fot. EPA/JOHN G. MABANGLO

Premier Wielkiej Brytanii nadal na intensywnej terapii

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Nie ma zmian w stanie Borisa Johnsona – podały we wtorek rano dwa źródła bliskie premierowi Wielkiej Brytanii, na które powołuje się Reuters. Po pogorszeniu się objawów zakażenia koronawirusem Johnson został wczoraj wieczorem objęty intensywną opieką medyczną.

Johnson otrzymał tlen i zabrano go na oddział intensywnej terapii w szpitalu w centrum Londynu, co według Downing Street było środkiem zapobiegawczym po pogorszeniu się jego stanu. Obowiązki Johnsona przejął minister spraw zagranicznych Dominic Raab.

Szpital św. Tomasza, gdzie przebywa premier Johnson, fot. EPA/ANDY RAIN

27 marca brytyjski premier poinformował, że testy wykazały u niego obecność koronawirusa, ale zapewnił, że są one łagodne, zatem przez tydzień będzie się izolował w domu i stamtąd kierował rządem. W miniony piątek napisał, że choć zalecane siedem dni minęło, pozostanie w izolacji, bo niektóre objawy jeszcze nie ustąpiły. W niedzielę wieczorem Johnson trafił do szpitala, ale jak zapewniali jego rzecznicy, celem były rutynowe badania. Jeszcze w poniedziałek koło południa Johnson napisał na Twitterze, że czuje się dobrze i cały czas kieruje rządem. Sytuacja niespodziewanie zmieniła się tego dnia wieczorem. Downing Street poinformowało, że szef rządu trafił na oddział intensywnej terapii. Nie podano jednak szczegółów na temat jego stanu zdrowia.

fot. EPA/ANDY RAIN

Pałac Buckingham oświadczył, że królowa Elżbieta II jest informowana o stanie zdrowia Johnsona.

Zobacz także
Wasze komentarze