fot. PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Przed wizytą Leona XIV w Angoli: kraj młodych ludzi woła o sprawiedliwość i nadzieję

Seminaria są pełne, a Angola jest Kościołem misyjnym. Wskazuje na to abp José Manuel Imbamba, wyrażając nadzieję, że papieska pielgrzymka, stanie się dla tego kraju momentem nawrócenia i odnowionego zaangażowania, szczególnie w budowanie dobra młodego pokolenia. Leon XVI odwiedzi Angolę w czasie swej afrykańskiej podróży (13 do 23 kwietnia), która obejmie także Algierię, Kamerun i Gwineę Równikową.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Angoli i Wysp Świętego Tomasza i Książęcej (CEAST) zauważa, że ponad pięćdziesiąt lat po uzyskaniu niepodległości i ponad dwadzieścia lat po zakończeniu wojny domowej, Kościół nadal pełni rolę mediatora i krytycznego sumienia, ponieważ droga pojednania narodowego nie jest jeszcze zakończona. Kraj naznaczony jest głębokimi przemianami społecznymi i gospodarczymi, pośród których swe miejsce próbuje znaleźć młode pokolenie Angolczyków.

>>> Papież: niech parafia będzie znakiem Kościoła, który troszczy się jak matka

Chcemy partnerstwa, a nie pomocy humanitarnej

Odnosząc się do braku stabilnej sytuacji społeczno-gospodarczej w Afryce, abp José Manuel Imbamba wskazuje, że rywalizacja między krajami Czarnego Lądu ma przede wszystkim charakter ekonomiczny. „Głównym przedmiotem zainteresowania są surowce, a nie ludzie, zrównoważony rozwój czy prawa człowieka. Ta rywalizacja napędza wyzysk, nierówności, a czasem konflikty” – mówi w wywiadzie dla włoskiego dziennika „Avvenire”. Wskazuje, że także w Angoli, gdy wartość zasobów przewyższa wartość człowieka, narasta przemoc i brak stabilizacji. Od wspólnoty międzynarodowej Angola „oczekuje wolności i autonomii. Oczekuje współpracy na zasadach partnerstwa, a nie pomocy charytatywnej”. „Chcemy być protagonistami naszego rozwoju, a nie tylko eksporterami surowców” – wskazuje angolski hierarcha, podkreślając, że ważne jest tu nie tylko przejrzyste partnerstwo, ale i zaangażowanie w formację młodego pokolenia, które jest nadzieją tego kraju.

fot. Vatican media

Destabilizujące zadłużenie zagraniczne

Abp José Manuel Imbamba przypomina, że Angola jest liczącym się na rynku producentem ropy naftowej. Jednak, jak podkreśla, szerząca się korupcja pogłębia przepaść między biednymi a bogatymi warstwami społeczeństwa. Hierarcha krytycznie wypowiada się na temat zaciąganego przez państwa zadłużenia zagranicznego. „Jest to czynnik destabilizujący. Zadłużenie jest bardzo wysokie i pochłania zasoby, które powinny być przeznaczone na wzrost gospodarczy i podstawowe usługi. W rzeczywistości polityka ta powoduje wzrost ubóstwa i wykluczenia społecznego, większą niesprawiedliwość, a korzyści z pożyczek nie trafiają do ludności i nie poprawiają jej życia” – mówi abp José Manuel Imbamba. Wskazuje, że powstaje system zadłużenia i zysków, w którym instytucje kredytowe i zarządzające manipulują polityką wewnętrzną. „Ogranicza to suwerenność gospodarczą i podsyca niezadowolenie społeczne” – wskazuje hierarcha. Przypomina, że Angola potrzebuje takiej polityki publicznej, która realnie będzie generować zatrudnienie i rzeczywisty dobrobyt wszystkich mieszkańców.

Pojednanie narodowe

Angolski hierarcha zauważa, że ponad pięćdziesiąt lat po uzyskaniu niepodległości i ponad dwadzieścia lat po zakończeniu wojny domowej droga pojednania narodowego nie jest jeszcze zakończona. Wielu nie było w stanie przezwyciężyć przemocy wojny, która pozostawiła po sobie uczucie zemsty i nietolerancji. Pozostały głębokie rany i napięcia polityczne. „Kościół nadal pełni rolę mediatora i krytycznego sumienia, promując przebaczenie, dialog i wspólną pamięć” – mówi abp José Manuel Imbamba. W listopadzie ub.r. w Angoli odbył się Krajowy Kongres na rzecz Pojednania i Pokoju, który był ważnym krokiem w kierunku duchowego i obywatelskiego uzdrowienia. „Trzeba odbudować w lokalnych społecznościach klimat braterstwa. Potrzebna jest edukacja, informacja i stała obecność w terenie, aby rozwinąć nową kulturę polityczną: mniej stronniczą i bardziej zorientowaną na dobro wspólne, zdolną do rozbudzenia uczestnictwa, poczucia odpowiedzialności i poszanowania godności każdego człowieka” – zaznacza w rozmowie z włoskim dziennikiem.

Kościół ewangelizowany i zarazem misyjny

Kościół w Angoli ma długą historię, ale charakteryzuje się dużymi różnicami terytorialnymi: niektóre obszary są ewangelizowane od wieków, inne od niedawna. Największe wyzwania, wpływające na pracę duszpasterską, to duże odległości, ubóstwo, napływ muzułmanów coraz bardziej obecnych w handlu oraz dynamicznych sekt pochodzących z Ameryki Łacińskiej, Demokratycznej Republiki Konga i Afryki Północnej. „Potrzebna jest bardziej dynamiczna duszpasterstwo, bliskie rodzinom i młodzieży, zdolne dotrzeć do serc ludzi i promować dialog ekumeniczny i międzyreligijny. Znakiem nadziei jest rozkwit powołań: seminaria są pełne, a Angola stała się Kościołem misyjnym” – zauważa przewodniczący angolskiego episkopatu.

Edukacja receptą na ubóstwo

Angola ma bardzo młodą populację, ale dotkniętą bezrobociem, nierównościami i migracją. Inwestycja w młode pokolenie pozostaje ogromnym wyzwanie, stąd, jak mówi abp José Manuel Imbamba, Kościół wiele inwestuje w formację: szkoły, uniwersytety, ścieżki edukacyjne, które łączą kompetencje zawodowe i odpowiedzialność obywatelską: „Chcemy pomóc młodym ludziom uwierzyć w przyszłość i stać się protagonistami dobra wspólnego naszej ojczyzny”. Szczególną uwagę poświęca się dziewczętom, które często są pokrzywdzone przez analfabetyzm. Zdobycie nawet podstawowego wykształcenia jest szansą na lepsze życie. W katolickich placówkach prowadzona jest też edukacja zdrowotna oraz obywatelska, która pomaga ludziom poznać ich prawa. „Tylko w mojej archidiecezji Saurimo – mówi abp José Manuel Imbamba – prowadzimy dziesięć szkół z około 12 tysiącami uczniów, placówki służby zdrowia i domy opieki”.

Znaczenie wizyty Leona XIV

Jan Paweł II odwiedził Angolę w czerwcu 1992 roku, w czasie trwającej wojny domowej, przybywając jako „pielgrzym pokoju”. W 2009 roku kraj ten odwiedził Benedykt XVI, niosąc przesłanie sprawiedliwości, pojednania i pokoju. „Po raz pierwszy papież odwiedzi również wschodnią część Angoli: jest to znak bliskości, który wzmacnia wiarę i jedność narodową” – mówi arcybiskup Saurimo. Wizytę Leona XIV nazywa czasem łaski. „Będzie to moment nawrócenia i odnowionego zaangażowania dla całego kraju – podkreśla. – To błogosławieństwo Ojca Świętego dla naszego kraju staramy się wszyscy przeżyć jako moment nawrócenia”.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze