Nie będzie dyscyplinarki za wrzucenie do szkolnego kosza zabawki w formie krzyża

Nie będzie dyscyplinarki za wrzucenie do szkolnego kosza zabawki w formie krzyża. Postępowanie w sprawie nauczycielki z Kielna na Pomorzu zostało umorzone – dowiedziało się Radio TOK FM. Sprawa domniemanego znieważenia symbolu religijnego wybuchła na początku roku. Powszechne oburzenie środowisk prawicowych wywołała informacja o zdjęciu ze szkolnej ściany krzyża i wrzucenie go do kosza, jednak – jak się okazało – chodziło o helloweenowy gadżet, którym uczniowie, mimo próśb nauczycielki, nie przestawali się bawić.

Do zdarzenia doszło w połowie grudnia, ale informacje o nim pojawiły się na początku roku. Wyjaśnianie sprawy – w ramach postępowania dyscyplinarnego – trwało trzy miesiące. – Zostało wydane postanowienie, które mówi o umorzeniu postępowania, jeżeli chodzi o delikt pracowniczy pani, która miała dopuścić się znieważenia przedmiotu kultu religijnego. Mówimy tutaj o zabawce, która miała przypominać krzyż – informuje Krystian Kłos, rzecznik prasowy wojewody pomorskiej.

To, co w publicznej dyskusji nazywane było „krzyżem”, w rzeczywistości było elementem przebrania. Uczniowie bawili się przedmiotem w czasie lekcji, nie reagując na prośby o to, by przestali. Gdy nauczycielka odwróciła się do tablicy, zabawka została powieszona na ścianę. Po nieskutecznej prośbie o jej zdjęcie, nauczycielka zrobiła to sama, wrzucając gadżet do kosza.

– W toku przeprowadzonego postępowania rzecznik [dyscyplinarny] stwierdził, że zachowanie nie było pożądane, ale nie miało na celu uchybienia godności. Nauczycielka działała w emocjach, to nie było w żaden sposób planowane. Nie było umyślnego działania, które by wskazywało, że pani nauczycielka celowo chciała zbezcześcić jakikolwiek symbol religijny – wyjaśnia rzecznik.

fot. freepik/freepik

Jak informuje TOK FM, decyzja rzecznika dyscyplinarnego jest kolejnym – korzystnym dla nauczycielki – rozstrzygnięciem w tej sprawie. Jeszcze w styczniu zapadła decyzja o tym, że jej zawieszenie było bezpodstawne. Teraz może cieszyć się z tego, że postępowania dyscyplinarne zostało umorzone, ale sprawa nie jest jeszcze definitywnie zakończona.

– Teraz do wszystkich stron, czyli do pani nauczycielki, do dyrekcji szkoły, jak i do Rzecznika Praw Dziecka to postanowienie zostało wysłane i wszystkie strony mają dwa tygodnie od daty otrzymania pisma na ewentualne odwołanie się od tej decyzji – wyjaśnia Krystian Kłos. – Jeżeli wpłynie takie odwołanie, zostanie ono przekazane do komisji dyscyplinarnej, która będzie tę ewentualną skargę i tę sprawę rozpatrywać na nowo. Jeżeli komisja uzna i podtrzyma zdanie rzecznika, to tutaj również przysługują odwołania, ale one już będą bezpośrednio rozpatrywane przez komisję przy Ministerstwie Edukacji Narodowej – podsumowuje rzecznik.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze