fot. PAP/Marcin Bielecki

Ks. Bartosz Mikrut: Pierwsza Komunia to nie „emocjonalno-estetyczna otoczka”

Pierwsza Komunia Święta coraz częściej staje się przestrzenią sporów o dekoracje, oprawę muzyczną i estetykę uroczystości – zauważa ks. Bartosz Mikrut z projektu zpasjidoliturgii.pl. Duszpasterz podkreśla, że najważniejszym wymiarem tego dnia powinno być duchowe przeżycie spotkania z Chrystusem w Eucharystii, a nie „emocjonalno-estetyczna otoczka” czy tworzenie z liturgii spektaklu.

Maj jest tradycyjnie miesiącem Pierwszych Komunii Świętych, a wraz z nimi – jak zauważa ks. Bartosz Mikrut – pojawiają się liczne dyskusje dotyczące przebiegu uroczystości. Chodzi zarówno o kwestie muzyczne, jak i dekoracje, stroje czy udział dzieci w różnych elementach liturgii.

– Jedni chcą radosne piosenki z pokazywaniem, innym zależy na tym, by dziecko coś czytało albo mówiło wierszyk. Kolejna grupa będzie się spierać o kolor kwiatów, dekoracje na ławkach i czy dzieci będą miały rękawiczki, czy nie – zauważa duchowny. Dodaje przy tym, że „nieraz to rodzice bardziej przeżywają sferę wizualną, estetyczną, emocjonalną niż duchowo”.

Duszpasterz – w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną – podkreśla, że punktem wyjścia do rozmowy o Pierwszej Komunii powinno być pytanie o jej istotę i cel. W jego ocenie potrzebne jest dziś większe szukanie porozumienia niż tematów dzielących. „Trzeba zadać sobie pytanie o to, czym jest I Komunia, jaki jest jej cel oraz co do tego mają przepisy liturgiczne” – wskazuje.

Ks. Mikrut zwraca uwagę, że Msza św. “pierwszokomunijna” często gromadzi także osoby, które na co dzień nie uczestniczą w liturgii. Dlatego – jak zaznacza – jest to szczególny moment ewangelizacyjny. „To jest szansa, której nie możemy zmarnować, jako ludzie wierzący, chcący dzielić się wiarą w Boga z innymi” – podkreśla.

W centrum uroczystości – przypomina duchowny – powinno pozostać pierwsze przyjęcie Chrystusa w Eucharystii. „To jest najważniejsze tego dnia” – zaznacza, dodając, że jeśli chodzi o Pierwszą Komunię Świętą można mówić o „drugim najbardziej istotnym wydarzeniu w życiu wiary dziecka, od momentu chrztu”.

Zdaniem duszpasterza, całe przygotowanie komunijne powinno prowadzić właśnie do świadomego spotkania z Jezusem Eucharystycznym. Chodzi – jak wyjaśnia – o ukazanie znaczenia przemiany chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa, a także o zachęcenie dziecka do regularnego korzystania z sakramentów, zwłaszcza Eucharystii i spowiedzi. „To jest początek świadomej drogi dziecka do sakramentu pokuty i pojednania oraz stołu Eucharystii” – podkreśla.

fot. PAP/Mateusz Marek

Ks. Mikrut zaznacza, że dzieci przygotowujące się do Komunii regularnie uczestniczą już w Mszy św., poznają jej przebieg i znaczenie. Dlatego – jego zdaniem – sama uroczystość powinna być przeżywana spokojnie i bez nadmiaru dodatkowych elementów.

„Nie chodzi w tej uroczystości, by Msza stała się ‘teatrem’, w którym będą występować liczni aktorzy” – stwierdza. Krytycznie odnosi się także do nadmiernego obciążania dzieci dodatkowymi występami i recytacjami. „Nie chodzi o stres przed recytacją wiersza, który mają powiedzieć na koniec tego uroczystego wydarzenia. W ten sposób wyrywamy dzieciom najpiękniejsze chwile modlitwy” – ocenia.

Duchowny podkreśla, że dziecko powinno koncentrować się przede wszystkim na przyjęciu Jezusa. „Dziecko powinno skupić się na samym przyjęciu Pana Jezusa, a nie emocjonalnej otoczce” – zaznacza. W tym kontekście krytycznie wspomina także o „piosenkach z pokazywaniem” czy przesadnym skupieniu na detalach estetycznych. „Przez te drobiazgi odrywamy dziecko od istoty – od przyjęcia Pana Jezusa” – przekonuje.

Jednocześnie ks. Mikrut zastrzega, że nie chodzi o bylejakość liturgii. Jak wyjaśnia, problem pojawia się wtedy, gdy przygotowanie emocjonalno-estetyczne zaczyna dominować nad duchowym. „Chodzi o zastanowienie się, na które przygotowanie dajemy więcej energii – to duchowe czy emocjonalno-estetyczne” – wskazuje.

Zauważa też zjawisko przekształcania komunii w wydarzenie o charakterze niemal weselnym. „Czasami możemy dostrzec, że komunia staje się pokazem mody” – pisze. Dodaje, że rodzice nieraz próbują realizować własne wyobrażenia o idealnej uroczystości, zakładając, że tego oczekują dzieci.

Zdaniem ks. Mikruta liturgia nie stanie się „uboższa”, jeśli zabraknie rozbudowanych elementów dodatkowych. „Jeśli na komunii nie będzie 10 wierszyków, procesji z darami na 15 osób, to ta Eucharystia nie będzie ‘uboższa’, bez gitary nie będzie ‘smutniejsza’” – przekonuje. W jego opinii właśnie prostota może pomóc dziecku głębiej przeżyć spotkanie z Chrystusem.

Podkreśla przy tym, że nie chodzi jedynie o przepisy liturgiczne. „W tych dyskusjach nie chodzi o same przepisy liturgiczne, które tego zabraniają, ale o dzieci, które stają się przestrzenią działania Boga w sakramencie Eucharystii” – zaznacza.

Ks. Mikrut wskazuje na trwałość doświadczenia duchowego w porównaniu z przemijającymi emocjami. „Przeżycie emocjonalne z czasem mija i o nim zapominamy. Jednak doświadczenie duchowe pierwszej komunii będzie owocowało w przyszłości” – podkreśla. Dodaje również, że emocje są naturalnym elementem tego wydarzenia, jednak powinny koncentrować się wokół samego momentu przyjęcia Chrystusa. Inne, zbędne elementy mogą – jak ocenia – „zaciemnić” spotkanie z Jezusem w Eucharystii.

Duszpasterz apeluje, by rozmowy o Pierwszej Komunii prowadzić z perspektywy celu sakramentu. „Starajmy się, by moment przyjęcia Zbawiciela był najistotniejszy, a nie cała emocjonalno-estetyczna otoczka” – podkreśla. Wskazuje także na znaczenie rodzinnego świadectwa wiary, wspólnej modlitwy, rozmowy o wierze oraz uczestnictwa rodziców w sakramentach: “Nie bójmy się szukać rozwiązać, by ukazywać cel komunii, nie dodając do niej zbędnych elementów”.

Więcej o projekcie na stronie: https://zpasjidoliturgii.pl/

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze