Przegląd prasy katolickiej

Zapraszam na cotygodniowy przegląd prasy katolickiej.

Tygodnik Powszechny

W „Tygodniku Powszechnym” znajdziemy ciekawą rozmowę z Wojciechem Waglewskim o żałobie i zachwycie. „Nigdy nie myślałem, że się nie zestarzeję. W ogóle się na tym nie skupiałem. Odnajduję się w starzeniu kogoś takiego jak Keith Richards. Jak Iggy Pop słabiej – według mnie, powinien już na koncertach zakładać koszulę. Ale generalnie nie widzę w starości niczego złego. I naprawdę nie wiem, jak to się stało, że z pięćdziesiątki prześmignąłem do siedemdziesiątki” – opowiada artysta. W numerze także interesujący materiał o Bałtyku, jakiego nie znamy. Redakcja pisze też o sile i słabości katolicyzmu kulturowego. „Polacy nadal w większości czują się katolikami. Według CBOS za «wierzących» albo «głęboko wierzących» uważało się w 2024 r. ok. 90 proc. społeczeństwa, liczba ta jednak spadła w czasie pandemii. Związany z nią lockdown dodatkowo rozluźnił i tak już osłabione więzi z religią. Odchodzenie od praktyk religijnych u wielu „deklaratywnych” katolików nie dzieje się bowiem od wczoraj. Udział w mszach czy nabożeństwach spada od dekad, podobnie liczba chrztów, ślubów kościelnych czy deklaracji, że wiara definiuje człowieka” – czytamy. W wydaniu też obszerne artykuły poświęcone Magnifica humanitas, pierwszej encyklice Leona XIV. „Wbrew oczekiwaniom wielu osób, papież nie potępia całkowicie sztucznej inteligencji i dzisiejszej technologii. Wskazuje jednak drogę, jaką należy podjąć, by ją uporządkować – by służyła człowiekowi, a nie człowiek jej.  Zwraca uwagę, że nazwa «sztuczna inteligencja» może wprowadzać w błąd, gdyż nie mamy do czynienia z inteligencją i świadomością, ale z bardzo złożonymi systemami, które hodowane są w laboratoriach, oparte na skomplikowanej architekturze i pracy wielu ludzi (od wydobycia surowców, po żmudne, powtarzalne porządkowanie danych)” – czytamy.

Przewodnik Katolicki

W „Przewodniku Katolickim” w tym tygodniu przeczytamy m.in. o lekarzach obcokrajowcach: „Lekarze obcokrajowcy tracą prawo wykonywania zawodu z powodu braku certyfikatu znajomości języka polskiego. Parlamentarzyści przyjęli poprawkę do ustawy, która ma temu zapobiec, bo lekarzy – zwłaszcza na prowincji – brakuje, jednak musi ją jeszcze podpisać prezydent”. Przeczytamy tez o podzielonej Polsce: „Polska od lat znajduje się w gronie najbardziej spolaryzowanych społeczeństw. Choć większość z nas deklaruje zmęczenie nieustanną wojną polityczną, konflikty wciąż napędzają polityków, media i algorytmy. Czy da się przerwać ten mechanizm?”. Redakcja porusza też temat studenckiego alkoholizmu. „Niejeden student, o którym mówi się, że jest «imprezowy», w rzeczywistości kwalifikowałby się na terapię uzależnień – i niejedna osoba zmagająca się z nałogiem w wieku średnim przekroczyła granicę utraty kontroli nad etanolem właśnie w okresie studenckim” – czytamy. W wydaniu znajdziemy też materiał o Gwardii Szwajcarskiej: Obraz papieskiego gwardzisty łatwo zamknąć w estetyce: renesansowy mundur, halabarda, precyzyjny ceremoniał, szwajcarska dyscyplina i fotografie pielgrzymów robione przy bramach Watykanu. Papieska Gwardia Szwajcarska nie jest jednak folklorystycznym dodatkiem do Stolicy Apostolskiej ani żywym eksponatem minionej epoki, tylko jedną z tych instytucji, które najlepiej pokazują, że Watykan, pozostając przede wszystkim centrum duchowym, funkcjonuje także w realiach międzynarodowego bezpieczeństwa i globalnego napięcia”.

Gość Niedzielny

Bohaterem nowego numeru „Gościa Niedzielnego” jest Bartosz Ostałowski, który po utracie obu rąk został mistrzem dryftu: „Jest dwukrotnym drugim wicemistrzem Polski. Tytuł ten zdobył w 2019 i 2024 r. w klasyfikacji generalnej Driftingowych Mistrzostw Polski. Do niego należy też rekord Guinnessa w szybkości driftu. Wszedł samochodem w poślizg przy 277 km na godzinę i sunął bokiem przez około 100 m. Średnia prędkość tego driftu, zmierzona na odcinku 50 m, wyniosła aż 231,66 km na godzinę!”. W wydaniu też o nowych błogosławionych męczennikach komunizmu z Czech. „Beatyfikacja morawskich księży Václava Drboli i Jana Buli, zamordowanych przez reżim komunistyczny, to jedno z najważniejszych wydarzeń religijnych w Czechach w ostatnich dekadach. Bo to jak «położenie rąk na żywe rany Kościoła i narodu czeskiego»” – czytamy. W numerze też reportaż o pielgrzymce z Paryża do Chartres: „Potężnie zadrzewioną aleją wchodzę do Chartres z grupą Polaków biorących udział w pielgrzymce do tamtejszej katedry. Odbieram nienależne mi brawa, bo przemaszerowałem zaledwie 7 km z pątnikami, którzy w trzy dni przeszli ponad 100 km, i to w ponad 30-stopniowym upale!”.

Idziemy

Tygodnik „Idziemy” zaprasza czytelników do Milejczyc, gdzie czczone jest Serce Jezusa. „Nie dość, że koniec świata, to jeszcze stodoła stoi – rozczarowała się Krzysztofa Małuj, gdy pięć lat temu po raz pierwszy zaparkowała przed drewnianym Kościółkiem św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach. O słynącym łaskami obrazie usłyszała od znajomej ze wspólnoty. Nie zastanawiając się długo, z przyjaciółką wyruszyły, by zawierzyć chorego na nowotwór Karola. Kiedy weszły do środka, w kościele trwał remont. Dopiero po chwili ich wzrok zatrzymał się na prawej nawie, skąd spoglądał na nie słynny Jezus z Milejczyc.„Ten obraz nie jest nawet ładny”– pomyślała Krzysztofa. Proboszcz, ks. Jarosław Rosłon, przywitał je tak serdecznie, jak do dziś wita każdego pielgrzyma przybywającego do Milejczyc. Odprawił przed obrazem Mszę św. w intencji Karola. Dopiero potem Krzysztofa mogła na dłużej uklęknąć przed wizerunkiem i przyjrzeć się Sercu Jezusa i owieczce na Jego ramionach” – czytamy na początku reportażu. Redakcja pisze też o dzieciach wrzesińskich: „W tej historii bohaterowie nie nosili mundurów. Mieli tornistry na plecach, szkolne zeszyty w dłoniach i odwagę większą, niż mogliby przypuszczać ci, którzy próbowali ich złamać. Dzięki temu pozostali w narodowej pamięci jako symbol niezłomnej Polski”.

Niedziela

Przed papieską pielgrzymką do Hiszpanii „Niedziela” przygląda się dziełu życia Antonio Gaudiego, czyli barcelońskiej świątyni Sagrada Familia. „Dzieło Gaudiego jest przykładem nowej architektury pozostającej w służbie wiary. Kolor i ruch, inspiracja w naturze, oszczędność formy i prostota, światło – z całą pewnością mogą posłużyć jako katechizm dla tych, którzy szukają Jezusa Chrystusa w historii ludzkości i w drodze do wieczności. Gaudi, inspirując się klasyką, stworzył coś antyklasycznego, coś więcej niż architekturę, i w tym był absolutnym prekursorem. Natura i przyroda wkomponowane w tworzone dzieła były dla niego szalenie istotne. Niektóre obiekty Gaudiego sprawiają wrażenie, jakby wywodziły się z jakiejś innej geometrii. Wyprzedził epokę komputerów, dzięki którym dziś tworzy się podobne figury architektoniczne. On to potrafił czynić bez zaawansowanej technologii” – czytamy. Redakcja rozmawia też z Krzysztofem Antkowiakiem – o upadkach, wierze i nadziei. „Jako dziecko chodziłem do kościoła, przyjąłem sakramenty i wiara była dla mnie czymś naturalnym. Dziecko po prostu wierzy, bez analizowania i zadawania pytań. Wszystko zmieniło się ok. 16. roku życia. Przestałem wtedy chodzić do kościoła, zerwałem kontakt z Bogiem. Nałożyły się na to dojrzewanie, popularność, różne trudne doświadczenia, zazdrość ludzi i sytuacje, które sprawiły, że zacząłem uciekać w alkohol. To była długa droga. Jeśli jednak pytasz o spotkanie z Bogiem, to mogę powiedzieć, że spotkałem Go na nowo dopiero wtedy, gdy znalazłem się w najgorszym momencie swojego życia” – opowiada piosenkarz.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze