fot. Pixabay

Przegląd tygodników opinii

Zapraszamy na cotygodniowy przegląd tygodników opinii.

Polityka

W nowej „Polityce” m.in. o tym, ile kosztuje leczenie zwierząt: „Sejm właśnie uchwalił ustawę o obowiązkowym czipowaniu psów i kotów i ich rejestrowaniu. A o tym, że leczenie zwierząt domowych jest coraz droższe, wiedzą wszyscy opiekunowie. W Polsce to już blisko dwie trzecie społeczeństwa”. W wydaniu też opowieść o Polaku walczącym dla Ukrainy: „Krzysztof Flaczek z Mysłowic pojechał na wojnę zielonym Fiatem Seicento. Walczył po stronie Ukrainy. W niewoli jest już ponad 500 dni. Rosja nie traktuje go jak jeńca, tylko jak kryminalistę. Czy Polska zechciałaby mu pomóc?”. W numerze też o największym przestępczym koncernie świata: „Rozkwitł w brazylijskich więzieniach. Inwencja i obszary działania PCC nie znają granic. Jak wiele organizacji politycznych i zbrojnych, miała swoje «jastrzębie» i »gołębie». Strategia radykałów wyniszczała organizację”.

Newsweek Polska

W nowym „Newsweeku” przeczytamy m.in. o „niemym pokoleniu”: „Rozmowa może dziś stresować bardziej niż najtrudniejszy egzamin pisemny, ale setki tysięcy maturzystów – chcą czy nie – muszą co roku przez 15 minut siedzieć naprzeciwko komisji egzaminacyjnej i mówić o literaturze. Aż 10 z tych minut to samodzielna wypowiedź – bez filtra i montażu. Dziś częściej piszemy, niż dzwonimy, przesyłamy wiadomości głosowe, zamiast się spotykać. Z ulgą chowamy się za ekranem. Nic dziwnego, że wielu nastolatków uważa ustny polski za najbardziej absurdalny element egzaminu dojrzałości. Bardzo interesujący jest też reportaż o alkoholiczkach, które postanowiły zerwać z piciem: „Taksówkarz przywoził Iwonie zawsze ten sam zestaw: dwa razy 0,7 l Żołądkowej i dwa duże Tymbarki. Piła, słuchała muzyki i kładła się spać. Tak przez kilka tygodni. Może 15, może 40 dni. Nie jest w stanie powiedzieć. Ktoś do niej dzwonił, ktoś pisał esemesy, może ktoś przychodził, ale nic nie pamięta. Nikomu nie otwierała. Chciała tylko pić i mieć wszystko gdzieś”.

Wprost

W tygodniku „Wprost” czytamy o sytuacji Ukrainy w kontekście członkostwa w Unii Europejskiej: „Mam złą wiadomość dla wszystkich, którym wydaje się, że rosyjska okupacja Donbasu przekreśla członkostwo Ukrainy w UE. Przykład Cypru, który wszedł do Unii razem z Polską, mimo że 40 proc. kraju jest pod okupacją turecką, pokazuje, że w zjednoczonej Europie wszystko jest możliwe”.  W wydaniu też wywiad z ekonomistą Jackiem Sochą o kolejnej fazie deregulacji. „Projekt SprawdzaMy powstał w lutym 2025 roku z inspiracji Donalda Tuska i Rafała Brzoski. Jego skuteczność rzeczywiście zależy od aktywnej współpracy rządu. I to ma miejsce. A jeżeli po roku posłowie uważają, że koncepcja dotycząca przeglądu przepisów prawa i usuwania ich złych stron ma sens systemowy, to uznaję to za sukces projektu SprawdzaMY. Przygotowaliśmy ponad pięćset propozycji deregulacyjnych. Na tym zakończyła się faza 1.0. Liczę, że około sześćdziesiąt procent z nich wejdzie w życie. Teraz weszliśmy w fazę 2.0 i proponujemy kolejne rozwiązania” – czytamy.

Do Rzeczy

„W nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 r. doszło do katastrofy w Czarnobylu, mieście położonym na Ukrainie, wówczas jeszcze wchodzącej w skład sowieckiego imperium. W wyniku tego zdarzenia ucierpiała m.in. Polska” – przypomina tygodnik „Do Rzeczy”. Czytamy dalej, że: „D ylu-dylu, pierd…… w Czarnobylu! Raz, dwa, trzy – promieniujesz ty! – tak brzmiała po tej tragedii jedna z wyliczanek podczas zabawy w chowanego. Bo – co oczywiste – Polacy po tym, jak ich władze PRL poinformowały o katastrofie, szeroko komentowali to niezwykłe zdarzenie. Oczywiście rządzący uczynili to z opóźnieniem, ale – co warto podkreślić – szybciej niż w większości innych państw tzw. demokracji ludowej, a zwłaszcza w Czechosłowacji. Inna sprawa, że faktu tego po wykryciu wzrostu promieniowania przez szwedzkie stacje pomiarowe nie sposób było ukrywać”.

Sieci

W nowym numerze „Sieci” przeczytamy m.in. o Robercie Lewandowskim: „Nawet przez 100 lat może nie być w Polsce piłkarza, który osiągnie więcej niż Robert Lewandowski. W przeszłości Polska nie miała i do końca XXI w., a może nawet dłużej, nie będzie miała piłkarza tej klasy. A co najważniejsze, tak docenionego w czołowych klubach w Europie. Nikt z naszego kraju przed nim, a chyba i bardzo długo po nim, nie był i nie będzie tak żegnany przez władze i kibiców jednego z najlepszych klubów piłkarskich świata jak 17 maja 2026 r. 37-letni Lewandowski na Camp Nou w Barcelonie. Nie tylko żaden polski sportowiec w historii, lecz także żaden Polak – z wyjątkiem Karola Wojtyły – nie był tak rozpoznawalny i ceniony na świecie jak Robert Lewandowski (Lech Wałęsa nawet się do niego nie umywa, gdy chodzi o rozpoznawalność i trwałość pamięci). To najsilniejsza, najbardziej rozpoznawalna i najcenniejsza polska marka”. Redakcja pisze też o „końcu bezkarności pseudomedycznych guru”: „Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, określany już potocznie jako «lex szarlatan». To jedna z tych regulacji, które pojawiają się późno, ale są odpowiedzią na problem narastający od lat. Państwo przez długi czas przyglądało się bezradnie, jak w przestrzeni publicznej rozwija się cały rój samozwańczych ekspertów od zdrowia: internetowych guru, naturoterapeutów, bioenergoterapeutów i byłych medyków, którzy po utracie uprawnień budowali nowe kariery na sprzedaży «alternatywnej prawdy»”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze