Potrzebujemy "ekologicznego nawrócenia"

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

O konieczności „ekologicznego nawrócenia” i udzielania pomocy ofiarom zmian klimatycznych mówili goście konferencji „Kościół przed COP24. Ekologiczne przebudzenie”, która w piątek odbyła się w siedzibie Caritas Polska.

Konferencja „Kościół przed COP24. Ekologiczne przebudzenie” została zorganizowana jako przygotowanie do Szczytu Klimatycznego ONZ, który w dniach 3-14 grudnia odbędzie sie w Katowicach. Konferencje Stron (Conferences of the Parties – COP) to najwyższy organ Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC) uprawniony do sprawdzania realizacji jej postanowień. W trakcie szczytu COP24 planowane jest przyjęcie pełnego pakietu wdrażającego Porozumienie paryskie. To pierwsza w historii międzynarodowa umowa, która zobowiązuje wszystkie państwa świata do działań na rzecz ochrony klimatu. Pakiet wdrażający umożliwi realizację Porozumienia w praktyce, wyznaczając światową politykę klimatyczno-energetyczną na kolejne lata.

Dyrektor Caritas Polska ks. Marcin Iżycki zaznaczył, że misją Caritas jest wspieranie najbiedniejszych i wykluczonych – a więc także dotkniętych skutkami klęsk ekologicznych. Dlatego – jak podkreślił – Caritas Polska wspólnie ze Światowym Ruchem Katolików na Rzecz Środowiska włącza się w działania wokół szczytu w Katowicach, aby „być głosem Kościoła na rzecz ochrony stworzenia”.

W jego opinii, kryzys ekologiczny jest także kryzysem duchowym. „Dlatego głos Kościoła, w tym Caritas Polska, jest niezbędny, aby skutecznie przeciwdziałać niszczeniu Ziemi, a tym samym niszczeniu człowieka” – wyjaśnił. Dodał, że to najbiedniejsi są pierwszymi ofiarami zmian klimatu. „Więc częścią misji Caritas jest szacunek do ziemi, która jest darem Pana Boga” – powiedział.

Zaznaczył, że Caritas wspiera dzieci, kobiety w ciąży i osoby starsze, które cierpią w wyniku zanieczyszczenia powietrza, a także wspiera osoby dotknięte ubóstwem energetycznym. „Myślimy także o naszych braciach mieszkających na południowej półkuli, często nie mających dostępu do wody pitnej, dotkniętych powodziami, suszami, huraganami albo zmagającymi się z degradacją środowiska naturalnego” – podkreślił ks. Iżycki.

Koordynator Sekcji „Ekologia i Stworzenie” Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka ks. Joshtrom Isaac Kureethadam ocenił, że encyklika papieża Franciszka „Laudato si” jest „najważniejszym tekstem w obszarze ekologii XXI wieku”.


Laudato si wychodzi dalej niż środowisko. Papież mówi tam o ochronie naszego wspólnego domu” – podkreślił. Zdaniem o. Kureethadama, planeta Ziemia „na naszych oczach ulega zniszczeniu i się rozpada”, a papieska encyklika jest wezwaniem o jej ratowanie.

„Kryzys ekologiczny jest bardzo złożony i ma konsekwencje społeczne (…). Konsekwencje zmian klimatycznych to m.in. brak wody w wielu obszarach świata, susza, trzęsienia ziemi. Papież Franciszek zwraca uwagę na fakt, że kontynentem najbardziej dotkniętym przez brak wody jest Afryka, a jej populacja wciąż się powiększa. Więc jest to także kryzys moralny, etyczny. Dlatego papież Franciszek słyszy zarówno płacz Ziemi, jak i płacz ubogich” – podkreślił o. Kureethadam.

Jego zdaniem, ludzie mieszkający w najuboższych regionach świata nie przyczyniają się do pogłębiania się kryzysu klimatycznego, ale to oni ponoszą jego konsekwencje. Jak wyjaśnił, za ocieplenie klimatu odpowiadają przede wszystkim kraje wysoko rozwinięte – USA, Chiny, Rosja, Indie czy Europa. „Badania pokazują, że milion najbogatszych osób jest odpowiedzialnych za 50 proc., emisji gazów cieplarnianych. Klasa średnia odpowiada za kolejne 45 proc. Tymczasem ubodzy przyczyniają się do tego na poziomie 5 proc. Ale to właśnie oni płacą za to cenę. To w Afryce ludzie umierają z braku wody. To także jedna z przyczyn kryzysu migracyjnego – ludzie uciekają przed suszą” – zaznaczył duchowny.

Współzałożyciel Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu i autor „Brewiarza Ekologa” o. prof. Zdzisław Kijas wyjaśnił, że ważne miejsce w chrześcijańskim ruchu ekologicznym zajmuje styl życia przyjazny środowisku, czyli wstrzemięźliwość. „Papież Franciszek w encyklice Laudato si apeluje o powrót do prostoty, która pozwala nam się zatrzymać i docenić to, co mamy. Wymaga to unikania planowania i gromadzenia samych tylko przyjemności” – wyjaśnił o. Kijas.

Podkreślił, że chrześcijański ruch ekologiczny tym różni się od ruchu tzw. zielonych, że „w centrum wszystkich odniesień stawia Boga stwórcę i całe stworzenie rozważa w jego kontekście”.

„Tymczasem większość ugrupowań określanych mianem zielonych w centrum odniesień stawia Ziemię, którą nazywa swoją matką. Z całym szacunkiem odnieść się należy do ich działań, które podejmują na rzecz przyrody. Tym niemniej, ich zamysł ideowy jest odmienny od zasad, jakimi kieruje się chrześcijański ruch ekologiczny, w którym człowiek jest w relacji do Boga, natomiast nie jest ani niewolnikiem, ani sługą niczego, co istnieje w świecie” – zaznaczył o. Kijas. Dodał, że człowiek wierzący jest wezwany do odpowiedzialności za przyrodę.

W konferencji wzięli udział członkowie Climate Champions oraz Climate Warriors – młodzi katolicy działający na rzecz krajów ubogich narażonych na konsekwencje zmian klimatu.

Potrzebujemy "ekologicznego nawrócenia"
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze