epa05637892 Pope Francis (L) places the red three-cornered biretta hat on the head of new Cardinal Sergio Da Rocha (R), Archbishop of Brasilia during the Consistory ceremony in Vatican, 19 November 2016. Pope Francis has named 17 new cardinals, 13 of them under age 80 and thus eligible to vote in a conclave to elect his successor. EPA/MAURIZIO BRAMBATTI Dostawca: PAP/EPA.

Papież: strzeżcie w sercu swoim i Kościoła wezwania do miłosierdzia

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Drogi bracie neokardynale, dzisiaj jesteś proszony, byś strzegł w swym sercu i w sercu Kościoła wezwania do bycia miłosiernym jak Ojciec. Pamiętaj, że droga do nieba zaczyna się na równinie, w codzienności życia łamanego i dzielonego z innymi, w codziennym i milczącym darze z tego, czym jesteś.

Z takim wezwaniem zwrócił się Franciszek do 17 nowych kardynałów, którym 19 listopada wręczył na konsystorzu w Watykanie oznaki ich godności.

Za podstawę swych rozważań Ojciec Święty wziął odczytany podczas tego nabożeństwa fragment 6. rozdziału Ewangelii św. Łukasza, zwany „Kazaniem na równinie”, w którym Jezus wzywa swych słuchaczy do miłowania nieprzyjaciół. Papież zauważył, że wezwaniu temu towarzyszą cztery nakazy lub zachęty, które – według Pana – mają kształtować ich powołanie w konkretnym życiu codziennym, które ucieleśnią i uczynią namacalną drogę ucznia: miłujcie, czyńcie dobro, błogosławcie i módlcie się.

„Działania, które łatwo realizujemy wobec naszych przyjaciół, osób bardziej lub mniej bliskich, bliskich uczuciowo, pod względem upodobań, przyzwyczajeń” – mówił dalej kaznodzieja, ale problem pojawia się wtedy, gdy Jezus mówi wprost o miłowaniu nieprzyjaciół, gdy nawołuje; aby dobrze czynić „tym, którzy was nienawidzą; błogosławić tym, którzy was przeklinają i modlić się za tych, którzy was źle traktują”. Wobec tych ludzi podstawową i instynktowną postawą jest dyskwalifikowanie, oczernianie i złorzeczenie im, próba demonizowania ich, aby mieć „świętą” rację. Tymczasem w stosunku do wroga, kogoś, kto cię nienawidzi, przeklina lub zniesławia, Jezus mówi nam: miłuj go, czyń mu dobrze, błogosław go i módl się za niego.

Jest to jedna z najbardziej znamiennych charakterystyk Jego orędzia, gdyż to tam kryje się jego siła i tajemnica i tam tkwi źródło naszej radości, moc naszej misji i głoszenie Dobrej Nowiny – podkreślił mówca. Zauważył, że w sercu Boga nie ma wrogów, gdyż ma On jedynie dzieci. „To my wznosimy mury, budujemy przeszkody i klasyfikujemy ludzi”, podczas gdy Bóg ma dzieci, a Jego miłość ma posmak wierności wobec ludzi, gdyż sięga ona naszego wnętrza. „Nasz Ojciec nie zwleka z umiłowaniem świata do chwili, kiedy będziemy dobrzy, .(…), gdy będziemy mniej niesprawiedliwi i bardziej doskonali” – przypomniał Franciszek. „Żadne zabrudzenie ręki nie może przeszkodzić, by Bóg umieścił w tej ręce Życie, którym nas pragnie obdarować” – dodał.

W dzisiejszych czasach przeżywamy wielkie problemy i wątpliwości w wymiarze globalnym, gdy nagminnie pojawiają się polaryzacja i wykluczenie jako jedyny możliwy sposób rozwiązywania konfliktów – ubolewał papież. Zwrócił uwagę, że często w kimś nieznanym obok nas – imigrancie czy uchodźcy – widzimy wroga, które uważamy za zagrożenie, ponieważ pochodzi z daleka, ma inne nawyki, inny kolor skóry, mówi innym językiem, inaczej myśli lub wyznaje inną wiarę. I nie zdając sobie z tego sprawy ta logika widzenia w kimś obcym wroga zagnieżdża się w naszym sposobie życia, działania i postępowania – przestrzegł mówca.

Wskutek tego wokół nas i w naszych wspólnotach, także kościelnych, szerzy się wiele ran, odciskających się na ciele wielu ludzi, pozbawionych głosu, ponieważ ich wołanie osłabło i zostało sprowadzone do milczenia z powodu patologii obojętności. Wirus polaryzacji i wrogości wnika w nasze sposoby myślenia, odczuwania i działania, a my nie jesteśmy na to odporni i musimy uważać, aby taka postawa nie wypełniała naszych serc – zaznaczył papież.

Podkreślił, że byłoby to sprzeczne z bogactwem i powszechnością Kościoła, której namacalnym świadectwem jest skład Kolegium Kardynalskiego. Zwrócił uwagę, że jego nowi członkowie pochodzą z dalekich krain, mają różne zwyczaje, kolory skóry, języki i uwarunkowania społeczne, różnie myślą i celebrują wiarę w różnych obrządkach. A jednak „nie czyni to nas nieprzyjaciółmi, ale przeciwnie, jest jednym z naszych największych bogactw” – stwierdził mówca.

Wskazał, że Jezus stale chce nas postawić na skrzyżowaniach naszych dziejów, abyśmy głosili Ewangelię Miłosierdzia, nadal wzywa i posyła nas na „równinę” naszych ludów, do poświęcenia życia na wspieranie nadziei naszego ludu, widząc w tym znaki pojednania. Przypomniał nowym kardynałom, że „droga do nieba zaczyna się na równinie, w codzienności życia łamanego i dzielonego z innymi, oddanego i poświęconego innym, w codziennym i milczącym darze z tego, czym jesteśmy”. „Drogi bracie, dzisiaj jesteś proszony, byś strzegł w twoim sercu i w sercu Kościoła tej zachęty, byś był miłosierny, jak Ojciec” – zakończył swe kazanie papież.

Fot. PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI

Papież: strzeżcie w sercu swoim i Kościoła wezwania do miłosierdzia
6 (100%) 1 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze