Somalia: chrześcijanie zabici przez własne wnuki 

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Niewielka społeczność 30 starszych wiekiem chrześcijan pochodzących z Mogadiszu, stolicy Somalii, żyje w ciągłym strachu przed islamskimi bojówkarzami i nawet przed własnymi krewnymi. 

„Przemoc jest w naszych domach. My, chrześcijanie, stanowimy mniejszość w tym kraju i każdego dnia narażamy własne życie. Osoby, które urodziły się w latach dziewięćdziesiątych, stały się nietolerancyjne i nie rozumieją swoich babć i dziadków, którzy wyznają chrześcijaństwo. Z tego powodu starsi wiekiem chrześcijanie uciekają przed śmiercią grożącą ze strony własnej rodziny. Niektórzy chrześcijanie zginęli z rąk ich własnych wnuków” – powiedział Moses (imię zmienione ze względów bezpieczeństwa) w rozmowie z księdzem Tollu dla World Watch Monitor. 

„Miałem możliwość spotkania z Mosesem. On jest chrześcijaninem, który dorastał w obecności włoskiego protektoratu i w niepodległej Somalii. Wielu uważa go za rzecznika katolików w Somalii. Mojżesz określa swoją społeczność mianem zagrożona” – powiedział ksiądz Tollu. Kapłan dodał, że bycie kapłanem w tym kraju to wielkie niebezpieczeństwo z powodów bezpieczeństwa i gróźb ze strony Państwa Islamskiego i Al – Shabaab. 


Miesiąc temu World Watch Monitor doniósł, że Państwo Islamskie rozpoczęło działalność w Somalii, a wielu byłych członków Al.-Shabaab przyłączyło się do ISIS. Islamska organizacja paramilitarna Al-Shabaab, która utrzymuje kontakt z Al-Kaidą, powstała w Somalii, a jej celem jest „uwolnienie” kraju od wszystkich chrześcijan. Bojówkarze Al.-Shabaab pozostają bezkarni w tym kraju, ponieważ panuje bezprawie, a rządy sprawują liczne społeczności plemienne. Wielu przywódców klanów w Somalii uważa, że bycie Somalijczykiem i muzułmaninem to jedno i to samo, a porzucenie islamu jest zdradą, za którą należy karać śmiercią. 

Biskup Giorgio Bertin, ordynariusz katolickiej diecezji Dżibuti (sprawującej opiekę duszpasterską nad niewielką społecznością katolików w Mogadiszu), który kieruje diecezją zza granicy, twierdzi, że kościoły w Somalii praktycznie nie istnieją, a życie katolików byłoby zagrożone, gdyby ktoś ich wykrył. W sierpniu ubiegłego roku zamknięto jedyny kościół katolicki w Somalii, ale tydzień później ponownie go otwarto. Większość chrześcijan pochodzących z Somalii żyje na obczyźnie. 

Chrześcijanie pochodzący z krajów sąsiadujących z Somalią, takich jak Kenia, donoszą o intensyfikacji ataków Al-Shabaab w ciągu ostatnich lat. Bojówkarze należący do tej islamskiej organizacji paramilitarnej przekraczają granicę z Kenią i atakują miasta i autobusy. Podczas ataków islamiści oddzielają chrześcijan od muzułmanów, po czym wyznawcy Chrystusa są zabijani. 

 

Tłumaczenie: Marcin Rak 

Źródło: www.worldwatchmonitor.org

 

Somalia: chrześcijanie zabici przez własne wnuki 
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze