fot. Teatr Telewizji

Pierz brudy we własnym domu [RECENZJA] 

„Szaloną ma popularność, Anieli Dulskiej moralność” – śpiewają w finale najnowszej produkcji Teatru Telewizji aktorzy wcielający się w bohaterów dramatu Gabrieli Zapolskiej. I trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Bo choć od premiery dramatu Gabrieli Zapolskiej minął ponad wiek, to wyśmiana w nim postawa jest nam bardzo bliska. 

„Moralność pani Dulskiej” po raz pierwszy na deskach teatralnych zaprezentowano 120 lat temu – w 1906 r. w Krakowie. W druku najbardziej znane dzieło Gabrieli Zapolskiej ukazało się rok później. Od tego czasu dramatem tym zaczytują się kolejne pokolenia Polaków, a jego sceniczne wersje pojawiają się w repertuarze kolejnych teatrów. Nie dziwi więc, że również w Teatrze Telewizji nie raz wystawiano już „Moralność Pani Dulskiej”. Na 120-lecie utworu widzowie otrzymali niezwykły prezent – wersję tej tragifarsy, w której kluczową rolę grają… muzyka i piosenki. Wyreżyserowany przez Agnieszkę Glińską i Franciszka Przybylskiego spektakl jest niesamowicie świeży, a jednocześnie bardzo aktualny, podkreślając, że dulszczyzna ma się dziś bardzo dobrze. 

fot. Waldemar Kompała, TVP

Aktualny i dziś 

Scenografią i strojami nowa telewizyjna inscenizacja nawiązuje do początków XX w., kiedy to faktycznie umiejscowiona jest akcja dramatu Zapolskiej. Historia przedstawiona na ekranie też jest widzom i czytelnikom dobrze znana. Opowieść skupia się na tytułowej Anieli Dulskiej, właścicielce kamienicy, a jednocześnie kobiecie pełnej hipokryzji i pogardy. Dba o to, żeby wszystko było „po Bożemu”, zamiatając pod dywan wszelkie problemy (jak romans syna ze służącą) i gardząc innymi ludźmi (w domyśle – gorszymi od Anieli). Ta historia to ubrana w komediowy płaszcz krytyka egoizmu, zakłamania, obłudy, a zarazem utrzymywania pozorów bycia osobą moralną, religijną, dbającą o porządek i rodzinę. Dulszczyzna, bo tak tę postawę nazywamy, ma się dobrze i dziś. Stąd też chyba tak bardzo dramat Zapolskiej trafia do kolejnych pokoleń i wciąż jest aktualny. Może dziś, w czasach ogromu wojenne polsko-polskich, nawet bardziej niż te 120 lat temu? Najnowszy Teatr Telewizji przekazuje nam to przesłanie „Moralności pani Dulskiej”, ale też idzie krok dalej. Bo twórcy postanowili pobawić się formą i to, co dotąd ubierano raczej w ramy klasycznego spektaklu przerobili w spektakl muzyczny, a nawet w minimusical. To forma, która zdecydowanie sprawdziła się. Widz wciąga się w tę historię i nawet nie zauważa, jak mija mu 80 minut. A po obejrzeniu pewnie nieraz zajrzy na YouTube, by odtworzyć sobie piosenki ze spektaklu (są dostępne na oficjalnym koncie Telewizji Polskiej). Ja ich słucham od kilku dni. 

fot. Waldemar Kompała, TVP

Spektakl jak lustro 

Spektakl zachęca do refleksji, bo krytykuje postawy, których w naszym społeczeństwie nie brakuje – niezależnie od tego, jakie mamy poglądy, jakie wspieramy partie, jakie podejmujemy wybory. Nie brakuje więc tych, którzy wiedzą co i jak się należy, którzy nikomu nie ufają, piorą brudy we własnym domu, pucują na połysk pozory, nie starają się porozumieć, oceniają po okładce, trzymają podwójne standardy czy krytykują na wszelki wypadek. A to i tak nie wszystkie postawy, o których opowiada (i które wymienia) spektakl Glińskiej i Przybylskiego. Nie da się ukryć, że „ma wielu wielbicieli, moralność Dulskiej Anieli”. Widzimy to i wiemy – i oglądając spektakl, przeglądamy się jakby w lustrze. Zauważamy, jak często sami bliscy jesteśmy tych zachowań. Przyznam, że po obejrzeniu przedstawienia Teatru Telewizji czułem lekki dyskomfort. I myślę, że należy go czuć – bo to oznacza, że jeszcze do końca nie stępiliśmy w sobie obiektywnego obserwatora, który potrafi w nas samych dostrzec to, co niewygodne i niepasujące do tego, jak chcielibyśmy być odbierani przez innych (ech, czy to nie sedno dulszczyzny?). Oczywiście, jest też wesoło, bo przecież komizmu w tej opowieści nie brakuje. Spektakl pozwala widzowi na oddech i na dobrą zabawę, doskonale balansując pomiędzy powagą a komizmem. To przecież nadal farsa, która po prostu piętnuje hipokryzję. A jednak wciąż czujemy, że w każdym z nas wiele, oj wiele, jest z Anieli Dulskiej… 

Genialna Kinga Preis 

Świetna jest muzyka i wpadające w ucho piosenki. Ale i tak największym atutem spektaklu jest Kinga Preis. Do teraz w głowie wciąż odtwarzam sobie, jak śpiewa „ja umiem, inni nie; ja dobrze wszyscy źle”. Wybitna polska aktorka świetnie zagrała Anielę Dulską. To zdecydowanie ona „ciągnie” całą sztukę. Aniela Dulska Kingi Preis jest zarazem przerysowana (a taka powinna być), ale i bardzo przekonująca. Aktorce udało się doskonale pokazać hipokryzję głównej bohaterki dramatu Zapolskiej, skupiając się na jej gestach, postawach i rzucanych przez nią słowach. Oglądając Kingę Preis, wierzymy, że to w swoich czterech ścianach powinno się prać brudy, a problemy zamiatać pod dywan. Przyznam, że byłem też zaskoczony tym, jak świetnie śpiewa Kinga Preis! Jej mocny, lekko apodyktyczny głos doskonale sprawdza się w piosenkach Anieli Dulskiej. Niewielki epizod, w roli pana Dulskiego, przypadł w udziale Olafowi Lubaszence. Niewielki, ale na pewno go zapamiętam – czasem milczenie mówi więcej niż mowa. Świetne w swoich rolach są też Martyna Byczkowska i Weronika Krystek, a także Michał Balicki – cała trójka wciela się w rodzeństwo Dulskich. Zachwyca Anna Smołowik jako Tadrachowa – w jej wykonaniu słyszymy jedną z najlepszych piosenek tego musicalu.  

Docenić Teatr Telewizji 

„Moralność pani Dulskiej” w reżyserii Agnieszki Glińskiej i Franciszka Przybylskiego możemy obejrzeć we własnym domu, siedząc na kanapie czy w fotelu. Spektakl dostępny jest bezpłatnie na platformie TVP VOD. W czasach, kiedy bilety do teatru nie są najtańsze – naprawdę warto docenić Teatr Telewizji. Od kilkudziesięciu lat (początki Teatru Telewizji to 1953 r.) dzięki Telewizji Polskiej otrzymujemy co roku wiele nowych spektakli. Tylko w tym sezonie artystycznym zaprezentowano widzom kilkanaście premier. Niegdyś trzeba było oglądać Teatr Telewizji wtedy, gdy był emitowany w telewizji. A teraz, dzięki internetowi, możemy oglądać spektakle wtedy, kiedy mamy na to czas i ochotę. I nie tylko te, które są aktualnie „na afiszu”, bo w bazie TVP VOD są przedstawienia z kilkudziesięciu lat historii Teatru Telewizji. Warto docenić tę bodaj największą scenę teatralną świata – ewenement w skali globalnej. W bazie znajdziecie zresztą także inne wersje „Moralności pani Dulskiej” stworzone dla Teatru Telewizji. Zachęcam więc do oglądania musicalu i nie tylko, bo przecież „szaloną ma popularność, Anieli Dulskiej moralność”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze