Fot. ARCHIWUM BP. WIESŁAWA KRÓTKIEGO OMI
Biskup na skuterze śnieżnym
W Wielkim Tygodniu potrzebowałem wybrać się w północne rejony Ziemi Baffina, gdzie nie ma ani kapłana, ani misjonarza świeckiego. Ksiądz wyjechał z misji św. Szczepana 2 stycznia – bez daty powrotu. Kiedy wyjeżdżam na misję, nigdy nie są to odwiedziny jednej misji, ale dwóch, a niekiedy więcej – jeśli pogoda pozwala i mieści się to w Bożych planach. Trzeba być otwartym i gotowym na nieoczekiwane, ale i błogosławione doświadczenie łaski. Boże działanie i łaska – na ile pozwalamy – budują człowieka i szlifują duszę. Doleciałem do Igloolik, do misji św. Szczepana, 11 kwietnia – przed Niedzielą Palmową – z planami udzielenia pierwszej Komunii świętej kilkunastu dzieciom i bierzmowania ponad 20 młodym Inuitom szykującym się do dorosłego życia w wierze. Jak to bywa dziś w naszych wspólnotach wiary – trwanie przy Chrystusie jest niesamowitym wyzwaniem, szczególnie na dalekiej północy.
Docierając na misję w Igloolik, doświadczam niepokoju i smutku przeżywanego pośród wiernych naszej wspólnoty. Informują mnie, że ostatnie spotkanie ekumeniczne stało się pośmiewiskiem – pełnym nienawiści, braku tolerancji i próbą niszczenia naszej katolickiej wiary, tradycji, wartości. Każdy pastor wspólnoty chrześcijańskiej jest zapraszany ze słowem budującym jedność i szacunek – ale nie tym razem. Pastor wspólnoty charyzmatycznej Glad – Tiding Church, gdy zabrakło misjonarza księdza, w swoim wystąpieniu ośmieszył obecność krzyża z Chrystusem, wizerunki Maryi i świętych, tradycję obecności Najświętszego Sakramentu. Wszystko po to, by zbuntować katolików i oderwać ich od Kościoła katolickiego. Wielu wiernych wyszło z kościoła, przeżywali ból duszy. Byli też tacy, którzy zbuntowali się, głośno manifestując sprzeciw i brak tolerancji religijnej. Świeccy liderzy naszego Kościoła – uderzeni prosto w serca – zamienili moment chwały w płacz rozpaczy. Duchowe załamanie i trwoga skierowały ich do Boga, a w końcu do mnie: „Co robić?”.
Czas wizyty w Igloolik dobiegał końca. Po wielu rozmowach i wspólnych decyzjach postanowiliśmy, że póki co wspólnota ewangeliczna nurtu charyzmatycznego, która tak brutalnie nas potraktowała, nie będzie mogła uczestniczyć więcej w spotkaniach ekumenicznych. Nasz kościół w Igloolik nie zostanie także udostępniony do ich religijnych obrzędów, takich jak śluby czy pogrzeby. Muszą znaleźć inne miejsce. Dodam, że Kościół ten nie przypomina polskich wspólnot zielonoświątkowych.
W dniu wylotu – z jakiegoś powodu – samolot nie wylądował, a miałem w sąsiedniej misji pierwszą Komunię świętą dzieci i bierzmowanie dla sporej grupy młodych. Na lotnisku słyszeliśmy tylko szum silników, ale samolot nie wylądował z powodu warunków atmosferycznych. Trudno – trzeba wrócić na misję. Przed misją spotyka mnie dobry znajomy Inuk i pyta, co się dzieje, a ja odpowiadam: „Plany się skomplikowały i teraz muszę znaleźć sposób, by dostać się na misję, a kolejny samolot dopiero za pięć dni”. Proponuje podróż skuterem do Sanirajak – on może dać skuter, który odbierze w weekend. Ucieszyłem się bardzo i następnego popołudnia byłem już w drodze – na skuterze, z moim bagażem na saniach.
Co za fantastyczna podróż! Podróżowałem między tymi misjami w latach 1992–1994, a potem w latach 2000 do 2013. Pamięć zaraz wróciła. Wspaniałe przygody obudziły uczucia i przeżyłem wielką radość i pokój. Cieszyłem się znowu jak 27-letni misjonarz w czasie podróży misyjnych. Nie da się opisać, jakie uczucie wypełniło moje serce – ta podróż pomiędzy misjami i tęsknota za doświadczeniem sprzed lat. Była to moja pierwsza podróż misyjna skuterem, odkąd służę jako biskup diecezji w Nunavut. Na samą myśl o tym przeżyciu – o podróży do Inuitów w sąsiedniej wiosce, o odwiedzinach i udzieleniu sakramentów – serce skacze z radości. Poczułem się natychmiast bliżej Inuitów, radość – nie do opisania. Pierwsza Komunia i bierzmowanie przebiegały w atmosferze radości i głębokich przeżyć. Życzę, by wszyscy misjonarze dalekiej północy mogli przeżywać taką radość. Niech każda nasza podróż będzie doświadczeniem Boga – jako pielgrzymi nadziei.
Nunavut, 18 V 2025
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Święta Klara nie była „kopiuj-wklej” Franciszka. Miała własną wizję Kościoła [ROZMOWA]
Tysiące uczestników na 52. Pielgrzymce Młodzieży do Luján w Argentynie
Jemen: co najmniej 70 osób zabitych w walkach między siłami rządowymi a Huti






Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny