Fot. PAP/EPA/GAILAN HAJI

Kard. Sako: papież wskazał Irakijczykom drogę wyjścia z piekła

Papież Franciszek wskazał Irakijczykom drogę do budowania pokoju, teraz ogromnym zadaniem jest przekucie tych słów na konkret codziennego życia. Miesiąc po historycznej pielgrzymce do Iraku wskazuje na to chaldejski patriarcha Babilonu. „Braterstwo, poszanowanie różnorodności oraz pojednanie są bazą do przyszłego współistnienia” – mówi kard. Louis Raphaël Sako w wywiadzie dla watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano”.

Chaldejski patriarcha wskazuje, że mimo obiektywnych trudności papież czuł w sercu ojcowskie przynaglenie do przyniesienia cierpiącym pocieszenia i nadziei, dlatego właśnie nie zrezygnował z podróży do Iraku. Dni jego pobytu były posmakiem dobra, po długim czasie piekła.

>>> Kard. Louis Sako z Iraku: świeckość państwa wzmocni wolność religii i równość wszystkich wyznań 

Według kard. Sako najważniejsze przesłanie pielgrzymki zawierało się w zachęcie do budowania braterstwa i wzajemnego szacunku ludzi różnych religii. „Zwykli ludzie gotowi są do zmian, wielką przeszkodą na tej drodze są jednak politycy, którzy troszczą się głównie o własne interesy, o czym w czasie spotkania z Franciszkiem mówił również ajatollah As-Sistani” – mówi kard. Sako.

Fot. domena publiczna

Patriarcha wskazuje, że Irak musi przejść od państwa wyznaniowego do państwa świeckiego, gwarantującego wolność sumienia i kultu. Zauważa, że prawa Irakijczyków muszą wynikać z ich obywatelstwa a nie przynależności religijnej. „W świeckim państwie nikt ci nie obetnie ręki za to, że kradniesz, nie wtrąci do więzienia za przerwanie postu w czasie Ramadanu, czy też nie ukaże za wybór innej religii” – mówi patriarcha.

Dodaje, że sektaryzm religijny został stworzony po upadku dawnego reżimu w ściśle określonym celu. Podkreśla, że młodzi Irakijczycy domagają się równości i przyznania takich samych praw obywatelskich wszystkim mieszkańcom. Patriarcha zauważa, że zmianie musi ulec mentalność Irakijczyków. Trzeba odejść od logiki zemsty. Ten, kto przebacza jest silniejszy od tego, który chce odwetu.

„Do budowania dobra wspólnego potrzebujemy przebaczenia i pojednania, tak jak to uczynił Nelson Mandela w Republice Południowej Afryki. Nowa kultura otwartości, która szanuje różnorodność jest konieczna do osiągnięcia postępu, a także pokoju w Iraku” – podkreśla chaldejski patriarcha.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze