fot. arch. KAI
„Nie musisz znać całej drogi. Wystarczy kolejny krok”. Camino prowadzi pielgrzymów do Santiago i do serca
27 osób przemierza Camino de Santiago, zmierzając z Valençy przez Tui, Redondelę, Caldas de Reis i Padrón do grobu św. Jakuba. Ich kapelan, ks. dr Wojciech Ciołek, przekonuje, że najważniejszy bagaż pielgrzyma nie znajduje się jednak w plecaku. – Najważniejsze rzeczy niesiemy nie na plecach, ale w sercu – mówi kapelan Bydgoskiej Drogi św. Jakuba.
Każdy dzień pielgrzymowania przynosi kolejne kilometry, zmęczenie, rozmowy, śmiech i chwile ciszy. Jednego dnia nogi niosą same, innego każdy kilometr trzeba sobie „wywalczyć”. Wspólnym doświadczeniem staje się również zwyczajne pytanie: „daleko jeszcze?”.
Zdaniem ks. Ciołka właśnie z tych prostych chwil powstaje Camino. – Na Camino każdy niesie swój plecak. Z zewnątrz podobny do innych: kilka ubrań, woda, coś na deszcz, rzeczy potrzebne na drogę. Ale szybko człowiek odkrywa, że najważniejsze rzeczy niesiemy nie na plecach, ale w sercu. Swoje historie, ludzi, za którymi tęsknimy, pytania bez odpowiedzi, wdzięczność, zmęczenie, czasem jakiś żal – zauważa.
>>> Młodzi z archidiecezji łódzkiej w Taizé. Przygotowują się do Europejskiego Spotkania Młodych
Kapelan podkreśla, że Camino nie potrzebuje wielu słów. Czasem najważniejsza rozmowa odbywa się przy drodze, innym razem pielgrzym przez kilka kilometrów milczy. Szczególnego znaczenia nabiera także Eucharystia przeżywana po całym dniu marszu. – Czasem Eucharystia przeżywana po całym dniu marszu smakuje inaczej niż zwykle. A czasem modlitwą staje się samo postawienie kolejnego kroku, kiedy naprawdę nie ma się już siły – mówi.
Pielgrzymom towarzyszy św. Jakub. Jak zauważa ks. Ciołek, Apostoł jest patronem tych, którzy nie znają całej drogi, mają wątpliwości i obawy, ale mimo wszystko decydują się ruszyć. – Jakub nie był Apostołem, który siedział bezpiecznie w domu i czekał, aż świat przyjdzie do niego. Ruszył. Poszedł. Zaryzykował. Ewangelia wyprowadziła go z tego, co znane i wygodne – podkreśla.

Dlatego jedną z najważniejszych lekcji Camino jest odwaga następnego kroku. – Nie musisz dzisiaj znać odpowiedzi na wszystkie pytania swojego życia. Nie musisz wiedzieć, jak będzie wyglądała cała droga. Czasem wystarczy zobaczyć żółtą strzałkę, zaufać i zrobić następny krok – przekonuje kapelan.
Droga zmienia także relacje między pielgrzymami. W grupie liczącej 27 osób ważne stają się drobne gesty: wzajemna pomoc, rozmowa, wspólna modlitwa czy zwolnienie tempa dla kogoś, kto przeżywa trudniejszy moment. – Jestem wdzięczny za ich zmęczenie i uśmiech. Za wzajemną pomoc. Za rozmowy, których pewnie nigdy nie byłoby w codziennym życiu. Za modlitwę. Za chwile ciszy. Za to, że kiedy komuś jest trudniej, ktoś inny zwalnia – mówi ks. dr Wojciech Ciołek.
W tym doświadczeniu widzi również ważną lekcję na całe życie. – Do Santiago można dojść samemu, ale przez życie najlepiej iść razem – podkreśla. Im bliżej celu, tym bardziej Camino staje się więc czymś więcej niż pokonywaniem kolejnych kilometrów. – Jesteśmy trochę bliżej siebie nawzajem, trochę bliżej samych siebie i – mam nadzieję – trochę bliżej Boga – zauważa kapłan.
Doświadczenie Drogi św. Jakuba będzie można przeżywać także w Bydgoszczy podczas II Festiwalu Camino. Wydarzenie rozpocznie się Mszą św. w katedrze pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Włodarczyka, a następnie przeniesie się do Domu Polskiego. Festiwal ma być okazją do spotkania osób związanych z Camino oraz rozmowy o tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy decyduje się zejść z codziennego rytmu i ruszyć w drogę.
O Camino z perspektywy pielgrzyma i kobiety drogi opowie Dominika Kiprowska. Prof. Krzysztof Stachewicz podejmie temat pielgrzymowania jako poszukiwania sensu, spotkania z drugim człowiekiem i samego siebie. Ks. prof. Piotr Roszak, teolog i znawca duchowości pielgrzymowania, przybliży fenomen Drogi św. Jakuba i jej znaczenie we współczesnym świecie. Swoim doświadczeniem podzieli się również ks. Dariusz Dobrzyński, który opowie o wierze przeżywanej w drodze i spotkaniach z ludźmi. Psycholog Przemysław Gorzelak spojrzy natomiast na Camino od strony emocji, relacji i wpływu drogi na psychikę człowieka.
Spotkanie zakończy się w hiszpańskim klimacie – przy tapas, hiszpańskiej cervezie i rozmowach o doświadczeniach pielgrzymowania. Dla uczestników Camino festiwal będzie więc kolejnym etapem drogi – tym razem już nie na szlaku, ale we wspólnocie ludzi, których połączyła Droga św. Jakuba. Bo, jak przypomina ks. Ciołek, Camino nie jest tylko po to, żeby dojść do Santiago. – Ale żeby po drodze pozwolić Bogu dojść do naszego serca. Buen Camino! – zakończył kapelan Bydgoskiej Drogi św. Jakuba.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Leon XIV: Bóg może przemówić do nas w każdym spotkaniu
„Patron walki o miłość” – ulicami Bydgoszczy przeszła 37. Pielgrzymka Maksymiliańska
W Tatrach turystyczny szczyt; więcej gości niż podczas Sylwestra





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny