fot. arch. OMI
Nasza historia: o. Józef Kuc OMI – prowincjał czasu przełomu i człowiek akademii
O. Józef Kuc OMI należał do pokolenia oblatów, które kształtowało Polską Prowincję Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w drugiej połowie XX wieku. Był kapłanem, biblistą, wykładowcą, rektorem seminarium w Obrze, prowincjałem, a nawet rektorem międzynarodowych uczelni w Rzymie.
Jego życie zakonne i kapłańskie prowadziło przez miejsca szczególnie ważne dla historii polskich oblatów: Lubliniec, Markowice, Obrę, Poznań i Rzym. Urodził się 23 lutego 1934 r. w Kostuchnie (obecnie jest to już dzielnica Katowic). Do oblackiego junioratu w Lublińcu trafił jako 12-letni chłopak w 1946 r., niedługo po zakończeniu II wojny światowej. Pierwsze śluby zakonne złożył w nowicjacie w Markowicach. Święcenia prezbiteratu przyjął 6 kwietnia 1957 r. w Poznaniu z rąk bp. Franciszka Jedwabskiego.
Od początku jego droga była mocno związana z pracą naukową. Po przyjęciu sakramentu święceń kontynuował studia i działał w świecie akademickim. Uzyskał doktorat na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, a następnie licencjat z nauk biblijnych na Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie. To przygotowanie sprawiło, że przez wiele lat służył młodym oblatom jako wykładowca, prefekt studiów i rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Obrze.
Prowincjał w czasach przemian
O. Józef Kuc OMI pełnił funkcję prowincjała Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w latach 1986–1992. Był to czas wyjątkowy nie tylko dla Polski, ale także dla Kościoła. Ostatnie lata PRL, przełom 1989 r., przemiany polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej i otwieranie się nowych przestrzeni duszpasterskich stawiały przed Prowincją nowe wyzwania. Jednym z najważniejszych rysów jego kadencji było umacnianie misyjnej tożsamości polskich oblatów. Dotyczyło to między innymi ich zaangażowania w Afryce, między innymi w Kamerunie, gdzie polscy oblaci prowadzili intensywną działalność. O. Józef Kuc OMI nie tylko podejmował decyzje o wysyłaniu misjonarzy (wówczas wyjechał m. in. o. Ludwik Stryczek OMI), ale także osobiście odwiedzał teren misyjny.

W tamtym czasie zaczynały otwierać się możliwości pracy duszpasterskiej na terenach dawnego Związku Radzieckiego. Szczególnie ważnym kierunkiem była Ukraina. Pod koniec lat 80. Kościół katolicki na tych ziemiach powoli wychodził z podziemia i okresu brutalnych represji. W tym kontekście do polskich oblatów zwracano się z prośbą o pomoc personalną. O. Józef Kuc OMI, jako prowincjał, odpowiadał na te potrzeby, kierując współbraci do pracy duszpasterskiej w Barze i Żmerynce, a potem także między innymi do Gniewania (gdzie oblaci zastali miejscowy kościół zamieniony na fabrykę), Czernihowa czy Kijowa.
Wychowawca i formator
Doświadczenie prowincjała nie było oderwane od wcześniejszej drogi o. Józefa Kuca OMI. Przez wiele lat był on związany z Obrą i formacją przyszłych misjonarzy. Jako wykładowca i rektor seminarium miał wpływ na kilka pokoleń polskich oblatów. Znał więc prowincję nie tylko od strony struktur, ale przede wszystkim od strony ludzi: ich powołań, talentów, ograniczeń i możliwości.
Jego dbałość o oblacką rodzinę nie ograniczała się wyłącznie do księży i braci zakonnych. Wyrażał gesty uznania także wobec świeckich współpracowników Zgromadzenia. Przykładem może być sprawa Gabriela Badury z Duisburga, wieloletniego przyjaciela i dobrodzieja oblatów, który w 1988 r. został mianowany honorowym oblatem. O. Józef Kuc OMI zabiegał o to u przełożonego generalnego, podkreślając jego głębokie związanie z oblackim ideałem życia.
Droga prowadzi do Rzymu
O. Józef Kuc OMI przez wiele lat pracował w Rzymie. Jeszcze przed objęciem funkcji prowincjała Polskiej Prowincji pracował na stanowisku międzynarodowego scholastykatu oblackiego w Rzymie. Po zakończeniu kadencji Prowincjała powrócił do Rzymu ponownie – tym razem jako rektor Papieskiego Kolegium Misyjnego św. Pawła Apostoła w Rzymie, które kształci przede wszystkim duchownych pochodzących z terenów misyjnych.

W Rzymie jego posługa nabrała wymiaru międzynarodowego. Pracował w centrum Kościoła powszechnego. Można powiedzieć, że rzymski etap był naturalnym przedłużeniem jego wcześniejszej drogi: od formacji w Obrze, przez odpowiedzialność za Prowincję, aż po służbę wspólnocie międzynarodowej.
Pod koniec życia o. Józef Kuc OMI posługiwał jako kapelan sióstr Dobrego Pasterza w Zinneberg w Niemczech. Gdy ciężko zachorował, trafił do infirmerii polskiej prowincji oblatów w Lublińcu. Zmarł 21 kwietnia 2020 r. Miał 86 lat.
Został pochowany na kwaterze oblackiej cmentarza w Obrze, miejscu szczególnie związanym z jego życiem i posługą. To właśnie Obra była jednym z najważniejszych punktów jego biografii: miejscem pracy naukowej, formacyjnej i wychowawczej, a zarazem przestrzenią, w której kształtowały się kolejne pokolenia misjonarzy.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny