gazeta

Fot. pixabay

Po ponad 100 latach przestała się ukazywać jedyna gazeta katolicka w Japonii

Malejąca liczba czytelników oraz rosnące koszty drukarskie i wydawnicze sprawiły, iż po 102 latach przestał wychodzić „Katorikku shinbun” – jedyne pismo katolickie w Japonii. Ostatni jego numer ukazał się z datą 30 marca. Redakcja gazety, żegnając się ze swymi dotychczasowymi odbiorcami, zapowiedziała, że 1 kwietnia rusza strona internetowa, która będzie zamieszczać bieżące wiadomości z życia Kościoła w kraju i na świecie.

„Biorąc pod uwagę obecną sytuację biznesową gazety i rozprzestrzenianie się Internetu, od kilku lat rozważamy, w jaki sposób powinniśmy rozpowszechniać informacje o Kościele katolickim w Japonii” – oświadczył już w marcu ubiegłego roku przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Japonii kard. Tarcisio Isao Kikuchi. Oznajmił wówczas, że episkopat postanowił „rozpocząć konkretne prace nad stworzeniem nowej formy informowania”. W ten sposób o północy 1 kwietnia zaczęła działać strona , Catholic Japan News (https://cj-news.org/ ), która na razie będzie dostępna tylko w języku japońskim.

Strona internetowa i skrót w formie druku

Źródła kościelne podały również, że co miesiąc, bezpłatny, drukowany skrót wiadomości online będzie rozsyłany do wszystkich kościołów i instytucji katolickich w Japonii, aby pomóc tym, którzy mają trudności z połączeniem się z Internetem.

fot. Kishor/unsplash

Pierwszy numer „Katorikku shinbun” ukazał się w Tokio 1 stycznia 1923 z inicjatywy grupy młodych świeckich katolików. Jeden z jego założycieli napisał wówczas: „Pomożemy Kościołowi i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wierzący szerzyli katolicyzm w społeczeństwie. Taka jest misja młodzieży katolickiej”. Ale po kilku miesiącach – 1 września tegoż roku stolicę kraju nawiedziło katastrofalne trzęsienie ziemi (tzw. Wielkie Trzęsienie z Kantō), które spowodowało ogromne zniszczenia w mieście i śmierć ponad 100 tys. osób, toteż redakcja pisma musiała przenieść się do Osaki – ok. 500 km od Tokio – aby móc kontynuować swoją pracę. Do stolicy powrócono 9 lat później a wydawcą gazety stał się wydział publikacji archidiecezji tokijskiej.

W latach trzydziestych w całym kraju nasilała się dyktatura wojskowa i kontrola przez armię niemal wszystkich dziedzin życia. Ksiądz Shoji Tsukamoto, który od 1937 był szefem pisma, tak wspominał po latach: „Często musiałem składać raporty w komórce cenzorskiej jednego z wydziałów Policji Metropolitalnej i pisać listy z przeprosinami”.

Trudne czasy

Wybuch, a następnie czas trwania II wojny światowej to kolejny trudny okres dla redakcji. Tym razem głównym problemem był brak pracowników z powodu poboru mężczyzn do wojska, ale też przerwanie dopływu wiadomości z zagranicy, wreszcie ograniczenia w dostawie papieru. W efekcie w lutym 1945 trzeba było zawiesić wydawanie pisma.

fot. unsplash/David Edelstein

25 maja tegoż roku nalot bombowy zniszczył zaplecze wydawnictwa. Kilka dni wcześniej kierownik handlowy redakcji paulista o. Guido Paganini zdążył przenieść maszyny drukarskie, zestaw czcionek i trochę papieru do piwnicy i tam je opieczętował, chroniąc przed ogniem. Po zakończeniu wojny cały ten sprzęt można było wykorzystać do wznowienia ukazywania się pisma.

W 1950, w obliczu trudności finansowych, wydawanie tytułu wzięli na siebie pauliści, ale w 1973 kontrolę nad nim ponownie przejęli biskupi. Pismo pozostało jednak niezależne i w pełni wolne w zakresie zamieszczanych w nim materiałów.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze