pragnących pogłębiać swoją wiarę poprzez udział w grupach formacyjnych, szkołach biblijnych czy spotkaniach modlitewnych. Charakter religijności często zależy od miejsca, ponieważ w dużych miastach jest ona bardziej zróżnicowana, natomiast w mniejszych miejscowościach ma bardziej tradycyjny i ludowy charakter.
Msza święta w Brazylii różni się od tej sprawowanej w Polsce? Mam tutaj na myśli na przykład kwestię śpiewów.
– Sam przebieg liturgii pozostaje taki sam, ponieważ obowiązuje jeden ryt w całym Kościele. Jednak różnice widoczne są w sposobie jej przeżywania. Śpiewy są znacznie bardziej radosne, często wykonywane z towarzyszeniem zespołów muzycznych, a wierni aktywnie włączają się w celebrację poprzez oklaski i wspólny śpiew. Bardzo istotna jest także rola świeckich, którzy czytają Pismo Święte, prowadzą śpiew, przygotowują komentarze do liturgii i uczestniczą w modlitwie wiernych, a obecność nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii jest czymś całkowicie normalnym.
Trudno było przyzwyczaić się do takiej formy liturgii i większej ekspresji religijnej? W Polsce jest jednak inaczej…
– Początkowo wymagało to pewnego oswojenia się z nowym stylem przeżywania wiary, jednak ponieważ sam schemat liturgii jest taki sam, nie stanowiło to większej trudności. Z czasem można dostrzec w tym autentyczną radość i głębokie zaangażowanie, które są bardzo charakterystyczne dla tutejszej religijności.

Jak wygląda zaangażowanie świeckich w życie Kościoła? Bo z tego, co ksiądz odpowiada, to widać, że jest chyba nawet większe niż w Polsce.
– W Brazylii wyraźnie widać, że świeccy czują się odpowiedzialni za wspólnotę Kościoła i aktywnie uczestniczą w jej życiu. Nie jest niczym niezwykłym widok osób czytających Pismo Święte, prowadzących modlitwy czy zapraszających innych do udziału w nabożeństwach. Taka postawa wynika z przekonania, że każdy wierzący ma swoją rolę do odegrania i powinien dzielić się wiarą z innymi.
Jak przebiega Wielki Tydzień i Triduum Paschalne w Brazylii? Są jakieś inne zwyczaje niż w Polsce?
– Liturgia zasadniczo wygląda tak samo jak na całym świecie, jednak istnieją pewne lokalne zwyczaje. To m.in. procesje z prawdziwymi gałęziami palm w Niedzielę Palmową czy procesja spotkania, w której kobiety niosą figurę Matki Bożej, a mężczyźni figurę Jezusa i spotykają się w jednym miejscu, aby wspólnie kontynuować modlitwę. W Wielki Piątek często organizowane są drogi krzyżowe na ulicach miast, czasem w formie przedstawień, a po liturgii odbywa się procesja z figurą zmarłego Chrystusa. Charakterystyczne jest także to, że nie buduje się tradycyjnych grobów Pańskich, natomiast Wigilia Paschalna często łączy się z chrztem dorosłych, których liczba potrafi być naprawdę duża, a całość obchodów kończy się już w sobotę wieczorem, ponieważ nie ma porannej procesji rezurekcyjnej.

A śniadanie wielkanocne? W Brazylii w ogóle znany jest taki zwyczaj?
– Nie ma takiego zwyczaju jak w Polsce, głównie dlatego, że nie ma porannej rezurekcji. Natomiast istnieje tradycja spotkań w poniedziałek wielkanocny, które mają bardziej charakter wspólnego obiadu i są okazją do integracji oraz świętowania w gronie wspólnoty.
Nie brakuje czasem księdzu polskich zwyczajów? Oczywiście nie mam tu na myśli czegoś takiego jak śmigus-dyngus.
– Zdarza się, że brakuje niektórych elementów, takich jak święcenie pokarmów czy tradycyjne śniadanie wielkanocne, a także konkretnych produktów spożywczych, jak biała kiełbasa czy chrzan, których tutaj praktycznie nie ma. Jednak życie na misjach uczy dostosowania się do nowych warunków i przyjmowania lokalnych zwyczajów, które z czasem stają się czymś naturalnym.
Po wielu latach pracy misyjnej czuje się ksiądz spełniony w swoim powołaniu?
– Tak, zdecydowanie mogę powiedzieć, że czuję się spełniony i nie mam wątpliwości co do drogi, którą wybrałem, oczywiście zawsze pozostaje jeszcze wiele do zrobienia i do odkrycia, ale poczucie sensu i świadomość służby innym ludziom dają ogromną satysfakcję i motywację do dalszej pracy.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Triduum odkrywanej tajemnicy
Papieskie orędzie Urbi et Orbi: nie możemy godzić się na zło!
Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego to najstarsze i najważniejsze święto w Kościele






Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny