Papieski legat na Dzień Chorego: naśladujmy „tak” Maryi

W Lourdes odbyły się główne obchody 25. Światowego Dniach Chorego. Ustanowił go ćwierć wieku temu, w 1992 r. św. Jan Paweł II. Uroczystościom przewodniczył papieski legat, kard. Pietro Parolin. W homilii podczas międzynarodowej Mszy w tamtejszej bazylice św. Piusa X watykański sekretarz stanu powiedział:

„Obchodzić Dzień Chorego w Lourdes to także dziękować Panu za wszystkich ludzi – chrześcijan, wyznawców innych religii i niewierzących, którzy przybywają do tego błogosławionego miejsca, aby znaleźć tu ulgę i nadzieję. Obchodzić tutaj Światowy Dzień Chorego to myśleć o tych wszystkich, którzy doświadczają czułości Boga dzięki uczynkom miłosierdzia co do ciała i co do duszy”.

Papieski legat przytoczył słowa Ojca Świętego z orędzia na dzisiejsze obchody, w którym stwierdza on, że „dzień ten jest okazją do zwrócenia szczególnej uwagi na sytuację chorych, a ogólniej rzecz biorąc cierpiących”. Pozwala mu on też wyrazić „modlitewną solidarność i poparcie dla lekarzy, pielęgniarek, wolontariuszy i wszystkich osób konsekrowanych, którzy angażują się w posługę chorym i cierpiącym; dla instytucji kościelnych i świeckich, które działają w tym obszarze; a także dla rodzin, które z miłością opiekują się swoimi chorymi krewnymi”. Wszystkim im – powiedział kard. Parolin – Franciszek życzy, aby „byli zawsze radosnymi znakami obecności i miłości Boga, naśladując wspaniałe świadectwo tak wielu przyjaciół i przyjaciółek Boga, wśród których wspomnę św. Jana Bożego i św. Kamila de Lellis, patronów szpitali i pracowników służby zdrowia, a także św. Matkę Teresę z Kalkuty, misjonarkę czułości Boga”. Watykański sekretarz stanu nawiązał następnie do Ewangelii o zwiastowaniu, mówiąc m. in.:

„Bóg nie wymaga od nas, byśmy byli jakimiś « super-bohaterami». On wcale nie wymaga, byśmy się wypierali tego, czym jesteśmy w trakcie życia z trudnościami, i zakładali maskę kogoś, kto jest «ponad» tym, co go upokarza czy ogranicza. Bóg wymaga od nas, byśmy Mu zawierzyli i zaufali. Wzywa nas, by «nie bać się», bo On przychodzi, staje się bliski; bo On nas nie zapomina; bo my jesteśmy dla Niego ważni; bo my jesteśmy tymi, z którymi On chce się dzielić swoim własnym życiem”.

Kard. Parolin przypomniał, że Maryja powiedziała do anioła: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1, 38). Zwrócił uwagę, że taką samą postawę przyjęcia woli Bożej, jaką wyrażają Jej słowa „Oto ja”, zajął też Chrystus na krzyżu.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze