fot. biuro prasowe sanktuarium

Modlitwa o miłość w Licheniu

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Każdy, kto doświadczył łaski wzajemnej miłości, wie jak bardzo trzeba o nią dbać. Spójrzmy dzisiaj na siebie z miłością, podziękujmy Bogu za Jego miłość i za miłość, której doświadczamy ze strony innych ludzi. Niech ten dzień będzie dla nas okazją, aby odkryć, że każdy z nas jest chciany i kochany przez Boga, a to pozwoli nam spotykać prawdziwą miłość w codziennym życiu – w niedzielę 16 lutego w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej obchodzono Dzień Zakochanych oraz tych, którzy czują się niekochani, odrzuceni, zapomniani, samotni.

W czasie mszy o godzinie 12.00 w licheńskiej bazylice ok. 2 tys. pielgrzymów modliło się o miłość czystą, ofiarną i pełną poświęcenia. Dwa dni po popularnych Walentynkach w Licheniu ogarniano modlitwą nie tylko szczęśliwie zakochanych, lecz także odczuwających smutek z powodu odrzucenia czy samotności, prosząc, by każdy czuł się kochany, chciany i upragniony.

– Człowiek nie może żyć bez miłości – rozpoczął homilię ks. Janusz Kumala MIC, kustosz sanktuarium, cytując słowa pierwszej encykliki św. Jana Pawła II, który od początku swego pontyfikatu przepowiadał tę prawdę, iż dla człowieka „życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość”. Ks. Kumala zauważył, że prawda o ludzkiej potrzebie miłości bywa zapomniana, podczas, gdy „miłość, za którą tęsknimy jest blisko nas, bo Bóg jest Miłością oraz źródłem ludzkiej miłości.”

fot. biuro prasowe sanktuarium

– Patrząc na świat, w którym żyjemy, możemy mieć wrażenie, że nie ma miłości; że dominuje i panuje nienawiść, zło, nieszczęścia.  W naszym życiu też widzimy wiele sytuacji, które zdawałyby się potwierdzać, że jest trudnym lub niemożliwym, by odnaleźć prawdziwą miłość w życiu i żyć nią na co dzień. Trudno żyć miłością, bo miłość na wzór Jezusa Chrystusa, polega na tym, by oddać życie – poświęcić siebie kochanej osobie. Jest to miłość trudna, bolesna, ale nie oznacza to, ze niemożliwa! – zauważył kustosz licheńskiego sanktuarium. – Potrzeba nam odwrócić się w stronę Tego, który jest źródłem Miłości. On nas może umocnić, byśmy potrafili kochać. Patrząc oczyma miłości, widzimy inaczej codzienność i drugiego człowieka. Żyjąc Bożą miłością będziemy się cieszyć każdą chwilą na tej ziemi – dodał.

W dalszej części homilii kustosz przedstawił dwa fundamentalne pytania, które stają przed każdym człowiekiem: dlaczego jestem i po co żyję?

>>>  Czy ślady stóp Maryi w Licheniu są prawdziwe?

– Żyję, bo Ktoś mnie umiłował, chciał, obdarzył pełnią swojej miłości i tym Kimś jest Pan Bóg. On powołał nas do istnienia z miłości – nie ma innej prawdy o naszym życiu, która nadawałaby mu sens niż ta, że Bóg nas ukochał i kocha całym sobą – opowiadał zakonnik, zwracając uwagę na perspektywę nieba, gdzie będziemy kochać w pełni. – Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, który jest Miłością – naszym powołaniem jest, aby żyć miłością i kochać, do tego jesteśmy uzdolnieni – kontynuował. – Żyję po to, by kochać, sensem życia jest miłość, jest motorem naszej codzienności. A nad naszą miłością czuwa Maryja – Kochana i Zakochana.

Na zakończenie uczestnicy Eucharystii otrzymali indywidualne błogosławieństwo z rąk księży marianów. Kolejna niedziela w sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej będzie z kolei Dniem Sąsiada. Księża marianie zapraszają do wspólnej modlitwy 23 lutego w intencji naszych sąsiadów: „Chcemy mieszkać w miejscu, gdzie sąsiedzi na co dzień mówią sobie »dzień dobry«, panuje przyjazna atmosfera, a ludzie są dla siebie uprzejmi, życzliwi i pomocni. Zachęcamy, aby zaprosić sąsiadów i przyjść z nimi do bazyliki na uroczystą mszę św. o godz. 12.00”.

Zobacz także
Wasze komentarze