EPA/FABIO FRUSTACI

Papież: jestem w Afryce by umacniać katolików, a nie polemizować z Trumpem

Papież Leon XIV powiedział w sobotę dziennikarzom podczas podróży po Afryce, że nie jest w jego interesie prowadzenie dyskusji z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Tak odniósł się do słów krytyki pod jego adresem ze strony amerykańskiego przywódcy.

Podczas lotu z Kamerunu do Angoli papież pytany o słowa Trumpa na jego temat oświadczył: – Była pewna narracja, która nie była dokładna we wszystkich aspektach, ale z powodu sytuacji politycznej, powstałej podczas pierwszego dnia podróży, prezydent Stanów Zjednoczonych wyraził parę komentarzy na mój temat.

Dodał, że „większość tego, co napisano od tamtego czasu, to były komentarze do komentarzy z próbą interpretacji tego, co zostało powiedziane”.

Amerykański papież wyjaśnił zarazem, że przemówienia, które wygłasza obecnie w Afryce zostały napisane w niektórych przypadkach nawet dwa tygodnie temu.

– To było znacznie wcześniej zanim prezydent Stanów Zjednoczonych wygłosił komentarze na mój temat i przesłania pokoju, które krzewię. A jednak zostało to zinterpretowane tak, jakbym sam starał się znów prowadzić debatę z prezydentem, co nie jest zaś w moim interesie – zaznaczył Leon XIV.

– Kontynuujemy zatem naszą drogę, dalej głosimy przesłanie Ewangelii, by krzewić braterstwo – podkreślił papież.

Komentarze prezydenta Trumpa

W minionych dniach Trump wielokrotnie krytykował urodzonego w Chicago papieża mówiąc, że nie jest jego „fanem”. Amerykański przywódca wyrażał swoje komentarze we wpisach na platformie Truth Social i w rozmowach z dziennikarzami.

fot.Vatican Media

„Papież Leon jest SŁABY w kwestii przestępczości i fatalny w polityce zagranicznej. Mówi o »strachu« przed administracją Trumpa, ale nie wspomina o STRACHU, który Kościół katolicki i wszystkie inne organizacje chrześcijańskie odczuwały podczas pandemii COVID, kiedy aresztowano księży, duchownych i wszystkich innych za odprawianie nabożeństw” – napisał Trump w niedzielę. Dodał, że znacznie bardziej lubi brata papieża, Louisa Prevosta, który „jest w pełni MAGA”.

>>> Kamerun: papież spotkał się ze światem akademickim

„On to rozumie, a Leon nie! Nie chcę papieża, który uważa, że to w porządku, by Iran miał broń nuklearną. Nie chcę papieża, który uważa, że to straszne, że Ameryka zaatakowała Wenezuelę, kraj, który wysyłał ogromne ilości narkotyków do Stanów Zjednoczonych i, co gorsza, opróżniał więzienia, w tym morderców, handlarzy narkotyków i zabójców, w naszym kraju” – kontynuował prezydent USA.

Trump ocenił, że papież powinien być mu wdzięczny, bo został wybrany tylko dlatego, że był Amerykaninem, bo „oni uznali, że to najlepszy sposób na poradzenie sobie z prezydentem Donaldem J. Trumpem”. Zaznaczył, że gdyby on nie był w Białym Domu, to Leon nie byłby w Watykanie.

„Leon powinien wziąć się w garść jako papież, kierować się zdrowym rozsądkiem, przestać ulegać radykalnej lewicy i skupić się na byciu Wielkim Papieżem, a nie politykiem. To bardzo mu szkodzi, a co ważniejsze, szkodzi Kościołowi katolickiemu!” – zakończył wpis Trump.

Pytany przez dziennikarzy o powody zamieszczenia wpisu, Trump odparł, że uważa, że Leon „nie wykonuje dobrej roboty” i „najwyraźniej lubi przestępczość”, wskazując na jego obronę imigrantów. Zarzucił mu, że jest „bardzo liberalny”.

Dzień po zamieszeniu na Truth Social krytyki Leona XIV Trump opublikował grafikę, na której występuje w roli Jezusa uzdrawiającego chorego. Wywołało to falę krytyki. Trump usunął później ten obrazek.

Budować pokój i dialog pomiędzy religiami

 Papież ponownie przypomniał o misji, jaka przyświeca jego obecnej podróży. „Przybywam do Afryki przede wszystkim jako pasterz, jako zwierzchnik Kościoła katolickiego, aby być razem, aby wspólnie uczestniczyć w celebracjach, aby umacniać wszystkich afrykańskich katolików i towarzyszyć im” – powiedział. Jego podróż ma też inne wymiary, o czym Papież mówił, wspominając „znakomite spotkanie”, jakie odbył w kameruńskiej siedzibie nuncjatury z grupą imamów i mówiąc o konieczności „dalszego promowania dialogu i braterstwa, zrozumienia, akceptacji i budowania pokoju z osobami wszystkich wyznań; tak jak już to czynimy w innych miejscach i jak czynił to papież Franciszek w czasie swego pontyfikatu”. Ojciec Święty z zadowoleniem wspominał też wczorajsze spotkanie na Katolickim Uniwersytecie Afryki Środkowej, gdzie poświęcił pomnik, na którym widnieje kontynent afrykański, a pośrodku postać św. Augustyna. „Ten pomnik ukazuje częściowo to, co reprezentuje ten Kościół”.

Głosić Ewangelię

Papież poruszył też temat “nierównej dystrybucji bogactw”, zjawiska, które spotkać można w całej Afryce. Jak powiedział, Kamerun jest w tym kontekście “krajem bogatym w możliwości, ale zarazem trudnym”.

Ojciec Święty odniósł się też do rozpoczynającej się wizyty w Angoli. „Kontynuujemy głoszenie przesłania Ewangelii” – zapowiedział, podkreślając piękno bycia chrześcijanami, które oznacza „podążanie za Chrystusem, promowanie braterstwa i bratnich relacji, zawierzanie Panu, ale też poszukiwanie sposobów, by promować w naszym świecie sprawiedliwość. By promować pokój w naszym świecie”.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze