Fot. YouTube

Najpiękniej o Bogu mówią ikony 

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Jedną z ikon, które najpiękniej mówią o Bogu, jest ikona Chrztu Pańskiego, zwana także ikoną Objawienia, ponieważ w uobecnianym przez nią Misterium objawiła się cała Trójca Święta.  

Pierwsze przedstawienia Chrztu Pańskiego znane są z podziemnych cmentarzy, na przykład z datowanej na III wiek katakumby Kaliksta. Wczesnochrześcijańskie freski ukazują frontalnie – zanurzonego w wodach Jordanu – nagiego Zbawiciela, najczęściej jako chłopca, tudzież świętego Jana Chrzciciela jako młodzieńca. Odziany we włosiennicę i płaszcz lub w antykizowane szaty święty Jan Chrzciciel stoi na brzegu rzeki, wyciągając rękę nad Mesjaszem lub kładąc ją na Jego głowie. Drugi gest wiąże akt chrztu z udzieleniem Ducha Świętego. Chrystusowa nagość jest natomiast w tym Misterium nagością Adamową, wynikłą z Wcielenia. 

Na chrześcijańskim Wschodzie podstawowa ikonografia Chrztu Pańskiego kształtuje się w VI stuleciu. Jezus Chrystus zajmuje na ikonie centralne miejsce. Wpierw wyobrażany jako nagi, a od XIV wieku w opasce zwanej perizonium, błogosławi (od około X stulecia) wody rzeki lub krzyżuje ręce na piersi. Błogosławieństwo to jest zarazem egzorcyzmem, a zanurzenie się Mesjasza w Jordanie uświęca żywioł, przepędzając z niego zło obrazowane przez wywodzące się ze sztuki pogańskiej personifikacje Jordanu i Morza. Uświęcając wodę, Zbawiciel czyni ją wodą ocalenia, czyli wodą chrztu, niejako przeciwstawiając ją wodzie zniszczenia, czyli wodom starotestamentalnego potopu. Tak o sile i owocach tego egzorcyzmu pisze święty Sofroniusz: „Dzisiaj wody Jordanu zamieniają się w lekarstwo dla ludzi przez zjawienie się Boga naszego. Dzisiaj strumieniami wody, na które tchnął ogniem, napawa się całe stworzenie”.  

Zanurzenie się Jezusa Chrystusa w wodach Jordanu jest także prefiguracją Jego zstąpienia do piekieł (Szeolu). Wchodzi on do wód jeszcze nieuświęconych, czyli do „płynnego grobu” (liturgia wschodnia) stanowiącego obraz „śmierci–potopu”. Grób ten, obejmujący ciało Mesjasza, przypomina wyglądem ciemną jaskinię (obraz piekła). Na ową prefigurację wskazuje święty Jan Chryzostom, pisząc: „Zanurzenie i wynurzenie się są obrazem zstąpienia do piekieł i zmartwychwstania”.  

Fot. wikipedia

Na przełomie V i VI wieku pojawiają się w ikonografii Chrztu Świętego personifikacje Jordanu i Morza. Rzekę Jordan personifikuje półleżący lub siedzący starzec, który wylewa wodę z amfory. Nimfa (często w koronie) dosiadająca delfina, dwa delfiny lub fantastycznego, stwora (bądź zamiast niej nagi, dosiadający delfina albo delfiny chłopiec z biczem) uosabia Morze. Począwszy od XIV wieku, personifikacje zdają się uciekać przed egzorcyzmującym żywioł Zbawicielem. Można też dostrzec w wodzie ryby, symbolizujące tutaj życie i wiarę w boską naturę Jezusa Chrystusa, ale i chrześcijan, jeśli zwracają się ku Mesjaszowi. Zbawiciel przedstawiany jest także jako depczący diabła, morskiego stwora lub stojący na kamieniu, z wijącymi się pod nim wężami Kainowej głowy. Motyw deptania węży zapowiada ostateczne zniszczenie przez Jezusa Chrystusa cyrografu, gdy Zbawiciel zstąpi po swej śmierci do Otchłani. 

Na brzegu Jordanu stoi pochylony św. Jan Chrzciciel. Odziany we włosiennicę, unosi rękę nad głową Mesjasza. Często w jego pobliżu widnieje ścięty pień drzewa z wbitą weń siekierą, ilustrujący wezwanie do nawrócenia. Jeżeli drzewo pozbawione jest siekiery, oznacza pień Jessego z wyrastającą różdżką, na której spocznie Duch Święty. Wskazuje ono tym samym na drzewo Życia, czyli Chrystusowy krzyż. Na drugim brzegu znajdują się (najczęściej trzej) ukazani w pokłonie aniołowie, z okrytymi szatą lub welonem rękoma. Ten zaczerpnięty z bizantyńskiego, dworskiego ceremoniału gest oznacza nie tylko cześć okazywaną świętości, ale i diakońską posługę niebiańskich mocy. Dwa pagórki wznoszące się z obu stron Zbawiciela symbolizują natomiast Jego bóstwo i człowieczeństwo. Ponad Mesjaszem widnieje gołębica oznaczająca Ducha Świętego oraz manus Dei („ręka Boga”) lub sam Bóg Ojciec jako starzec. Ku Mesjaszowi biegnie z nieba rozszczepiający się promień, symbolizujący Trójcę Świętą. 

Za panowania ostatniej dynastii Cesarstwa Bizantyńskiego, Paleologów, i w epoce postbizantyńskiej ikonę wzbogaciły jeszcze inne postaci. Pojawiają się na niej między innymi skaczący do wody i pływający w niej nadzy młodzieńcy, oznaczający nowo ochrzczonych, a także tłumy nad Jordanem, uczniowie świętego Jana Chrzciciela, aniołowie otwierający wrota niebios tudzież jeden lub dwaj młodzieńcy na pagórkach (wylewający wodę z amfory bądź rogu) jako personifikacje źródeł rzecznych.  

Zobacz także
Wasze komentarze