fot. Vatican Media

Papież w Las Palmas: miłość Boga to nie filantropia

Podróżujący do Hiszpanii Leon XIV w wigilię uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa odprawił Mszę św. na stadionie Gran Canaria w Las Palmas. Homilię poświęcił miłości, miłosierdziu i migrantom, którzy stracili życie na morzu.

Papież podziękował za dobro, którego doświadcza w czasie pielgrzymki i zachęcił wiernych do wspólnej modlitwy za braci i siostry, którzy stracili życie na morzu: „Prośmy Pana, aby w tej chwili były w nas żywe te same uczucia człowieczeństwa, miłosierdzia i współczucia, które są w Sercu Zbawiciela”.

fot. Vatican Media

Leon XIV powiedział, że „miłość Boga (…)nie opiera się na kalkulacji ani na samym uczuciu, nie daje się też sprowadzić do zwykłej filantropii, lecz przenika całe nasze istnienie: jest ogniem dla duszy, światłem dla umysłu, nieodpartym impulsem dla wolności, pokojem. Miłość bowiem jest wpisana w naturę człowieka; nawet więcej – jest warunkiem pełni jego istnienia”.  

Miłość Boga przekładajcie na miłość do potrzebujących

Papież zwrócił uwagę, że w obliczu Boga, który zawsze jest „zakochany” i pragnie naszego dobra, rozpoznajemy drogę życia, uczymy się nowego sposobu istnienia, budowania relacji i rozeznawania decyzji. Przywołał słowa papieża Franciszka o tym, że najlepszą odpowiedzią na miłość Serca Pana Jezusa jest miłość do naszych braci i sióstr. Leon XIV zachęcił wiernych, by pozwolili się tej miłości pociągnąć, przekładając ją na wielkoduszność wobec braci i sióstr, których On sam stawia na naszej drodze; zwłaszcza wobec tych najbardziej potrzebujących, bezbronnych i niezdolnych odwzajemnić się czymkolwiek. „Tak, jak to ma miejsce na tej wyspie – w przyjmowaniu, w dzieleniu się i w bezinteresownym dawaniu” – powiedział Papież nawiązując do pomocy niesionej przez mieszkańców Gran Canaria przybywającym migrantom.

Pomocy powinna towarzyszyć integracja

Wskazał, że miłość nie powinna ograniczać się do samego udzielania pomocy potrzebującym. Powinna integrować te osoby w życie wspólnoty, aby mogły w pełni się realizować – duchowo, intelektualnie i fizycznie – oraz godnie i twórczo odnaleźć w niej swoje miejsce: „Tylko w ten sposób nasze spotkania – nawet wobec wydarzeń trudnych i bolesnych – staną się okazją do rozsiewania ziaren nadziei na drodze ludzkości ku lepszej przyszłości”.

fot. Vatican Media

Potrzeba pokory

Leon XIV powiedział, że Serce Jezusa jest pokorne i dlatego Jego bicia nie słyszą „mądrzy” i „roztropni”, ci, którzy uważają, że są samowystarczalni, że wszystko wiedzą i nie potrzebują ani Boga, ani innych. Im bowiem – ogłuszonym zgiełkiem pompatycznego, wszechobecnego i niespokojnego „ja” – brakuje ciszy niezbędnej do tego, by usłyszeć w sobie i w braciach ukryte tętno miłości. „Nierzadko dobrobyt zaślepia nas do tego stopnia, że uważamy, iż nasze szczęście może się spełnić tylko wtedy, gdy potrafimy poradzić sobie bez pomocy innych” – zauważył Papież wskazując, że Jezus uczy, że aby zasmakować prawdziwej radości życia, która ma swoje źródło w miłości, trzeba zejść z piedestałów arogancji, która dzieli, i spotkać się w pokorze, która czyni nas braćmi. Przywołał słowa św. Augustyna: „Gdzie zaś miłość, tam jest pokój; i gdzie pokora, tam miłość”.

Papież zakończył kazanie apelem: „Rozpaleni miłością Jego Serca, bądźmy tymi, którzy niosą Jego miłosierdzie i pokój, aby na świecie ustały wojny, a wokół nas wzrastała nowa ludzkość, pojednania w miłości”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze