fot. EPA/STR

Syria: rozpoczęła się turecka inwazja. Nie żyje dwóch cywilów

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Na kontrolowane przez Kurdów tereny północnej Syrii ruszyło tureckie lotnictwo wspierane przez ostrzał artyleryjski. Atak stał się możliwy dzięki niedzielnej decyzji Donalda Trumpa, który ogłosił odwrót amerykańskich wojsk z Syrii, tym samym opuszczając swoich dotychczasowych kurdyjskich sojuszników.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan poinformował krótko po godz. 15, że siły tureckie rozpoczęły planowaną operację wojskową przeciwko kurdyjskim Ludowym Jednostkom Samoobrony (YPG).

Operacja

Ankara uważa YPG za organizację terrorystyczną. YPG jednocześnie stanowią główny trzon wspieranych przez USA Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego (IS) w Syrii i kontrolują obecnie większość północnych terenów w tym kraju.

Turecką operację w Syrii przeprowadza lotnictwo wspierane ogniem artyleryjskim – przekazał przedstawiciel tureckich sił bezpieczeństwa.

fot. PAP/EPA.

Sześć nalotów i śmierć

Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), w skład których wchodzi YPG, podały, że tureckie lotnictwo przeprowadziło sześć nalotów na syryjskie cele położone około 50 km od granicy z Turcją.

SDF wezwały też kraje należące do koalicji walczącej z Państwem islamskim, by „zachowały się odpowiedzialnie i zapobiegły możliwej, grożącej (w Syrii) katastrofie humanitarnej”.

Niemal jednocześnie turecka agencja Anatolia poinformowała, że sześć pocisków wystrzelonych z terytorium Syrii trafiło w centrum tureckiego, przygranicznego miasta Nusaybin.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ogłosił wcześniej w środę na Twitterze, że siły tureckie i ich sojusznicy w Syrii rozpoczęli planowaną operację wojskową przeciwko kurdyjskim milicjom Ludowej Jednostki Samoobrony (YPG) i bojownikom Państwa Islamskiego w północno-wschodniej Syrii.

Operacja rozpoczęła się od nalotów na miasto Ras al-Ain w północno-wschodniej Syrii, przy granicy z Turcją.

fot. EPA/STRINGER

Wiosna

Erdogan dodał, że ofensywa pod kryptonimem „Operacja Pokojowa Wiosna” ma na celu wyeliminowanie – jak to ujął – „korytarza terrorystycznego” wzdłuż południowej granicy Turcji i przywrócenie pokoju w regionie. Tłumaczył, że chodzi o wyeliminowanie zagrożeń ze strony syryjskich Kurdów z YPG oraz bojowników z dżihadystycznego Państwa Islamskiego (IS) i ułatwienie powrotu do kraju syryjskich uchodźców, przebywających obecnie w Turcji, po utworzeniu „bezpiecznej strefy” w tym rejonie.

Turecką operację w Syrii przeprowadza lotnictwo, które będzie wspierane ogniem artyleryjskim.

Ankara uważa YPG za organizację terrorystyczną będącą przedłużeniem zdelegalizowanej w Turcji separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). YPG jednocześnie stanowią główny trzon wspieranych przez USA Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu IS w Syrii i kontrolują obecnie większość północnych terenów w tym kraju

Zobacz także
Wasze komentarze