fot. Vatican Media

ONZ o Taiz w Jemenie: szybko pogłębia się kryzys humanitarny

W Taiz na południowym zachodzie Jemenu ponad 800 tysięcy osób zostało odciętych od pomocy humanitarnej. Rzecznik Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) Jens Laerke informuje, że „drogi dojazdowe zostały zablokowane, co oznacza, że do miasta dotarły jedynie minimalne ilości paliwa, żywności i innych podstawowych artykułów”. Do tragicznej sytuacji w rejonie nawiązał Leon XIV po modlitwie niedzielnej Anioł Pański.

Trwa ofensywa Ruchu Huti przeciwko miastu Taiz, będącemu ostatnim miejskim bastionem sił rządowych walczących z tym ugrupowaniem zbrojnym. Miasto jest oblężone i codziennie atakowane w celu przejęcia nad nim kontroli.

Apel Leona XIV

W przesłaniu po modlitwie Anioł Pański w niedzielę 25 października Papież wyznał, że niepokojem śledzi „poważną sytuację humanitarną w Jemenie, zwłaszcza w mieście Taiz, gdzie ludność cierpi z powodu braku żywności, wody i opieki medycznej”. Skierował „gorący apel o zaprzestanie działań zbrojnych i zagwarantowanie mieszkańcom Jemenu oraz wszystkim narodom tego regionu możliwości życia w pokoju”.

Ponad 20 dni odcięcia od świata

„Taiz jest już odizolowane od 20 dni” – powiedział w zeszły piątek Jens Laerke. – Walki w praktyce uniemożliwiają nam wjazd do miasta, a mieszkańcom — jego opuszczenie”.

Agencje humanitarne w komunikacie opublikowanym 23 października zaalarmowały o szybko pogłębiającym się kryzysie humanitarnym w Taiz.

800 tysięcy osób odciętych od pomocy

Od początku września ponownie nasiliły się starcia między jemeńskimi siłami rządowymi a bojownikami Huti, mimo zawieszenia broni zawartego w 2022 roku.

Według Światowego Programu Żywnościowego ONZ (WFP) w Taiz ponad 800 tysięcy osób zostało pozbawionych dostępu do pomocy humanitarnej. Wśród nich jest 200 tysięcy kobiet i dzieci.

„Desperacko staramy się przywrócić dostęp do Taiz, a jednocześnie nadal wspierać szerzej zakrojone działania pomocowe w całym Jemenie” – podkreślił Azfar Deen, regionalny dyrektor ds. komunikacji WFP na Afrykę Wschodnią i Południową.

Brak wody

Tymczasem narastają obawy związane ze stopniowym wyczerpywaniem się zapasów wody w Taiz. „Z powodu zablokowanych dróg i poważnego niedoboru oleju napędowego potrzebnego do napędzania ciężarówek ilość dostępnej w mieście wody zmniejszyła się o połowę. Ponadto cena wody dostarczanej cysternami niemal się potroiła. Łatwo sobie wyobrazić, co to oznacza dla ludzi uwięzionych w mieście” – wyjaśnił rzecznik OCHA Jens Laerke podczas briefingu dla dziennikarzy w Genewie.

Poinformował również, że większość mieszkańców jest uzależniona od dostaw wody za pomocą cystern.

W ostatnich dniach rosnące zaniepokojenie szerzeniem się głodu w całym Jemenie wyrażał także UNICEF, Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci. Według tej agencji ponad 52 tysiące dzieci w Taiz cierpi z powodu ostrego niedożywienia, z czego ponad 11,5 tysiąca zmaga się z jego ciężką postacią.

Około 260 tysięcy osób przesiedlonych

Niepokojące dane odnotowała również Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM), agencja ONZ zajmująca się migracjami. Między 7 czerwca a 19 października zarejestrowano około 258 679 osób wewnętrznie przesiedlonych, z których większość przebywa w gubernatorstwach Taiz i Lahidż.

Wiele rodzin jest zmuszonych do wielokrotnego przemieszczania się w poszukiwaniu schronienia, trafiając do miejsc, które już wcześniej były przeludnione.

Ponadto do 17 października do Dżibuti przybyło 3836 obywateli Jemenu poszukujących schronienia.

Ponad 1800 przypadków zbrodni i naruszeń od 1 września

Według Jemeńskiej Sieci na rzecz Praw i Wolności między 1 września a 22 października w prowincji Taiz odnotowano 1891 przypadków „zbrodni i naruszeń”, w tym egzekucji pozasądowych.

W tym samym okresie zarejestrowano blisko 9900 przypadków „nieukierunkowanego” ostrzału z moździerzy, haubic i dział artyleryjskich, a także ataków z użyciem rakiet, dronów i pocisków balistycznych. Większość z nich była wymierzona w dzielnice mieszkalne.

Organizacja pozarządowa poinformowała ponadto, że Huti przekształcili pięć szkół w prowincji w „wojskowe centra operacyjne, składy broni i więzienia”. Według organizacji mieli również brać na cel karetki pogotowia i szpitale.

Do dziś utrzymuje się 26 punktów kontrolnych i wojskowych barykad, które blokują połączenie główną drogą z sąsiednim gubernatorstwem Lahdż oraz z Adenem, gdzie mieści się siedziba jemeńskiego rządu.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze