fot. EPA/ZOLTAN PAP MATHE HUNGARY OUT

fot. EPA/ZOLTAN MATHE HUNGARY OUT

Proboszcz z Siedlisk po wypadku na Węgrzech: rodziny potrzebują modlitwy i dobrego słowa

Trzy osoby z parafii w Siedliskach koło Rzeszowa na pewno zginęły w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech; los czwartej osoby nie został jeszcze ostatecznie potwierdzony – powiedział KAI proboszcz parafii pw. św. Józefa w Siedliskach ks. Krzysztof Kochanowicz. Jak podkreślił, wiadomość o tragedii była dla mieszkańców parafii szokiem, a rodziny ofiar potrzebują przede wszystkim modlitwy i wsparcia. Caritas Diecezji Rzeszowskiej zadeklarowała gotowość do pomocy poszkodowanym i ich bliskim.

„Z tego, co tak na 100 proc. wiadomo, to trzy osoby zginęły. Mówi się o czwartej, ale na razie nawet najbliżsi nie wiedzą, bo jeszcze nie wszystkie ofiary zostały zidentyfikowane” – powiedział KAI ks. Kochanowicz. Jak dodał, początkowo pojawiały się informacje o pięciu ofiarach z Siedlisk, jednak według jego wiedzy jedna z tych osób nie pochodziła z tej miejscowości.

Proboszcz zaznaczył, że w pielgrzymce uczestniczyło kilkanaście osób z jego parafii. Nie była to jednak pielgrzymka organizowana wyłącznie przez parafię w Siedliskach – uczestnicy dołączali do grupy z kilku parafii w okolicach Rzeszowa.

„To dla nas wszystkich szok, bo nikt się nie spodziewał w ogóle takiej informacji. To zaskoczenie” – powiedział kapłan, odnosząc się do reakcji mieszkańców Siedlisk na wiadomość o tragedii.

>>> Przewodniczący Episkopatu modli się za ofiary wypadku polskiego autokaru na Węgrzech

Jak podkreślił, parafia modli się zarówno za zmarłych, jak i za osoby poszkodowane w wypadku. Szczególną troską otaczane są także rodziny ofiar. „Rodziny potrzebują też wsparcia, choćby modlitwy i dobrego słowa. To jest dla nich bardzo ciężkie przeżycie” – zaznaczył.

Ks. Kochanowicz poinformował, że osoby, które zginęły, miały około 60 lat. Były – jak zaznaczył – „w pełni sił”. „Można powiedzieć, że jeszcze wiele lat było przed nimi” – powiedział. Dodał, że część pielgrzymów jechała do Medjugorie z konkretnymi intencjami, m.in. aby świętować jubileusz małżeństwa.

fot. EPA/ZOLTAN MATHE HUNGARY OUT
fot. EPA/ZOLTAN MATHE HUNGARY OUT
Dostawca: PAP/EPA.

„Z tego, co mi tutaj najbliżsi mówili, jak już wracali, to wszyscy [byli] zadowoleni, że ta pielgrzymka się udała, wszyscy tacy szczęśliwi” – relacjonował proboszcz.

W parafii od niedzieli codziennie odmawiana jest modlitwa różańcowa za zmarłych, a intencja za ofiary i rannych jest dołączana do Mszy św. „Na razie czekamy, żeby wszystkie te sprawy zostały załatwione” – powiedział kapłan, zaznaczając, że dopiero po zakończeniu procedur identyfikacyjnych i formalności będzie można mówić o dalszych działaniach, w tym o ewentualnej Mszy żałobnej.

Proboszcz przekazał też, że z jego informacji wynika, iż kilka osób zostało rannych, a jedna jest w ciężkim stanie. Nie posiadał jednak potwierdzonych informacji o ewentualnym transporcie poszkodowanych do Polski. „Jedna osoba podobno ciężko jest ranna, więc przypuszczam, że ta akurat zostanie tam na Węgrzech, no, ciężko w takim stanie kogoś transportować, a mają też lżej osoby poszkodowane tutaj do Polski” – powiedział.

O modlitwie za tragicznie zmarłych w wypadku oraz o powrót do zdrowia dla rannych zapewnił w niedzielę przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda.

„Z wielkim bólem przyjąłem wiadomość o wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym dwanaście osób poniosło śmierć, a wiele innych zostało poważnie rannych. Modlę się o życie wieczne dla tragicznie zmarłych ofiar wypadku oraz o powrót do zdrowia dla rannych” – powiedział.

„Modlitwą obejmuję również rodziny zmarłych i poszkodowanych w wyniku wypadku autokarowego. Proszę Boga o dar ukojenia ich bólu, a także o siłę i nadzieję, które pomogą im przetrwać te niezwykle trudne chwile” – dodał abp Wojda.

Swoją łączność duchową z rodzinami ofiar wyrazili też biskupi diecezji rzeszowskiej – ordynariusz bp Jan Wątroba i biskup koadiutor Krzysztof Chudzio. „Łączymy się w bólu z rodzinami wszystkich ofiar wypadku. Zapewniamy o modlitwie w intencji zmarłych i w intencji szybkiego powrotu do zdrowia dla tych, którzy zostali ranni. Rodziny oraz bliskich ofiar zawierzamy wstawiennictwu Matki Bożej Bolesnej” – napisali.

W związku z tragedią diecezja rzeszowska poinformowała KAI, że czeka na zakończenie identyfikacji ofiar śmiertelnych i pełne informacje na temat zmarłych, rannych oraz sytuacji ich rodzin. 

„Kluczową rolę odgrywają proboszczowie parafii osób zmarłych i poszkodowanych. To oni w pierwszej kolejności obejmą troską duszpasterską swoich wiernych” – poinformował ks. Tomasz Nowak, rzecznik prasowy kurii diecezjalnej rzeszowskiej.

Z kolei Caritas Diecezji Rzeszowskiej poinformowała, że pozostaje w kontakcie z wojewódzkimi służbami prowadzącymi sztab kryzysowy i jest gotowa włączyć się w działania pomocowe.

„Caritas Diecezji Rzeszowskiej pozostaje w kontakcie z wojewódzkimi służbami, prowadzącymi sztab kryzysowy i jesteśmy w gotowości do włączenia się w działania pomocowe dla poszkodowanych i ich rodzin” – przekazał ks. dr Piotr Potyrała, dyrektor rzeszowskiej Caritas.

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę, 15 na 16 sierpnia, około godz. 1 na autostradzie M3 na wschodzie Węgier, niedaleko miejscowości Mezokeresztes. Autokar z polskimi pielgrzymami wpadł do rowu. Zginęło 12 osób. W pojeździe znajdowało się 57 pasażerów wracających z Medjugorie w Bośni i Hercegowinie oraz dwóch kierowców.

Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul poinformowała w poniedziałek rano, że zidentyfikowano siódmą śmiertelną ofiarę wypadku. Polskie władze organizują lotniczy transport poszkodowanych do kraju. Ranni, którzy obecnie przebywają w węgierskich szpitalach, trafią do placówek na Podkarpaciu i dwóch szpitali w Warszawie.

Dokładne przyczyny wypadku są nadal wyjaśniane. Według informacji przekazanych przez węgierską policję kierowca mógł zasnąć za kierownicą. Policja wszczęła przeciwko niemu  postępowanie dotyczące nieumyślnego spowodowania śmiertelnego wypadku o charakterze masowym.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze