Wojciech Polak

PAP/Jakub Kaczmarczyk

Prymas w Święto Niepodległości: chodzi o to, abyśmy zmagali się o coś, a nie z kimś

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Do odpowiedzialności i współpracy w służbie ojczyźnie wezwał prymas Polski w kazaniu wygłoszonym 11 listopada w katedrze gnieźnieńskiej. – Otrzymawszy wolność trzeba pamiętać, że ma być ona użyta do dobrego, a nie do nieładu, do anarchii, do rozkładu – powiedział abp Wojciech Polak, cytując słowa kard. Stefana Wyszyńskiego.

Cytując słowa Prymasa Tysiąclecia z jego gnieźnieńskiego testamentu (ostatniej homilii wygłoszonej w Gnieźnie w 1981 roku) abp Wojciech Polak nawoływał, aby nie oglądać się na innych, choćby na polityków, żądając od nich, aby się odmienili. Trzeba – powtórzył za kard. Wyszyńskim – aby każdy zaczął od siebie.

– Zacznijmy od siebie! Zapytajmy dziś siebie o to, w jaki sposób my czynimy użytek z tego, że jesteśmy ludźmi wolnymi? Zapytajmy o nasze konkretne zaangażowanie na rzecz wspólnego dobra – mówił prymas wskazując na znaczenie osobistej odpowiedzialności i zarazem konieczność współpracy, która jest nieodzowna do „budowania społeczeństwa prawdziwie ludzkiego”, i która domaga się dojrzałych relacji międzyludzkich, do których – jak powtórzył za czytaną Ewangelią – należy także zdolność upominania i przebaczania.

– Może ona – podkreślił – pomóc dostrzegać i uświadamiać sobie i innym, że nie wolno kształtować życia społecznego jedynie wokół własnych krótkowzrocznych interesów, z chęcią toczenia walki dla samej walki czy wprost dla wyeliminowania przeciwnika.

>>> Znamy już oficjalną datę beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego! 

– Chodzi o to abyśmy zmagali się o coś, a nie zmagali z kimś. Gdy bowiem zmaganie o coś zostaje zdominowane przez zmaganie z kimś, wówczas – cytował społeczny list biskupów polskich z marca tego roku metropolita gnieźnieński – ginie roztropna troska o dobro wspólne, a w jej miejsce wkrada się ślepo prowadzona walka o władzę”.

– Potrzebujemy szczerej, otwartej i uczciwej rozmowy, która będzie wyrazem umiłowania prawdy, dobra i wolności – mówił dalej prymas wskazując za cytowanym listem biskupów, że chodzi o „prawdę mówiącą o niezbywalnej godności i prawie do życia każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci”.

Wojciech Polak

PAP/Piotr Nowa

– Chodzi o prawdę o społecznych i ekonomicznych wyzwaniach, którym skutecznie sprostać możemy jedynie wspólnie w postawie solidarności. Prawdę o tym, że żadna partia polityczna, niezależnie od swego społecznego poparcia, nie ma monopolu ani na rozwiązania, które skutecznie mogłyby odpowiedzieć na wszystkie potrzeby społeczeństwa, ani jakiejś cudownej recepty na jego niedomagania.

– Chodzi o prawdę o tym, że prawdziwą miarą odpowiedzialności politycznej jest troska o naszą wspólną przyszłość (…) i wreszcie prawdę o tym, że miarą wielkości każdego państwa, jest sposób w jaki potrafi wspierać integralny rozwój obywateli: duchowy, intelektualny, kulturalny i gospodarczy, a zwłaszcza to, w jaki sposób potrafi towarzyszyć rodzinie, jako instytucji i fundamencie wspólnoty oraz wszystkim ludziom najsłabszym, bezradnym i bezbronnym – cytował abp Polak, podkreślając na koniec raz jeszcze konieczność współdziałania w duchu służby, który „kruszy pychę, strzeże przed arogancją, egoizmem i lekkomyślnym forsowaniem czczych obietnic”.

>>> Prymas Polski dla Onet.pl: nie obawiam się „demontażu Kościoła” 

– W swoim gnieźnieńskim testamencie kard. Wyszyński mówił nam, że otrzymawszy wolność trzeba pamiętać, że ma być ona użyta do dobrego, a nie do nieładu, do anarchii, do rozkładu. Ma nas prowadzić do prawdy, do dobra, do miłości i do wzajemnej służby. Oto jest prawdziwa wolność! – wskazał na koniec prymas Polski.

Zobacz także
Wasze komentarze