Dzwonecznik wonny, fot. wikipedia

Na ratunek zagrożonym gatunkom [WIDEO]

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Dzwonecznik wonny został w Polsce uznany za gatunek krytycznie zagrożony. W całym kraju jego obecność potwierdzono obecnie na mniej niż 30 stanowiskach, a w środkowej Polsce jest rośliną na granicy wymarcia. Ratowania gatunku podjęli się łódzcy naukowcy, botanicy i leśnicy.

Po goździku sinym i piaskowcu trawiastym jest on kolejną rośliną objętą czynną ochroną w ramach regionalnych programów ochrony wybranych gatunków roślin rzadkich na terenie województwa łódzkiego. W programie uczestniczą naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego, Ogród Botaniczny oraz Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Łodzi.

Na obszarze Unii Europejskiej dzwonecznik wonny (Adenophora liliifolia) jest gatunkiem o znaczeniu priorytetowym i jest chroniony prawem unijnym w ramach tzw. Dyrektywy Siedliskowej. W Polsce został uznany za gatunek krytycznie zagrożony. Ze 100 krajowych stanowisk jego obecność potwierdzono obecnie na mniej niż 30. W środkowej Polsce jest gatunkiem na granicy wymarcia i występuje tylko w pięciu miejscach.

Program ochrony roślin rzadkich polega na wzmacnianiu istniejących stanowisk o nowe okazy, wyhodowane z materiału nasiennego pozyskanego z tych samych populacji. Zdaniem dra hab. Marcina Kiedrzyńskiego – kierownika Pracowni Ekologii i Adaptacji Roślin Uniwersytetu Łódzkiego – jest to program bardzo aktywnej ochrony.

Pierwsze sadzonki dzwonecznika wonnego zasadzono na terenie obszaru Natura 2000 w okolicy Redzenia w Nadleśnictwie Brzeziny oraz w rejonie miejscowości Mierzyce w Nadleśnictwie Wieluń. Badania pokazują, że we wszystkich „łódzkich” populacjach dzwonecznik ma problemy z odnawianiem się w swoim naturalnym środowisku – wyjaśnił naukowiec.

Badacz podkreśla, że najczęstszym problemem dla dzwonecznika jest niedostateczna ilość światła. Jako gatunek reliktowy, typowy dla widnych lasów sprzed kilku tysięcy lat, przetrwał on do obecnych czasów w wyjątkowych okolicznościach, m.in. dzięki tradycyjnemu użytkowaniu lasów przez człowieka np. prowadzeniu wypasu zwierząt.

W obecnych warunkach zwiększające się zwarcie drzewostanów i podszytu jest jedną z przyczyn zmniejszonego kwitnienia i owocowania osobników, co w połączeniu ze zwiększoną konkurencją generuje problemy z kiełkowaniem. Innym zagrożeniem jest zgryzanie nielicznych pędów, które zdołały przetrwać w naturze, przez zwierzęta.

Fot. wideo.pap.pl

„Dzięki współpracy z Lasami Państwowymi miejsca nowych nasadzeń są ogradzane i dzięki temu mamy większą pewność, że zasadzone osobniki będą miały szansę dorosnąć do wieku generatywnego, wydać nasiona i mieć szansę, żeby się odnowić” – podkreślił dr Kiedrzyński.

W ramach programu nadleśnictwa nieodpłatnie udostępniły powierzchnie leśne pod nasadzenia. Dodatkowo dzięki współpracy z leśnikami prowadzone jest prześwietlenie drzewostanów, co spowoduje, że nowo zasadzone rośliny będą miały więcej światła, a tym samym większą szansę na kwitnienie.

Naczelnik Ogrodu Botanicznego w Łodzi dr Dorota Mańkowska podkreśla, że dla botaników dzwonecznik jest bardzo ważnym gatunkiem, ponieważ to bardzo rzadka roślina w skali województwa, Polski i Europy. „Bardzo nam zależało na tym, żeby tej roślinie pomóc, w sposób co prawda sztuczny, ale w tej chwili już nie ma innego wyjścia” – dodała.

Na początku tego roku pracownicy OB wraz z naukowcami z UŁ opracowali regionalny program ochrony dzwonecznika wonnego, wytypowali stanowiska, z których były już wcześniej pobierane nasiona oraz miejsca, gdzie zamierzają wzmocnić populacje tej rośliny. Program został pozytywnie zaopiniowany przez Regionalną Radę Ochrony Przyrody w Łodzi.

Prace nad ratowaniem dzwonecznika ruszyły jednak już przed dwoma laty, kiedy to po raz pierwszy za zgodą Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi botanicy zebrali jego nasiona. Choć pozyskano wówczas ich niewiele, to dzięki udanym wysiewom w tej chwili na terenie łódzkiego Ogrodu Botanicznego znajduje się przeszło 200 sztuk tej rośliny. Dla porównania w środowisku naturalnym na terenie woj. łódzkiego dotąd potwierdzono występowanie zaledwie niewiele ponad 10 sztuk dzwonecznika.

„Dla nas jest to olbrzymi sukces, ponieważ jesteśmy pierwszym Ogrodem Botanicznym w Polsce, któremu na tak dużą skalę udało się rozmnożyć tę roślinę” – podkreśliła szefowa OB.

Jej zdaniem w przypadku ochrony takich rzadkich i zagrożonych wyginięciem roślin niezwykle cenna jest współpraca pomiędzy różnymi instytucjami, które się wzajemnie uzupełniają. „Dlatego, że tak naprawdę ani same Lasy, ani Ogród, ani Uniwersytet nie byłyby w stanie przeprowadzić takiej akcji na tak dużą skalę i z takim powodzeniem. A dzięki takiemu przedsięwzięciu istnieje realna szansa na to, że te rośliny zostaną ochronione dla przyszłych pokoleń” – podsumowała dr Dorota Mańkowska.

Realizacja regionalnego programu ochrony dzwonecznika wonnego jest planowana na najbliższe 10 lat.

Flora środkowej Polski obejmuje ponad 1600 gatunków roślin naczyniowych. Wiele z nich należy do ginących składników szaty roślinnej regionu; spowodowane jest to przede wszystkim utratą siedlisk.

Rośliny najbardziej zagrożone wyginięciem w centralnej Polsce oraz te, które już wymarły, zestawiono w 2012 roku w tzw. Czerwoną księgę roślin województwa łódzkiego. Znajduje się na niej 100 gatunków roślin naczyniowych. Większość uwzględnionych gatunków była notowana tylko na 1-10 stanowisk. Starano się aby w księdze znalazły się gatunki z różnych siedlisk, ale przede wszystkim z tych, które uległy i nadal ulegają największym zmianom.

Wśród pierwszych zagrożonych roślin w Łódzkiem, które objęto programem odbudowy i wzbogacania istniejących stanowisk były: goździk siny (Dianthus gratianopolitanus) i piaskowiec trawiasty (Arenaria graminifolia). W kolejnych latach naukowcy, botanicy i leśnicy planują objąć programem ochrony stanowiska kolejnych zagrożonych wymarciem roślin m.in.: zimoziołu północnego (Linnaea borealis), goździka piaskowego (Dianthus arenarius) i sasanki wiosennej (Pulsatilla vernalis).

Zobacz także
Wasze komentarze