fot. EPA/GIUSEPPE LAMI

Papież: nienawiść i rywalizacja zabijają miłość braterską

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Nienawiść, rywalizacja i podziały zabijają miłość braterską, która leży u podstaw relacji międzyludzkich – powiedział papież Franciszek wiernym w niedzielę. Podczas spotkania w Watykanie mówił, że wojny prowadzą ci, którzy nie potrafią panować nad namiętnościami.

W rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański papież wyjaśniał tysiącom wiernych, zgromadzonych na placu Świętego Piotra, że prawo Boże należy traktować jako „narzędzie wolności, które pomaga nie stać się niewolnikiem namiętności i grzechu”.

– Pomyślmy o wojnach i ich konsekwencjach, pomyślmy o dziewczynce zmarłej z zimna w Syrii – apelował Franciszek, przywołując wiadomość podaną w ostatnich dniach przez media. – Ludzie, którzy prowadzą wojny, nie potrafią panować nad własnymi namiętnościami – podkreślił papież. Ostrzegł, że „kiedy ulega się pokusom i namiętnościom, nie jest się panem i twórcą własnego życia, ale jest się niezdolnym do tego, by kierować swoją wolą i odpowiedzialnością”.

fot. EPA/ALESSANDRO DI MEO

Franciszek podkreślił, że z serca pochodzą zarówno dobre, jak i złe uczynki. – Przyjmując prawo Boże w sercu, można zrozumieć to, że kiedy nie kocha się bliźniego, zabija się w pewnym stopniu siebie samego i innych, bo nienawiść, rywalizacja i podziały zabijają miłość braterską, która jest podstawą relacji międzyludzkich – wskazał papież. I dodał, że także język plotek „zabija”.

Według papieża akceptując prawo Boże w swoim sercu, każdy zrozumie, że „pragnieniami należy kierować, bo nie wszystko, czego się pragnie, można mieć i nie jest czymś dobrym uleganie uczuciom egoistycznym i zachłannym”.

>>> Franciszek: Boże nakazy trzeba przestrzegać całym sercem 

Franciszek powiedział, że należy porzucić styl życia złożony z „niedotrzymanych obietnic, a także przejść od zakazu fałszywej przysięgi do decyzji, by w ogóle nie przysięgać, przyjmując postawę pełnej szczerości wobec wszystkich”.

Jednocześnie Ojciec Święty podkreślił, że „Jezus zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest łatwo żyć przykazaniami w sposób głęboki i całkowity” i dlatego „oferuje pomoc swojej miłości”. Papież zaapelował do wierzących, by podążali drogą miłości Jezusa. – To jest droga dla chrześcijan – wskazał.

Zobacz także
Wasze komentarze