fot. br. Jacek Pomykacz

Kamerun: misjonarka dziękuje za aparaty słuchowe

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Zmieniło się życie niektórych dzieci niesłyszących – opowiada Ewa Gawin, tarnowska misjonarka, która w Bartoua w Kamerunie prowadzi szkołę dla dzieci głuchoniemych. Misjonarka będąc w Polsce na urlopie dziękuję wszystkim, którzy przekazali aparaty słuchowe.

– Dzieci bardzo się cieszą, mówią już pojedyncze słowa jak mama, tata. Na wakacje uczniowie dostali aparaty do domu. Bardzo o nie dbają. Grając np. w piłkę ściągają aparaty, by nie uszkodzić sprzętu. Serdecznie dziękuję wszystkich darczyńcom za aparaty słuchowe – dodaje.

Dwa miesiące temu specjaliści z Polski przywrócili słuch 76 dzieciom. Łącznie dopasowali 124 aparaty słuchowe. Dostali je także starsi mieszkańcy i byli uczniowie szkoły.

Część aparatów pochodziła od prywatnych darczyńców, ale fundamentalnej pomocy udzieliły polskie firmy audioprotetyczne, które przekazały wysokiej klasy aparaty słuchowe, oprogramowanie, baterie i środki pielęgnacyjne.

Projekt „Protetyk słuchu w Afryce” to wspólne dzieło Diecezji Tarnowskiej i Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”.

Kamerun odwiedzili pracownicy Zakładu Protetyki Słuchu Katedry Biofizyki Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu: mgr Agnieszka Łukanowska, dr n. fiz. Olgierd Maciej Stieler, dr hab. n. med. Dorota Hojan-Jezierska prof.UM oraz fizjoterapeutka mgr Edyta Wdowiak.

„W zbliżającym się roku szkolnym będzie wiele wyzwań. My też musimy się nauczyć jak teraz uczyć dzieci, które zaczęły słyszeć. Potrzebna będzie rehabilitacja mowy” – dodaje Ewa Gawin.

Uczniów w tamtejszej szkole przybywa. Ewa Gawin marzy o internacie, bo dzieci śpią w salach lekcyjnych. Sama szkoła także wymaga wielu inwestycji.

– Właśnie został położony dach na sali gimnastycznej i na jadalni, ale przed nami kolejne prace. Budynek sali trzeba otynkować, wymalować i wstawić okna – mówi.

W szkole w Bartoua w Kamerunie uczy się ponad 150 dzieci niesłyszących i niepełnosprawnych.

Zobacz także
Wasze komentarze