fot. Pixabay
Przegląd tygodników opinii
Zapraszamy na cotygodniowy przegląd tygodników opinii.

Newsweek Polska
„Newsweek” wraca do pielgrzymki do Medjugorie, która zakończyła się tragicznym wypadkiem. „Program pielgrzymki do Medjugorie, którą przerwał tragiczny wypadek, był napięty. – Wszyscy przemęczeni, łącznie z kierowcami. Wieczny bieg. Prędzej czy później musiało się wydarzyć coś złego – mówi jeden z przewoźników. Udało nam się ustalić, że właściciel firmy, która organizowała pielgrzymkę miał w przeszłości kłopoty z prawem. I to poważne” – czytamy. Redakcja pisze też o tym, że klasa średnia biednieje: „Ania przez cały rok walczyła o podwyżkę. W końcu szef się zgodził, a ona miała ochotę skakać z radości. W listopadzie przyszła pensja – niższa o kilka tysięcy. Ania wpadła w drugi próg podatkowy. – Po tygodniu wzięłam kredyt – opowiada. Takich jak ona jest więcej – klasa średnia czuje, że mimo dobrych zarobków, zaczyna biednieć”. W numerze też o kucharzach celebrytach. „Największym sentymentem spośród amerykańskich szefów kuchni darzę Bobby’ego Flaya. Nie dominuje w rankingach, krytycy i smakosze nie padają przed nim na kolana, zdobył tylko jedną gwiazdkę Michelina, choć ma też w kolekcji trzy «kulinarne Oscary» (James Beard Award). Zaczynaliśmy jednak kariery w tym samym miejscu i czasie: Nowym Jorku wczesnych lat 90. I właśnie u niego – przeflancowany z przaśnej, postkomunistycznej Polski – kosztowałem pierwszych potraw najwyższej światowej klasy” – pisze Piotr Milewski. W wydaniu tez o narcyzach. „Dała sobie wmówić, że on jest najlepszym, co mogło ją w życiu spotkać. – Wątpię, że to była kwestia miłości. Raczej zależało mu na tym, by utrzymać nade mną kontrolę, poczucie władzy – opowiada Agnieszka o narcystycznym partnerze” – czytamy.

Polityka
„Polityka” zastanawia się nad tym, jak Warszawa zmieniła się od czasów „Lalki” Prusa. „Dwie ekranizacje «Lalki», najbardziej warszawskiej z wielkich powieści, zapowiadają się na prawdziwe hity tej jesieni. U wielu widzów obudzą także ciekawość do samego miasta i chęć przyjrzenia się jego mieszkańcom. Także obecnym, których reszta Polaków coraz bardziej nie lubi”. W numerze też o ciszy i hałasie: „Hałas miejski to dziś jedno z najpoważniejszych wyzwań cywilizacyjnych. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) klasyfikuje go jako drugi najistotniejszy czynnik środowiskowy wpływający na zdrowie człowieka, zaraz po zanieczyszczeniu powietrza”. Redakcja przygląda się też amerykańskiej polityce: „W przypadku wojny z Iranem owoce ignorancji szefa Pentagonu i innych pretorianów Trumpa widać jak na dłoni – obie strony we wzajemnym nelsonie i grożąca globalnym kryzysem zwyżka światowych cen ropy naftowej. Do tego stopniowe trwonienie amerykańskiego arsenału w niczego nierozstrzygających powietrznych atakach”. W wydaniu również o Izraelu: „W Izraelu na nowo wybuchł spór o święty dzień odpoczynku. I nie chodzi w nim tylko o to, czy w sobotę można pójść do kina lub skorzystać z autobusu”.

Wprost
W nowym wydaniu „Wprost” przeczytamy o grzechu ekologicznym: „Międzynarodowa Komisja Teologiczna zdefiniowała grzech ekologiczny, kładąc wiernym na serce konieczność troski o świat, w którym żyjemy. Jeśli grzechem jest lekceważenie otaczającej nas rzeczywistości i zatruwanie jej, to trzeba uderzyć się w piersi, a w sytuacji skrajnej ponieść karne konsekwencje. Gdy wpuszcza się ścieki do rzeki, to jest to najwyższej rangi nieodpowiedzialność. Niszczy się bowiem wszystko, co w niej żyje, a pośrednio niszczy się człowieka i obraża Boga, który daje życie”. W wydaniu też o stuleciu Gdyni. Redakcja rozmawia z Aleksandrą Boćkowską, autorką książki „Gdynia. Pierwsza w Polsce”. Opowiada m.in. o wpisie Gdyni na listę UNESCO. „Możliwe, że wpis stanie się impulsem dla turystyki. W tej chwili Gdynia jest na przykład przystankiem dla olbrzymich wycieczkowców. Z niejasnych dla mnie powodów chwali się tym: na jej stronie internetowej można sprawdzić, jaki wielki truciciel cumuje akurat przy Muzeum Emigracji i pójść go sobie obejrzeć. Pasażerów tych statków nie widać w Gdyni, bo już w porcie czekają na nich autokary, które zabierają ich do Gdańska. Gdyby zechcieli przejść się po modernistycznym śródmieściu, restauratorom na pewno byłoby przyjemnie. Gdyby fani modernizmu z całego świata nagle zaczęli wpadać na city breaki i zostawać na noc albo dwie, byłoby jeszcze lepiej” – opowiada Boćkowska.

Do Rzeczy
W nowym numerze „Do Rzeczy” przeczytamy o historii Wrocławia. „Dyskusja nad stosunkiem Polaków do dziedzictwa historycznego we Wrocławiu ostatnim razem eskalowała ze względu na dwie nieodległe w czasie decyzje podjęte wobec miejscowych zabytków. Pierwsza z nich dotyczyła rzekomej zamiany polskiego godła państwowego na portret króla Prus Fryderyka II Wielkiego w reprezentacyjnej Auli Leopoldina Uniwersytetu Wrocławskiego. Druga, podjęta przez konserwatora zabytków, wzbudziła z kolei kontrowersje z uwagi na przywrócenie przedwojennego napisu na Moście Grunwaldzkim z jego niemiecką nazwą: Most Cesarski. Przekonanie, że pielęgnowanie miejscowej spuścizny historycznej nieuchronnie musi wiązać się z oddaniem hołdu jej niepolskiemu w danym przypadku rodowodowi, należy jednak odczytywać jako wyraz wciąż towarzyszących naszemu narodowi kompleksów. Na przykładzie Wrocławia można się jednak przekonać, że rzadko kiedy dzieje danego miejsca widziane są tak samo przez różne zainteresowane strony” – czytamy. W wydaniu przeczytamy tez o sytuacji paliwowej na świecie: „Wspierani przez Iran bojownicy Huti przejęli kontrolę nad jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego i cieśniną Bab al-Mandab. To właśnie ten szlak stanowił trasę umożliwiającą dotąd ominięcie blokowanej przez Irańczyków cieśniny Ormuz. Problem nie polega już tylko na tym, że paliwo drożeje, ale na tym, że może go zacząć brakować”.

Sieci
Tygodnik „Sieci” pisze w tym tygodniu o powszechnej uberyzacji. „Model, w którym oddajemy nasze życie korporacjom, a one czerpią z tego zyski, jest rozciągany na kolejne branże. Stajemy się «poddanymi chmurowymi», którzy generują bezpłatny kapitał dla platform cyfrowych, płacąc im równocześnie trybut za dostęp do towarów, usług, a nawet pracy” – czytamy. W wydaniu również o Fultonie Sheenie. „Urodził się w 1895 r. w miasteczku El Paso w stanie Illinois. Jeszcze w szkole dał się poznać jako wybitny mówca, wygrywając wiele konkursów oratorskich. W 1917 r. wstąpił do seminarium, a dwa lata później przyjął święcenia kapłańskie. Studiował m.in. na uniwersytetach w Louvain w Belgii oraz Angelicum w Rzymie. Przez rok pracował jako wykładowca w Anglii, gdzie nawiązał bliskie stosunki z G.K. Chestertonem. Był przenikliwym myślicielem, subtelnym filozofem, finezyjnym teologiem, błyskotliwym biblistą, gorliwym duszpasterzem i charyzmatycznym kaznodzieją. Miał niezwykły dar mówienia o skomplikowanych sprawach w prosty i komunikatywny sposób. Podczas jego wykładów aule uczelni pękały w szwach. Był prawdziwym tytanem pracy – wydał 73 książki, w tym traktaty teologiczne, eseje filozoficzne, dzieła egzegetyczne, zbiory felietonów, przewodniki duchowe czy poradniki życiowe. Jego publikacje nie tylko stawały się bestsellerami, lecz także zachowały aktualność po latach i do dziś są wznawiane w wielu krajach” – czytamy.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Dr Bartczuk: dzisiaj każdy może nosić kasyno w kieszeni [ROZMOWA]
Myszy podsłuchują ptaki, by ocenić, czy w okolicy jest bezpiecznie
Japonia: co najmniej cztery osoby zginęły po przejściu tajfunu Dujuan; odnotowano rekordowe opady





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny