fot. MAURIZIO BRAMBATTI/PAP/EPA
Niemal 20 lat spędził w więzieniu komunistów. Ocalony kardynał kończy 98 lat!
18 października kardynał Ernest Simoni skończył 98 lat. Albański duchowny, który przez wiele lat był prześladowany przez komunistyczny reżim, dwukrotnie usłyszał wyrok śmierci i spędził 18 lat w więzieniu. Mimo tortur i upokorzeń nigdy nie wyrzekł się wiary. Jego historia poruszyła papieża Franciszka, który nazwał go „żywym męczennikiem”.
Ernest Simoni urodził się 18 października 1928 r. w albańskiej miejscowości Troshan. Święcenia kapłańskie przyjął w 1956 r. Był to czas brutalnych prześladowań religijnych prowadzonych przez komunistyczny reżim Envera Hodży. W Wigilię Bożego Narodzenia 1963 r., po odprawieniu mszy św., duchowny został aresztowany. Skazano go na śmierć, jednak wyrok zamieniono na 25 lat ciężkich robót. W 1973 r. ponownie usłyszał wyrok śmierci, którego ostatecznie nie wykonano.
Przyszły kardynał doświadczył w więzieniu wielu cierpień. Był bity, poniżany i głodzony. Mimo to nigdy nie wyrzekł się Chrystusa. Nawet w najtrudniejszych chwilach nie przestawał się modlić.

„Każdego dnia się modliłem. Odmawiałem Różaniec i inne modlitwy. Byłem cierpliwy i pewny, że otrzymam nagrodę od Jezusa. Na początku wypowiadałem słowa bez dźwięków, tak żeby nikt nie słyszał i mnie w związku z tym nie torturował. Myśleli, że mówię sam do siebie. »To może dobry człowiek, ale pomylony, wariat« – słyszałem, jak to komentowali. Gdy przeniesiono mnie do większej celi, to po cichutku odmawiałem modlitwy po łacinie. Nikt ich nie rozumiał. Nawet więźniowie myśleli, że zwariowałem” – opowiadał w jednym z wywiadów dla portalu wiara.pl.
Nawet w więzieniu nie zrezygnował z kapłańskiej posługi. Z innymi osadzonymi spotykał się w niewielkiej celi, którą nazywali „dziurą”. Tam potajemnie sprawował msze św. Sam przygotowywał chleb oraz wino, rozgniatając winogrona i poddając je fermentacji.

Z więzienia wyszedł w 1981 r., po 18 latach pozbawienia wolności. Przez kolejnych kilka lat był zmuszany do ciężkiej pracy, między innymi przy oczyszczaniu kanałów ściekowych. Mimo nadzoru władz nadal potajemnie pełnił posługę kapłańską.
W 2014 r., podczas podróży apostolskiej do Albanii, Ernest Simoni spotkał się z papieżem Franciszkiem i opowiedział mu historię swojego życia. Jego świadectwo tak poruszyło Ojca Świętego, że papież nie potrafił powstrzymać łez. Nazwał wówczas duchownego „żywym męczennikiem”.
Dwa lata później, 19 listopada 2016 r., Franciszek włączył albańskiego kapłana do Kolegium Kardynalskiego.
Pomimo zaawansowanego wieku kard. Simoni pozostaje aktywny. W kwietniu 2026 r. został przyjęty na audiencji przez papieża Leona XIV. Podarował mu wówczas krzyż i relikwię albańskich męczenników. W sierpniu tego samego roku powrócił do dawnego obozu pracy w Spaç, gdzie sprawował Eucharystię, wspominając ofiary komunistycznych prześladowań.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Joanna Kulig o wierze i małżeństwie. „Opatrzność nad nami czuwała”
„Dobrze, że jesteście” – biskup bydgoski i dzieci wyklejały różaniec
O. Federico Gandolfi: misja to spotkanie z miłością, która zmienia życie





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny