Fot. Pixabay

Moje dziecko nie żyje. Historia Marty, która założyła grupę wsparcia dla rodziców po stracie

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Jak długo trwa żałoba po śmierci dziecka i jak rozmawiać z rodzicem po stracie? Odpowiedzi na te pytania szukała Karolina Binek. 

Marta to mieszkanka Kalisza. Jest rodzicem po stracie dziecka. Gdy zmarła jej córka, kobieta nie otrzymała pomocy od nikogo. Nawet psycholog powiedział, że nie musi do niego przychodzić, bo wszystko z nią jest w porządku. 

Żałoba 

Jednak, jak sama mówi, żałoba po śmierci dziecka to żałoba na całe życie. W jej trakcie przechodzi się oczywiście przez pewne etapy, ale niezwykle trudno jest nauczyć się żyć ze świadomością, że syn lub córka odeszli. Marta przyznaje, że myśli się o tym każdego dnia, nawet wiele lat po tragedii. 

Grupa wsparcia 

Dlatego też w 2014 roku kaliszanka założyła na Facebooku grupę wsparcia dla osób znajdujących się w takiej samej sytuacji jak ona. To właśnie tam powstała inicjatywa, by spotkać się „na żywo”. I tak 9 lutego 2015 roku odbyło się pierwsze spotkanie grupy.  

Dziś odbywają się one w każdy pierwszy wtorek miesiąca w centrum pomocy psychologicznej znajdującym się przy ulicy Górnośląskiej 10 w Kaliszu. 

– Tworzenie grupy było bardzo trudne. Zajęło mi to aż 3 lata. Najtrudniej było znaleźć psychologa, który orientowałby się w temacie i jeszcze prowadziłby spotkania za darmo – przyznaje Marta. – Wszystkie spotkania są więc z psychologiem i moderatorem grupy, czyli ze mną. Rodzice, którzy przychodzą pierwszy raz, mogą się przedstawić i opowiedzieć historię o dziecku. Jednak do niczego nie zmuszamy. Kiedy rodzic jest gotowy, to sam włączy się w rozmowę – dodaje. 

W spotkaniach grupy brało już udział ponad 50 osób. Są nawet rodzice, którzy przychodzą na nie od trzech lat, bo wciąż potrzebują wsparcia. 

Sztuka rozmowy 

Marta podpowiada też, jak rozmawiać z rodzicami po stracie. 

– W żadnym wypadku nie powinno się mówić do matki, że będzie miała następne dziecko lub że ma przecież w domu już dwójkę innych. Warto pamiętać, że dziecka nie da się zastąpić innym dzieckiem. Temat straty dziecka jest bardzo trudnym tematem i zazwyczaj nikt nie chce o nim rozmawiać. Rozumiemy się tylko w grupie – przyznaje. – Jeśli jesteś siostrą, bratem, ciocią czy wujkiem osoby po stracie, to wystarczy przy niej być. Ważne, by powiedzieć: „Jestem z tobą” i nie pocieszać. Żadne słowa czy też czyny nie pomogą. 

*** 

Najbliższe spotkanie grupy odbędzie się 3 września o godz. 17.  

Moje dziecko nie żyje. Historia Marty, która założyła grupę wsparcia dla rodziców po stracie
6 (100%) 2 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze