Przegląd prasy katolickiej
Zapraszam na cotygodniowy przegląd prasy katolickiej.

Tygodnik Powszechny
W nowym „Tygodniku Powszechnym” znajdziemy wywiad z Olgą Tokarczuk, noblistką. Pisarka opowiada m.in. o swojej nowej książce, ale mierzy się też z pytaniem o to, dlaczego tak trudno nam się porozumieć: „Myślę, że właśnie tak jest: utraciliśmy wspólny język w takim znaczeniu, o którym tu mówię. Bo przecież nie chodzi tylko o polską gramatykę. Chodzi o to, jakimi emocjami obarczamy różne pojęcia, zwroty. Jak w miejsce porozumienia wprowadziliśmy i zaakceptowaliśmy zasadę nieporozumienia, nieporozumiewania się. Odebraliśmy komunikacji jej podstawową funkcję. Moja prawie dziewięćdziesięcioletnia mama chętnie ogląda materiały internetowe na tablecie i często bywa zszokowana: przekleństwami, słowami i tytułami wulgarnymi typu «Pie… się z każdym za rolę» – a mowa o znanej i szacownej aktorce. Takie zdanie buduje w wyobraźni potężny obraz, którego nie da się łatwo zapomnieć. Niezauważenie ten obraz stanie się czymś w rodzaju psychologicznego faktu. Do niego dochodzą inne obrazy i tworzy się specyficzna wizja świata. Mama pytała mnie, dlaczego ludzie nie protestują przeciwko takim praktykom w internecie. No właśnie, dlaczego?”. W numerze też o średniowiecznym świętym na nasze czasy, czyli o św. Franciszku z Asyżu. „Ubóstwo Franciszka nie brało się z nienawiści do świata materialnego, ale z odkrycia, jak krótka i zdradliwa ścieżka prowadzi od własności do nierówności, od nierówności do wyższości, od wyższości do władzy, od władzy do przemocy. Dlatego też jego rozumienie (nie)posiadania nie zdezaktualizowało się wraz z upadkiem feudalizmu ani nie skompromitowało jak wiele ideologii społecznej sprawiedliwości, z komunizmem na czele. Franciszek nie chciał być trybunem ludowym ani liderem rewolucji, ale bratem i sługą. Radykalizmu wymagał od siebie, dla innych miał wyrozumiałość i miłosierdzie” – czytamy. W numerze też rozmowa z Marzanną Bogumiłą Kielar, poetką. „Zachwyt potrzebny jest do rozwoju naszych potencjałów. Poprzez zachwyt jesteśmy wyrywani z naszych miejsc ku temu, co od nas głębsze, co od nas większe, ku wyższym poziomom ewoluującej świadomości. Bo świadomość ewoluuje, pogłębia się w miarę rozwoju człowieka. Z biologicznego punktu widzenia – chwile zachwytu nas uspokajają. Dosłownie redukują poziom stresu, zmieniają chemię mózgu i jego aktywność. To zostało zbadane. Nawet krótka chwila zatrzymania potrafi pobudzić nerw błędny, kluczowy w regulacji pracy serca i hamowaniu stanów zapalnych, które przyczyniają się do wielu chorób cywilizacyjnych. To są rzeczy konieczne do życia – na poziomie biologicznym zachwyt wiąże się ze zdrowieniem organizmu. Jest więc też po to, żeby wrócić do równowagi, żeby być zdrowszym, żeby być lepszym dla innych, dla bliskich, dla obcych, dla zwierząt, dla przyrody” – opowiada literatka.

Przewodnik Katolicki
W nowym „Przewodniku Katolickim” przeczytamy m.in. o randkach z samym sobą: „Wszyscy potrzebujemy chwil, gdy zostajemy sam na sam z własnym umysłem – nawet jeśli nie «kupujemy» określenia «randka ze sobą», a angielskie nazwy typu «metime» wywołują w nas irytację. „Relacja, w której będziemy aż do końca swoich dni, to ta, którą tworzymy sami ze sobą. Niektórzy z nas – zwłaszcza ludzie bardzo młodzi – fetują tę relację, chodząc na «randki» samemu ze sobą. Dla niejednej osoby mającej dziś ponad trzydzieści lat określenie «randka ze sobą» brzmi nie tylko jak kompletny paradoks, ale także – trudno znaleźć lepsze określenie – cringe, który jest zarezerwowany dla osób samotnych i sfrustrowanych. Warto jednak mieć na uwadze, że słowo «randka» od pewnego czasu rozszerza swój zakres” – czytamy. W wydaniu też podsumowanie papieskiej pielgrzymki do Francji. „Rosnąca liczba chrztów dorosłych i tysiące młodych na papieskich spotkaniach każą spojrzeć na francuski katolicyzm inaczej. Ale prawdziwy test zaczyna się po odjeździe Leona XIV” – czytamy.

Gość Niedzielny
W „Gościu Niedzielnym” przeczytamy m.in. o objawieniach z Gietrzwałdu. „Sejm ogłosił rok 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. To szokujące, że te objawienia – należące do zaledwie kilkunastu na świecie uznanych przez Kościół – są nawet w Polsce mało znane. Tymczasem fascynujące relacje wizjonerek czyta się jak wywiad z Maryją. Także skala objawień w Gietrzwałdzie robi wrażenie: Matka Boża objawiła się tam aż 187 razy! Dla porównania – dzieci w Fatimie widziały Ją tylko 6 razy, a w Lourdes 18 razy. W przyszłym roku przypada 150. rocznica tych objawień, które wywarły wielki wpływ na życie Kościoła i na przyszłość Polski” – czytamy. W numerze też o skutkach ubocznych zażywania Ozempicu. „Semaglutyd, szerzej znany jako Ozempic, stał się w ostatnich latach prawdziwą gwiazdą farmacji. Wprowadzenie tego leku do szerokiego użycia wywołało prawdziwą rewolucję w leczeniu najpierw cukrzycy, a wkrótce potem otyłości. Upowszechnienie Ozempicu pozwoliło odkryć liczne korzyści z jego stosowania, od kontroli poziomu cukru we krwi, poprzez obniżenie apetytu, na pozytywnym wpływie na serce i nerki kończąc. Chciałoby się rzec, że to lek niemal idealny. I właśnie taka opinia skłania wiele osób borykających się z nadwagą do jego stosowania. Niestety, nie zawsze jest to stosowanie po konsultacji z lekarzem” – czytamy.

Idziemy
W tych dniach przypada 800. rocznica śmierci św. Franciszka. W związku z tym w „Idziemy” przeczytamy o „św. Franciszku, którego nie znamy”. W tym kontekście w wydaniu pada też pytanie o to, czy człowiek jeszcze pragnie Boga. Redakcja pisze też o polskich siatkarzach, którzy niedawno po raz kolejny wywalczyli tytuł mistrzów Europy. W wydaniu też o pielgrzymce papieża do Francji, a także o tym, że odebranie dzieci to ostateczność.

Niedziela
W nowym numerze „Niedzieli” przeczytamy m.in. o pielgrzymce papieża do Francji: „Papież przybył, by przemówić do Francji i Europy i wspierać Kościół zmagający się z sekularyzmem, ale ożywiony napływem licznych młodych neofitów”. „Wizyta apostolska Leona XIV we Francji może wywołać dysonans poznawczy. Podobnie jak podczas kontemplacji dzieła sztuki nasz umysł oscyluje między emocjami a racjonalnością, nieustannie przechodząc od jednego stanu do drugiego. Z jednej strony – w obliczu ciągłego spadku liczby wiernych i stopnia sekularyzacji kraju – nie sposób nie pomyśleć, że kraj ten znajduje się w końcowej fazie dechrystianizacji. Z drugiej jednak – wzruszające obrazy powitania papieża przez Francuzów, świadczące o żarliwości i zapale religijnym, budzą entuzjazm” – czytamy. W wydaniu również o polskich uczelniach i naukowcach: „Polscy naukowcy odnoszą sukcesy na arenie międzynarodowej, ale rodzime uczelnie wciąż zajmują odległe miejsca w globalnych rankingach. Co stoi na przeszkodzie, by pojedyncze osiągnięcia przełożyły się na silną pozycję całego systemu?”.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
„Szklanka dobrej rozmowy”: dokonał się cud wskrzeszenia [+WIDEO]
Hiszpania: po raz pierwszy kobieta dyrektorką Biura Informacyjnego episkopatu
„Bóg sam nie wystarczy”. O depresji wśród księży [KOMENTARZ]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny