fot. diecezja bydgoska

Pielgrzymi na Jasnej Górze: udziału w pielgrzymce nie da się opisać, to trzeba przeżyć [+WIDEO]

Udziału w pielgrzymce nie da się opisać, to trzeba przeżyć – mówili pątnicy z 28. Pieszej Pielgrzymki z Mierzyc w województwie łódzkim. Na Jasną Górę dotarło 130 uczestników, modlili się do Matki Bożej o łaski dla rodzin, przyjaciół, parafian i całego świata. Tradycją tych rekolekcji w drodze jest coroczna Droga Krzyżowa na Wałach Jasnogórskich.

Z kolei blisko pięćset osób dociera na Jasną Górę z diecezji bydgoskiej. Każdy niesie z sobą własną historię, intencje i doświadczenia. Jedni walczą z bólem nóg, inni od lat zmagają się z uzależnieniem. – To, że trwam w trzeźwości, zawdzięczam obecności Maryi w moim życiu – mówi Michał Daniel, pielgrzym związany z grupą złotą z Górki Klasztornej. Podczas postoju w Kiełczygłowie do pątników Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bydgoskiej dołączył bp Krzysztof Włodarczyk, dziękując uczestnikom za świadectwo wiary.

Dla Michała Daniela tegoroczna pielgrzymka jest już dwudziestą szóstą. Tylko kilka razy przeszedł ją pieszo. Przez lata służył jako kwatermistrz, przygotowując noclegi, posiłki i miejsca odpoczynku dla pielgrzymów. Dziś przekazuje doświadczenie kolejnym osobom, ale wciąż chce być blisko wspólnoty.

„Bóg naprawdę działa”

Jeszcze ważniejsze od organizacyjnej służby jest jednak świadectwo jego życia. – Jestem alkoholikiem. To pielgrzymka i Maryja umacniały mnie przez wszystkie te lata. Bardzo lubię dzielić się swoim doświadczeniem, bo ono pokazuje, że Bóg naprawdę działa. Moje trzeźwienie jest związane z obecnością Maryi w moim życiu – mówi.

Takich historii na pielgrzymim szlaku są dziesiątki. To one sprawiają, że droga na Jasną Górę staje się czymś więcej niż pokonywaniem kolejnych kilometrów.

Podczas Mszy św. w parafii w Kiełczygłowie dyrektor pielgrzymki ks. Igor Wichrowski przypomniał, że najważniejsze jest, by nie zgubić Jezusa pośród codziennych spraw. – Jesteśmy umocnieni, by iść dalej i stawać się misjonarzami Jezusa. Pamiętajmy, że On jest pośród nas. Nie wolno stracić Go z oczu. Dzięki Niemu uczymy się gościnności, przyjmowania dobra i dzielenia się nim z innymi– powiedział. Kapłan podziękował również proboszczowi, a także mieszkańcom Kiełczygłowa za otwarte serca oraz gościnność okazaną pielgrzymom.

Świadectwo

Na postoju z pątnikami spotkał się także bp Krzysztof Włodarczyk. – Najważniejsze, że żyjecie, jesteście w drodze i idziecie do celu. Podziwiam waszą wytrwałość. Jako uczniowie Jezusa Chrystusa niesiecie Ewangelię nie tylko w sercu, ale pokazujecie ją całemu światu swoim pielgrzymowaniem – mówił ordynariusz diecezji bydgoskiej.

Biskup podkreślił, że właśnie takie świadectwo jest dziś niezwykle potrzebne tym, którzy z różnych powodów zatrzymują się przy drodze i patrzą na pielgrzymów. – Ludzie widzą na waszych twarzach radość, która rodzi się z wiary. To piękne świadectwo Kościoła żywego – zaznaczył.

Do wejścia na Jasną Górę pozostały już tylko dwa dni. Dla jednych będzie to zwieńczenie kilkuset kilometrów marszu, dla innych początek kolejnego etapu duchowej drogi. Jedno pozostaje niezmienne – na pielgrzymce najważniejsze nie są kilometry, lecz ludzie i historie, które niosą w sercu.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze